Szef Sztabu Generalnego WP z wizytą na Łotwie

/ mat. SG WP http://sgwp.wp.mil.pl/pl/4_1130.html

  

Szef Sztabu Generalnego WP generał broni Rajmund T. Andrzejczak przebywał w dniach 3-4 kwietnia br. na Łotwie.

Podczas spotkania z szefem obrony Republiki Łotewskiej generałem broni Leonīdsem Kalniņšem omówiono kwestie dotyczące strategii bezpieczeństwa państw bałtyckich, sytuację w regionie oraz wojskową współpracę dwustronną i w ramach NATO - informuje oficjalny portal Sztabu Generalnego WP. 
 
Po rozmowach w Rydze generał Andrzejczak udał się do bazy w Adazi, gdzie spotkał się z polskimi żołnierzami oraz starszymi oficerami narodowymi  wielonarodowej batalionowej grupy bojowej eFP, stacjonującej na Łotwie. W trakcie spotkania z dowódcą eFP Łotwa ppłk. Philippem Sauve oraz dowódcą Łotewskiej Brygady Piechoty Zmechanizowanej ppłk. Sandrisem Gaugersem rozmawiano na temat realizacji zadań na wschodniej flance NATO, wymieniono również uwagi dotyczące funkcjonowania wielonarodowego kontyngentu wojskowego - czytamy. 

Żołnierze batalionowej grupy bojowej eFP zaprezentowali szefowi Sztabu Generalnego WP sprzęt i wyposażenie używane podczas realizacji zadań. Dowódca PKW złożył generałowi Andrzejczakowi meldunek o działalności Polskiego Kontyngentu Wojskowego na Łotwie, w którym przedstawił aktualną sytuację w rejonie odpowiedzialności. Szef SG WP miał także okazję do rozmowy z żołnierzami służącymi w PKW, poznania ich opinii i wniosków ze służby w Polskim Kontyngencie Wojskowym - podaje SG WP. 
 
W bazie Adazi generał Andrzejczak zapalił także znicz przed pomnikiem Vienotiba Speks, który upamiętnia żołnierzy poległych na misjach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: SG WP

Wczytuję komentarze...

Sąd uniewinnił Piotra Najsztuba. Chodzi o wypadek z października 2017 r.

Piotr Najsztub / Sławek [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

77-letnia kobieta trafiła do szpitala po tym, jak na pasach w Konstancinie uderzył w nią rozpędzony samochód. Kierowcą, który poturbował staruszkę, okazał się znany dziennikarz Piotr Najsztub. Ale to nie wszystko: zatrzymano mu dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji uznał go za niewinnego.

Do wypadku doszło wieczorem 5 października 2017 r. Staruszka przechodziła zgodnie z przepisami przez przejście dla pieszych. Niestety, uderzył w nią rozpędzony chevrolet, za którego kierownicą siedział 55-latek. Potrącona kobieta trafiła do szpitala. Miała m.in. złamaną kość pokrywy czaszki i wiele złamań żeber. [polecam:https://niezalezna.pl/229031-to-juz-nie-przelewki-piotr-najsztub-stanie-przed-sadem-grozi-mu-wiezienie]

Najsztub w momencie wypadku był trzeźwy. Mężczyźnie zatrzymano dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Policja oficjalnie potwierdziła, że prawo jazdy utracił w 2009 roku - powodem było przekroczenie punktów karnych. [polecam:https://niezalezna.pl/205554-tajemnica-prawa-jazdy-najsztuba-dlaczego-zatrzymali-mu-dokument-ale-nie-cofneli-uprawnien]

25 czerwca 2018 r. do Sądu Rejonowego w Piasecznie został skierowany akt oskarżenia przeciwko Najsztubowi, a prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do 3 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Piasecznie pod koniec lipca w trybie zaocznym uznał Najsztuba za winnego. W wyroku nakazano dziennikarzowi. zapłatę 6 tys. zł grzywny, 10 tys. nawiązki dla poszkodowanej w wypadku oraz 5 942 zł kosztów postępowania.

Zbigniew Ziobro ocenił, że taka kara jest niewspółmierna do winy, i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku. W efekcie jesienią ub.r. sprawa wróciła do sądu, a w trakcie procesu powołano biegłych. [polecam:https://niezalezna.pl/233248-piotr-n-nie-moze-spac-spokojnie-uniewazniono-skandalicznie-niski-wyrok]

Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji w Piasecznie uznał, iż Piotr Najsztub jest niewinny spowodowania wypadku. Poinformował o tym sam na antenie „Dzień dobry TVN”. 

Sąd, kiedy rozstrzygał tę sprawę, nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, z jaką prędkością ta pani weszła na pasy (...) Jechałem ok. 20 km/h, padał deszcz, pasy były niedoświetlone, nie miałem szans zahamować (...) Czuję teraz spokój. Oczywiście przejechanie kogokolwiek będzie czynnością dla kierowcy, którą będzie się długo pamiętać

- stwierdził Najsztub.

Najsztub poinformował też, że ponownie odbył kurs na prawo jazdy i zdał egzamin.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wirtualnemedia.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl