Rodziny wielodzietne pamiętają

  

Przez dekady III RP rodziny wielodzietne należały do najbardziej zagrożonych ubóstwem, także skrajnym. Politycy chętnie mówili, że zarówno polskie rodziny, jak i dzietność są ich oczkiem w głowie. Ale analizy społeczno-gospodarcze nie pozostawiały złudzeń: wielodzietnym było najgorzej.

W dodatku często takie rodziny padały ofiarą najpodlejszych stereotypów: że patologia, dziecioroby, pijackie domy. Z sytuacji marginalnych próbowano stworzyć normę – w czasach dyktatury lumpenliberalnych dogmatów nie było o to trudno. Przez te wszystkie lata o szacunek dla wielodzietnych upominały się przede wszystkim środowiska katolickie. Niestety, z reguły ich możliwości pomocy czy też samopomocy były ograniczone, jak to z reguły bywa z działalnością charytatywną. Pod koniec rządów Platformy wielodzietni mieli już naprawdę ciężko – polska płaca i praca karały ich za to, że mają wiele dzieci. Niech Państwo zauważą, że totalna opozycja i obsługujące ją media jakoś dziwnie mało mówią o losie rodzin wielodzietnych za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Tu nawet nie próbują niczego ugrać. Widocznie wielodzietni zbyt dobrze znają różnicę między swoim dawnym a obecnym położeniem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl