Rynek przewozu osób uporządkowany

  

Projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym po przyjęciu przez rząd trafił do Sejmu. Wobec nowych przepisów zezwalających na przewozy osób z wykorzystaniem aplikacji mobilnych przeciwni są obawiający się konkurencji taksówkarze.

Tymczasem blisko połowa ankietowanych ostatnio przez IBRiS Polaków (43,8 proc.) nie chce, aby popularne aplikacje do zamawiania przejazdów zniknęły z polskich ulic i nie wyobraża sobie podobnego scenariusza.

Równe warunki funkcjonowania rynku przewozu osób

– Projekt ustawy zakłada stworzenie jasnych i równych warunków funkcjonowania rynku przewozu osób samochodami osobowymi i taksówkami, opartych na jednakowych zasadach wykonywania zawodu przewoźnika. Nowelizacja wprowadza także pośrednictwo przy przewozie osób, co istotnie powinno przyczynić się do uczciwej konkurencji w branży przewozowej – skomentował minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk.

Zgodnie z projektem nowelizacji, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2020 r., pośrednicy przy przewozie osób będą mieli obowiązek zlecania przewozów wyłącznie przedsiębiorcom posiadającym licencje na przewóz osób, stosowne do realizowanych przewozów. Projekt ustawy wprowadza również istotne ułatwienia w zakresie uzyskania licencji oraz złagodzenie wymagań upoważniających do wykonywania zarobkowego przewozu osób.

Nowelizacja ma charakter prokonsumencki. Dzięki nowym przepisom będzie mniej nadużyć, oszustw, przekręconych liczników, pasażer będzie mógł wybierać przewoźników, którzy oferują usługę za kwotę, która znana jest na samym początku przejazdu. Większa konkurencja na rynku poprawia zaś usługi i zawsze korzysta na tym użytkownik. Zarówno taksówki, jak i przewozy mają swoich wiernych zwolenników. Tym bardziej więc cieszy, że na uporządkowaniu rynku w postaci, jaką projektowi nowelizacji zatwierdzonemu przez rząd nadało Ministerstwo Infrastruktury, zyskają pasażerowie. A taksówkarze sami muszą uporządkować swoje podwórko. Zdarza się bowiem, że walczą nawet sami ze sobą – jedna korporacja z konkurencyjną.

Najlepszy kompromis, jaki mógł wypracować rząd

– Jest to najlepszy kompromis, jaki mógł wypracować rząd – mówi Arkadiusz Pączka, dyrektor Centrum Monitoringu Legislacji, Pracodawcy RP. – Zawiera rozwiązania skrojone pod kątem każdej z grup, których dotyczy nowelizacja ustawy. Do tej pory prawo niestety słabo nadążało w obszarze przewozów pasażerskich za praktyką biznesową. Dla taksówkarzy proponowane regulacje tworzą zaś korzystniejsze warunki działalności i pomogą im w osiąganiu większej rentowności, m.in. poprzez ułatwienia w uzyskaniu licencji dla pośrednika, obniżenie opłat za licencję, likwidację usługi przewozów osób, brak obowiązku posiadania taksometru i kasy fiskalnej. Jednocześnie ustawa dostrzega ogromne znaczenie nowych technologii i innowacyjnych narzędzi używanych np. przez myTaxi i iTaxi. Potwierdza to więc fakt konkurencji panującej już na tym rynku, co nas, użytkowników, tylko cieszy. Według badań IBRIS 8 na 10 Polaków chciałoby znać cenę kursu wsiadając do taksówki i aplikacje dają taką możliwość. Polacy bardzo chętnie korzystają więc z tej formy przewozów. Zmiany w prawie uwzględniają ten postulat, a mianowicie możliwość używania aplikacji mobilnej jako taksometru, co wpłynie zarówno na efektywność i transparentność przejazdów, jak i w wielkim stopniu na komfort pasażerów – kończy dyr. Pączka.

W projekcie zdefiniowano „pośrednictwo przy przewozie osób” jako przekazywanie zleceń przewozu z wykorzystaniem domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych oraz systemów teleinformatycznych. Dotyczyć to będzie przewozu osób samochodami osobowymi (maks. do przewozu 7–9 osób łącznie z kierowcą) lub przewozu taksówką.

Pasażer nie będzie narażony na oszustwa ze strony taksówkarzy

Dzięki rozwiązaniom zawartym w nowelizacji pasażer nie będzie narażony na oszustwa, np. płacenia zawyżonych cen za przejazd, których żądają nieuczciwi taksówkarze. A do tej pory takie zjawiska miały bardzo często miejsce. Projekt nowelizacji przewiduje bowiem kary dla takich taksówkarzy. Ci spośród nich, którzy będą pobierali zapłatę za kurs niezgodnie z cenami i taryfami ustalonymi przez radę gminy, będą zagrożeni karą do 2 tys. zł. Ponadto osoby skazane za niektóre przestępstwa, określone w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, nie będą miały dostępu do zawodu taksówkarza (tj. nie będą mogły uzyskać licencji na przewóz osób). Rozwiązanie to powinno zwiększyć bezpieczeństwo przewożonych pasażerów.
Nowelizacja przewiduje także, iż nie będzie podlegać kontroli czas pracy przedsiębiorców osobiście wykonujących przewozy drogowe i osób samozatrudnionych (niezatrudnionych przez przedsiębiorcę) osobiście wykonujących przewozy na ich rzecz, których trasa nie przekracza 50 km pojazdami samochodami osobowymi.

https://ssl.gstatic.com/ui/v1/icons/mail/images/cleardot.gifW opinii resortu infrastruktury „nowe przepisy tworzą jednakowe wymogi i warunki do równej konkurencji dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą związaną z pośrednictwem przy przewozie osób samochodami osobowymi i taksówkami. Nowe regulacje będą też sprzyjać uczciwej konkurencji wśród przewoźników”.

Innego zdania są taksówkarze. Choć przy pełnym wymiarze godzin średnia pensja taksówkarza nie powinna być niższa niż 6 tys. zł miesięcznie (jak wyjaśniał agencji Newseria Biznes Lech Kaniuk, prezes iTaxi), a większych miastach średnie miesięczne wynagrodzenie sięga nawet 12 tys. zł, taksówkarze, niezadowoleni z nowych przepisów, zapowiadają protesty – blokady ulic w miastach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło:

Wczytuję komentarze...

Referendum strajkowe: protest nie tylko przeciwko niskim płacom

/ Janusz Wolniak/Gazeta Polska

  

Związki zawodowe działające w firmie Amazon – NSZZ „Solidarność” i Inicjatywa Pracownicza – w trakcie przerw obiadowych przeprowadziły wśród pracowników referendum strajkowe pod magazynem zakładowym na Bielanach Wrocławskich.

Amazon to największy w Polsce amerykański pracodawca. W tym roku w firmie ma być zatrudnionych 16 tys. pracowników. Na Dolnym Śląsku pracuje 4 tys. osób, a na koniec roku, kiedy spółka otworzy kolejny zakład w Bolesławcu, dojdzie jeszcze tysiąc.

– W naszym zakładzie pensje stale rosną, teraz płacimy już minimalnie 20 zł brutto za godzinę. Po roku pracy pracownik może dostać podwyżkę do 15 proc. (8 proc. za frekwencję i 7 proc. za produktywność w pracy zespołowej)

– mówi menedżer Amazona Magdalena Węglewska.

Jednak związkowcy uważają, że zarobki są za niskie, i żądają podwyższenia podstawowej stawki godzinowej do co najmniej 25 zł netto dla pracowników poziomu pierwszego (T1) przy zachowaniu równego poziomu wynagrodzeń we wszystkich magazynach wchodzących w skład zakładu, a także zbiorowego regulowania wynagrodzeń w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi.

Tymczasem Marta Rzetelska, rzecznik Amazona, mówi, że pracownicy mogą liczyć na wiele profitów. Należą do nich: np. pełna opieka zdrowotna, bezpłatny dojazd do pracy, posiłki za złotówkę czy program „Postaw na swój rozwój” (firma w ciągu czterech lat oferuje dofinansowanie szkoleń do 26 tys. zł bez umowy lojalnościowej).

Protestujący oprócz żądań płacowych wysuwają także postulat stabilności pracy, domagając się zatrudniania bezpośrednio przez pracodawcę, bez pośrednictwa agencji pracy tymczasowej i bez rocznych umów na czas określony.

Więcej w dzisiejszym Dodatku Dolnośląskim "Gazety Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl