Wielkopolski wicekurator oświaty Zbigniew Talaga poinformował, że w czerwcu odbędzie się pierwsza część egzaminu w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach.

Z powodu problemów ze skompletowaniem komisji egzaminacyjnej w ośrodku w Owińskach egzamin odbył się tylko częściowo. Według Talagi stało się tak z powodu błędu popełnionego przez dyrektora placówki.

"Wczoraj premier Mateusz Morawiecki zadeklarował że egzaminy gimnazjalne się odbędą i tak też się stało. Egzaminy w Wielkopolsce się odbyły, przystąpiło do nich 34 tys. uczniów, odbyły one się w 675 placówkach – to jest 100 proc. egzaminów"

– powiedziała Niestrawska w środę na konferencji prasowej.

Podkreśliła, że jest to efekt "ogromnej pracy administracji rządowej z wojewodą na czele". Wicewojewoda podziękowała pracownikom Kuratorium Oświaty w Poznaniu.

"Pragnę też gorąco podziękować za współpracę samorządom, dyrektorom szkół i nauczycielom. To dzisiaj okazało się że praca, jaką wykonują jest misją. Podeszli do dzisiejszego problemu egzaminów z ogromną odpowiedzialnością. Wykazali się powołaniem i ta odpowiedzialność spowodowała, że tak naprawdę dobro uczniów było dla nich najważniejsze"

– powiedziała Niestrawska.

Wicewojewoda zaapelowała do dyrektorów szkół, aby w kolejnych dniach egzaminów w sytuacji jakichkolwiek problemów, kontaktowali się z Kuratorium Oświaty w Poznaniu.

Wicekurator Zbigniew Talaga przyznał, że szczególne podziękowania należą się przede wszystkim dyrektorom szkół. Przypomniał, że to oni są odpowiedzialni za organizację egzaminów we własnej szkole.

"Mieli bardzo trudną sytuację, strajki obejmują sporą część szkół, wielu nauczycieli rzeczywiście w nich uczestniczy. Egzamin musiał się odbyć obok strajków. Wszystko się udało, dyrektorzy szkół dokonali wielkiej pracy"

– dodał wicekurator.

Zbigniew Talaga przypomniał, że problem z egzaminami wystąpił w jednej placówce w Owińskach. Podkreślił, że kuratorium o problemach z przeprowadzeniem egzaminu w tamtejszym ośrodku zostało powiadomione dopiero w środę po godz. 10.

"Jeden błąd dyrektora szkoły, który o godz. 7 powinien zadzwonić do dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej i poinformować o braku w składzie zespołów nadzorujących. Ten telefon mógł spowodować, że egzamin dla 12 dzieci odbyłby się w całości"

– powiedział.

Jak wyjaśnił, ostatecznie nie udało się przeprowadzić pierwszej części egzaminu. Odbędzie się ona w terminie dodatkowym, w czerwcu.

"Myśmy zareagowali natychmiast. Proszę sobie wyobrazić, że o godz. 10:30 dostaliśmy sygnał od pani dyrektor OKE (o problemie w Owińskach) i o 11, dzięki naszym wizytatorom, uratowaliśmy ten egzamin"

 – powiedział.

Pytany o to, czy sytuacja szkoły w Owińskach będzie dalej formalnie wyjaśniana, powiedział, że "obecnie najważniejsze jest dobro dzieci i sprawne przeprowadzenie egzaminu".

Jak tłumaczyła dyrektor ośrodka w Owińskach Maria Tomaszewska, wcześniej "pisała do 10 szkół z prośbą o oddelegowanie do zespołu nadzorującego". "Z każdej ze szkół dostałam odpowiedź negatywną ze względu na akcję strajkową. Napisałam również do kuratorium i niestety również nie otrzymałam odpowiedzi".

Dodała, że "dopiero kiedy sprawa została nagłośniona", otrzymała informację, że druga cześć egzaminu się odbędzie, bo kuratorium ma oddelegować cztery osoby – tyle, ile brakowało w komisji.

Wcześniej Talaga wyjaśniał, że mail został wysłany na niewłaściwy adres, a dyrektorka z Owińsk "nie podjęła żadnych innych starań, by skontaktować się z nami ponownie".