Macierewicz: Reformy muszą być kontynuowane, żeby Polska stanowiła prawdziwą siłę w Europie

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

- Żaden rząd w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie zrobił tyle w sprawach społecznych, gospodarczych, bezpieczeństwa państwa, ale też politycznych i ideowych - podkreślił w rozmowie z naszą reporterką Antoni Macierewicz.

Antoni Macierewicz zapytany m.in. o reformę sądownictwa oraz dekoncentrację mediów po trzech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, powiedział, że "każdy z nas by sobie życzył, żeby zmiany w Polsce, które przywracają wielkość, świetność i sprawiedliwość Rzeczpospolitej, następowały zaraz, natychmiast, drugiego dnia po wyborach, kiedy daliśmy mandat, którzy taki program przedstawiali".

Mamy za sobą kilkadziesiąt lat niszczenia narodu polskiego, mordowania najlepszych synów i córek narodu polskiego, kilkadziesiąt lat okłamywania i demoralizowania Polaków. Ten bagaż na nas ciąży i trudno sobie wyobrazić, żeby zmiany następowały natychmiast

- dodał były szef MON.

Polityk PiS podkreślił, że "żaden rząd w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie zrobił tyle w sprawach społecznych, gospodarczych, bezpieczeństwa państwa, ale też politycznych i ideowych".

Zaczęliśmy na tym szerokim froncie, także związanych z reformą sądownictwa, z odbudową armii, reformą szkoły, a przede wszystkim z przywróceniem minimum sprawiedliwości społecznej. (...) Żadna z tych spraw nie została zakończona, wszystkie muszą być kontynuowane, żeby ten fundament, który teraz budujemy przetrwał nie 2, 5 lat, ale 100 lat tak, żeby odrodzona Polska stanowiła prawdziwą siłę w Europie, żeby polska otaczała troską własnych obywateli, żeby było państwem prawdziwym, a nie teoretycznym. Dlatego występujemy o nową kadencję

- wskazał Antoni Macierewicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przywódca Huti: Zaprzestaniemy ataków na Arabię Saudyjską. "Czekamy na pozytywną odpowiedź"

zdjęcie ilustracyjne / By Henry Ridgwell (VOA) - Yemen Fighting Intensifies as Fears Grow of Sectarian Conflict, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70173465

  

Przywódca jemeńskich rebeliantów Huti Mahdi al-Maszat ogłosił w piątek wieczorem, że jego oddziały zaprzestaną ataków na Arabię Saudyjską i będą oczekiwać na "pozytywną odpowiedź" w nadziei na zakończenie pięcioletniej wojny.

Wypowiedź al-Maszata, który pełni funkcję prezydenta Rady Politycznej Huti, została wyemitowana przez należącą do nich telewizję satelitarną al-Masirah.

Maszat wystąpił w piątek w telewizji w związku z rocznicą zdobycie przez milicje Huti stolicy kraju, Sany, 21 września 2014 r. Zapowiedział "wstrzymanie wszelkich ataków na terytorium Arabii Saudyjskiej", w nadzieli na to, że "odpowiedzią na ten gest będzie jeszcze bardziej znaczący gest" ze strony Rijadu.

Huti występują z tą inicjatywą, „aby osiągnąć pokój poprzez poważne negocjacje, które mają doprowadzić do narodowego pojednania, i nie wykluczać nikogo (...), by oszczędzić krew Jemeńczyków i osiągnąć powszechną amnestię" - wyjaśnił Maszat.

Rijad przewodzi koalicji walczącej z milicjami Huti, które wspiera Iran. Huti wzięli na siebie odpowiedzialność za sobotni atak na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej.

Również w piątek Hassan Nasrallah, przywódca libańskiego Hezbollahu, który także wspierany jest przez Iran, wezwał w telewizyjnym wystąpieniu Rijad i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), by zakończyły wojnę w Jemenie, ponieważ w przeciwnym wypadku muszą się liczyć z kolejnymi atakami na swoje terytoria.

Nasrallah dodał, że skoro jeden atak ograniczył o połowę produkcję saudyjskiej ropy, to należy się zastanowić, „czego dokona następny atak".

Huti jeszcze w środę grozili, że celem ich ataków mogą być dziesiątki kolejnych miejsc w ZEA. Rzecznik armii Huti Jahija Sari oświadczył, że rebelianci mają obecnie do dyspozycji nowe drony, napędzane "normalnymi i odrzutowymi silnikami", które mogą także dotrzeć do celów położonych głęboko w Arabii Saudyjskiej.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe saudyjskiego koncernu Aramco w Bukajku i Churajsie na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Według sprzymierzonego z Huti Iranu miało być "ostrzeżeniem" dla Saudyjczyków.

Rijad i Waszyngton o ataki oskarżają właśnie Iran. Prezydent Donald Trump nałożył w związku z tym w piątek kolejne sankcje na Teheran, które obejmą między innymi Bank Centralny Iranu, Irański Narodowy Fundusz Rozwoju, które wspierają finansowo irańską Gwardię Rewolucyjną, siły Al-Kuds, czyli elitarną jednostkę Gwardii Rewolucyjnej, oraz libański Hezbollah.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i ZEA).

Koalicja walczy tam pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju; Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie, w tym stolicę Sanę.

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 roku prawie 10 tys. ofiar i wywołała jeden z "największych kryzysów humanitarnych na świecie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl