Przez rząd PO-PSL straciliśmy miliardy

Brak dywersyfikacji dostaw gazu w latach 2001–2018, przez co cena gazu od rosyjskiego dostawcy była wyższa od ceny rynkowej, sprawił, że Polska mogła stracić do 100 mld zł – ocenił Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Warunki kontraktu mógł zmienić w 2010 r. rząd PO-PSL, ale tego nie zrobił, pogłębiając nasze uzależnienie od Gazpromu.

Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Bezpieczne zaopatrzenie w energię po cenach, jakie będą akceptowalne, to jest i będzie główne zadanie tych, którzy zajmują się kwestiami energetyki. Bezpieczeństwo Polski to coś, o co musimy dbać na różne sposoby, ale bezpieczeństwo energii jest niezbywalnym elementem bezpieczeństwa jako całości

– powiedział minister Naimski podczas Ogólnopolskiego Szczytu Energetycznego w Gdańsku.

Jak zauważył, nie zawsze jednak tak było. Chodzi o kontrakt jamalski, długoterminową umowę z września 1996 r. obowiązującą do 2022 r., zawartą między PGNiG a Gazpromem na dostawy do Polski ok. 10 mld m sześc. gazu rocznie. Kontrakt ten był wyjątkowo niekorzystny z uwagi na wysoką cenę surowca. Poza tym całkowicie uzależniał nas od rosyjskiego gazu.

– W latach 2001–2018 koszt tego uzależnienia wyniósł około 50 mld zł, być może do 100 mld złotych. Polska straciła na tym, że cena gazu od rosyjskiego dostawcy była wyższa od ceny rynkowej

– wyjaśnił Naimski. Kontrakt jamalski był niekorzystny nie tylko ze względu na wysoką cenę, lecz także klauzulę take-or-pay, która oznacza, że musimy kupować określoną ilość gazu, czy tego chcemy, czy nie.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Jan Kamieniecki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo