Rzeka Krutynia - najpiękniejszy zakątek Mazur

Kajakowy szlak rzeką Krutynią / JolEnka

  

Kajakowy szlak prowadzący rzeką Krutynią (ok. 102 km długości) jest uważany za najpiękniejszy w Polsce, a jak niektórzy twierdzą, także w Europie.

Najpiękniejszy zakątek Mazur znajduje się nad rzeką Krutynią, która wraz z 17 jeziorami tworzy imponujący i popularny szlak kajakowy. Szlak zaczyna się na jeziorze Warpuńskim na Pojezierzu Mrągowskim i prowadzi wśród morenowych pagórków do jeziora Krutyńskiego, z którego wypływa właściwa Krutynia. Rzeka przecina Puszczę Piska i wpada do jeziora Bełdany. Do jeziora prowadzi malownicza ścieżka przyrodnicza, która biegnie wzdłuż brzegów Krutyni.
Wysokie brzegi porośnięte są starymi sosnami i dębami, tworzącymi nad dróżką zielony tunel. Jezioro i odcinek rzeki wchodzą w skład rezerwatu (273 ha), w którym występują grądy (lasy z przewagą grabów) i lasy mieszane. Ciekawostką są rośliny wodne: gąbka słodkowodna i krasnorost. Na płytkim jeziorze Krutyńskim (55 ha) o regularnych brzegach i wydłużonym kształcie latem kwitną żółte grążele.

Rezerwat Krutynia
Rezerwat przyrody Krutynia im. Melchiora Wańkowicza został utworzony w 1983 r. Położony jest w pobliżu miejscowości Krutyń, w gminie Piecki, na obszarze Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Jest rezerwatem krajobrazowym ustanowionym dla ochrony odcinka rzeki Krutyni oraz Jeziora Krutyńskiego z przyległymi lasami. Jego obszar zajmuje 273,12 ha, w tym 194,41 ha powierzchni leśnej i 60,05 ha powierzchni wód. 

Rezerwat leży w krajobrazie utworzonym w swych zasadniczych zarysach w fazie ostatniego zlodowacenia. Zajmuje on południowo-wschodni odcinek tzw. rynny mrągowskiej, z przyległą od południa rozległą równiną sandrową.
Osią rezerwatu jest rzeka Krutynia, przepływająca przez liczne na tym terenie jeziora. Na przeważającym obszarze rezerwatu występują w wysokim stopniu naturalne  obszary leśne. Rośnie tu las liściasty i mieszany typu grąd,  bór mieszany, ols i łęg jesionowo-olszowy. 

W rezerwacie spotkać można ponadto takie interesujące zwierzęta jak: bielik, dzięcioł czarny, puchacz, puszczyk, lelek kozodój, rybołów, jarząbek, bocian czarny, żuraw, samotnik, gągoł, zimorodek, borsuk. W okresie letnim najczęściej obserwowanymi na brzegu rzeki ptakami są tracze oraz nurogęsi z młodymi. Zimą można zobaczyć w rezerwacie zatrzymujące się tu łabędzie krzykliwe, pluszcze oraz wydry. 

W lasach rezerwatu występuje bogata i interesująca flora, w tym takie gatunki jak: wawrzynek wilczełyko, lilia złotogłów, żywiec cebulkowy, ciemiężyk białokwiatowy. 

Szlak kajakowy rzeki Krutyni jest uznawany za najpiękniejszy w Polsce i najpopularniejszy w całej Europie. Długość całego szlaku, licząc od wsi Zyndaki do jeziora Bełdany wynosi ok. 102 km. W granicach Mazurskiego Parku Kraj¬obrazowego, na wysokości wsi Spychowo, znajduje się połowa tej trasy. Właściwa rzeka Krutynia liczy jedynie ok. 26 km długości i ciągnie się od Jeziora Krutyńskiego do Jeziora Gardyńskiego. Za najbardziej malowniczy uchodzi odcinek rzeki w rezerwacie Krutynia. 


Wieś Krutyń
Na południowym krańcu powiatu Mrągowskiego wśród rozległych lasów stanowiących Puszczę Piską, z dala od miasta znajduje się zagubiona wśród lasów miejscowość Krutyń.
Nazwa wsi Krutyń została zapożyczona od rzeki noszącej teraz oficjalną nazwę Krutynia. Jest to nazwa pochodzenia staropruskiego – język ten był spokrewniony z językiem litewskim.Nazwa oznacza ,,rzekę wartką i krętą” , a nie ,,krótką”.
Początek miejscowości Krutyń sięga odległych czasów. Powstała ona około 1500 r. jako obronna stanica myśliwska w puszczy. Stanica została później przebudowana na zameczek myśliwski, w którym schronił się w czasie panującej dżumy, książę Albrecht w r.1527. Osada Krutyń była w 1782 r. siedzibą nadleśnictwa, liczyła 16 domów. Wieś Krutyń w roku 1939 liczyła już 436 mieszkańców. W 1934 r. Krutyń odwiedził Melchior Wańkowicz, który wraz z córeczką  spędzał na Mazurach wakacje uwiecznione w powieści „Na tropach Smętka”.

Około 500 m za wsią równomiernie we wszystkich kierunkach występują lasy mieszane z przewagą dębów. Dzięki swemu położeniu Krutyń jest miejscowością wczasową. Zachowała się tu urocza, choć nieco chaotyczna drewniana zabudowa. Niewielkie parterowe chaty, niektóre ozdobione gankiem i okiennicami, stoją zwrócone szczytami lub kalenicami do krętych uliczek. W dawnej stodole z końca XIX w. obecnie mieści się poczta.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Nowe tropy ws. śmierci Emila Barchańskiego

Emil Barchański / arch. IPN

  

W najnowszym odcinku programu „Koniec systemu” Dorota Kania wróciła do sprawy śmierci Emila Barchańskiego, w której pojawiły się zupełnie nowe tropy. Prowadzą one do Departamentu I czyli komunistycznego wywiadu. W prowadzonym przez IPN śledztwie został przesłuchany Aleksander Makowski, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w czasach PRL zajmował się inwigilacją m.in. księdza Franciszka Blachnickiego oraz papieża Jana Pawła II.

Emil Barchański (rocznik 1965) 13 grudnia 1981 roku – po wprowadzeniu stanu wojennego – zaczął prowadzić działalność konspiracyjną w grupie „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 roku wziął udział wraz z Markiem Marciniakiem i Arturem Nieszczerzewiczem w akcji przeciwko pomnikowi Feliksa Dzierżyńskiego. 3 marca 1982 roku został zatrzymany przez SB w drukarni drugiego obiegu podczas druku publikacji Adama Michnika „Będę krzyczał”. Po aresztowaniu był bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań. W dniu 17 czerwca 1982 roku miał być wyznaczony kolejny termin rozprawy Tomasza Sokolewicza i Marka Marciniaka, w którym Emil miał zeznawać jako świadek. Na jednej z wcześniejszych rozpraw zeznał: „Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać”. Brał udział w manifestacjach patriotycznych 3, 9 i 13 maja 1982 roku. 3 czerwca 1982 roku pojechał na plażę nad Wisłą, gdzie zaginął, a jego ciało odnaleziono dopiero 5 czerwca. Śledztwo w sprawie jego śmierci pierwszy raz umorzono w 1982 roku; kolejny – w latach 90. Sprawą zajął się w 2006 roku pion śledczy IPN – po upływie wielu lat i braku pełnej dokumentacji można jedynie wskazać najbardziej prawdopodobną hipotezę.
 [polecam:https://niezalezna.pl/275356-dorota-kania-ujawnia-dlaczego-zginal-emil-barchanski]

Emil Barchański został aresztowany w stanie wojennym 3 marca 1982 w związku z „profanacją” pomnika Feliksa Dzierżyńskiego – miesiąc wcześniej kilku młodych ludzi (w tym Emil) oblali „Krwawego Feliksa” łatwopalną cieczą i podpalili.
 
W 82 roku byłem działaczem Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej i my zaczęliśmy w grudniu 82 roku wydawać gazetkę pod tytułem "Młodzież" i oczywiście interesowała nas młodzież walcząca i jedną z informacji, która dotarła do nas z Warszawy było zamordowanie Emila Barchańskiego. Chłopak był aresztowany i odpowiadał w sądzie. W sądzie powiedział, że był torturowany, na co sąd zareagował w ten sposób, że w takim razie odracza rozprawę, ale w tej sprawie następnej Emil będzie odpowiadał z wolnej stopy, czyli, że po tej rozprawie został zwolniony do domu. No i okazało się, że tak jakby został zwolniony do domu po to, żeby nie dożył następnej rozprawy, bo nie dożył. Wyłowili go z Wisły.
- wspomina Artur Adamski, opozycjonista, działacz Solidarności Walczącej.

W najnowszym odcinku programu Doroty Kani zwrócono uwagę, że do aresztu, oprócz Emila Barchańskiego trafił także jego kolega, Tomasz Sokolewicz. Jego ojciec, Wojciech Sokolewicz był wówczas znanym prawnikiem, kierownikiem zespołu prawa konstytucyjnego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Był również kontaktem operacyjnym Departamentu I MSW ps. „Wacław”, a jego oficerem prowadzącym w tym czasie był... Aleksander Makowski.

Po aresztowaniu syna Wojciech Sokolewicz spotkał się z Makowskim, który posługiwał się nazwiskiem Stępiński i poprosił go o ustalenia w sprawie zatrzymania syna.
 
W wydziale dochodzeniowo-śledczym komendy stołecznej pojawił się funkcjonariusz pierwszego departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z pytaniem o bieg tej sprawy i o konsekwencje, jakie grożą przywódcy tej części warszawskiej organizacji, która dokonała profanacji pomnika Dzierżyńskiego. Z relacji kierownictwa tego wydziału wskazywano, że jest on szefem tej organizacji i na pewno z odpowiedzialności karnej z tej sprawy się nie wywinie. Z tych rozmów zostały sporządzone przez funkcjonariusza wywiadu notatki i te notatki o których wspomniałem zostały ujawnione w aktach kontaktu operacyjnego o pseudonimie „Wacław”.
- mówi prokurator Mariusz Rębacz, IPN.
 
Przebieg samego procesu wspomina również mama Emila Barchańskiego:

17 maja w trakcie procesu sądowego jego kolegów Tomka Sokolewicza i Marka Marciniaka. Bohatersko na sprawie sądowej tychże kolegów powiedział do sędziego, że bardzo był bity i zmuszany do fałszywych zeznań. Wówczas pani prokurator młoda blondyneczka wyskoczyła strasznie zdenerwowana i powiedziała "będziesz pięć lat siedział za fałszywe zeznania" a sędzia, młody człowiek spokojnie z uśmiechem na ustach zapytał "a czy mógłbyś powiedzieć, jak ci panowie się nazywali". Emil odpowiedział dowcipnie "ci panowie, jak biją to się nie przedstawiają, ale na pewno bym ich rozpoznał, gdyby mi pokazali tych panów. W każdej chwili, do końca życia, zapamiętam ich twarze.
- wspominała Krystyna Barchańska, mama Emila.
 
Na istotny wątek zwraca uwagę opozycjonistka, działaczka NSZ Kinga Hałacińska.

Po tym jak Emil Barchański wyszedł z aresztu, obiecał swojej mamie, że już więcej polityką zajmować się nie będzie. Miał kłopot z łaciną, miał kłopot z przysposobieniem obronnym, obiecał mamie, że się będzie uczył. Powodem dla którego bardzo często spędzał czas ze swoim sąsiadem Hubertem była nauka i to, że obaj mieli psy. W związku z czym obaj młodzi ludzie bardzo często chodzili razem na spacery. Wydaje się, że osoba, która została podstawiona państwu Barchańskim była bardzo świadomie przemyślana przez Służbę Bezpieczeństwa. Chłopak był młody, posiadał podobne zainteresowania jak Emil, posiadał żonę, dziecko, był wiarygodny.
- mówi Hałacińska.
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl