Lizusostwo nie zastąpi debaty o UE

  

Śpiewka o polexicie na stałe weszła do repertuaru opozycji. Jest cyniczna, ale służy liderom Koalicji Europejskiej do pozycjonowania się jako siła proeuropejska. Niestety, paraliżuje debatę o kondycji Unii Europejskiej i korzeniach eurosceptycyzmu.

W debacie o Unii nigdy nie należy zapominać o czynniku rosyjskim. Kremlowi bardzo zależy na dezintegracji europejskiej – tak było w XIX i XX w., tak jest dziś. Ale to nie zmienia faktu, że dzisiejsza Unia Europejska potrzebuje porządnej debaty o swojej strukturze, celach i kondycji lewicowo-liberalnych elit, które nią trzęsą. Unijny hurraoptymizm Koalicji Europejskiej, jej lizusostwo wobec wysokich unijnych urzędników, niczego nie załatwiają. PiS musi czytelnie wyjaśniać, że nie chodzi o żaden polexit, tylko Unię lepszą dla krajów tzw. drugiej prędkości.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts