Na uroczystym wernisażu w poniedziałek uczestniczyli m.in. minister kultury Piotr Gliński, ambasador Nowej Zelandii w Polsce Mary Patricia Thurston, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie Zbigniew Wawer oraz kombatanci.

75 lat temu polscy żołnierze walczyli o wolność Polski, o przyszłość dla nas wszystkich, a przede wszystkim walczyli o honor. Trzeba złożyć hołd poległym w bitwie pod Monte Cassino oraz ich towarzyszom, którzy wypełniali swoje zobowiązania wobec ojczyzny

– powiedział wicepremier Piotr Gliński.

Szef resortu kultury podkreślił też, że ekspozycja jest realizacją testamentu zapisanego na murze cmentarza Monte Cassino: „Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”. Z kolei dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie Zbigniew Wawer tłumaczył, że zdjęcia i teksty ukazują bohaterstwo żołnierzy polskich i alianckich. Zaznaczył, że wystawa jest ku czci tych wszystkich (szczególnie 2. Korpusu), którzy oddali życie i leżą na cmentarzach w rejonie masywu Monte Cassino.

Na ekspozycji znalazły się unikatowe zdjęcia m.in. z Instytutu i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, Imperial War Museum, Militärhistorisches Museum der Bundeswehr w Dreźnie, Biblioteki Narodowej Nowej Zelandii czy archiwów miasta Cassino. Fotografie te, wraz z interesującymi opisami, przeprowadzają widza po historii bitwy – począwszy od podpisanego 30 lipca 1941 r. w Londynie układu polsko-sowieckiego, który przewidywał utworzenie w ZSRS polskiej armii. Na zdjęciach widać Polaków wykończonych fizycznie, zagłodzonych po pobycie w sowieckich łagrach. Dowiadujemy się, że do połowy września w Tatiszczewie, gdzie formowała się Armia Andersa, działała tylko jedna kuchnia polowa, która musiała wyżywić ok. 11,5 tys. żołnierzy. Na kolejnych planszach obserwujemy działania gen. Andersa i gen. Sikorskiego w celu zapewnienia ochotnikom możliwie jak najlepszych warunków – stąd m.in. decyzja o ewakuacji armii do Iranu. Na planszy poświęconej Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich można zobaczyć fotografię ukazującą muły niosące francuskie armaty kalibru 65 mm. Są wyjątkowe kadry aliantów walczących w Tobruku – wśród nich zaadaptowane do celów sztabowych stare katakumby z czasów Cesarstwa Rzymskiego czy obrońcy obserwujący bombardowanie portu przez lotnictwo Osi. Wzruszenie budzi fotografia przedstawiająca żołnierza pochylonego nad grobem zabitego w Tobruku kolegi – to było pożegnanie przed odejściem brygady do Alexandrii. Z kolejnych plansz dowiadujemy się o losach 2. Korpusu Polskiego oraz o dokładnym przebiegu jednej z najdłuższych i najkrwawszych bitew II wojny światowej.

Na wystawie nie brak ciekawostek.

Wielkim szczęściem dla kultury światowej była decyzja o ewakuacji z klasztoru Benedyktynów na Monte Cassino 80 tys. rękopisów, inkunabułów, książek, obrazów i innych dzieł sztuki

 – czytamy. Dzięki temu uratowano dzieła takich mistrzów, jak Leonardo da Vinci, Tycjan, Raffael, Wergiliusz czy Horacy. Na ekspozycji jest też plansza poświęcona jednej z najważniejszych polskich pieśni patriotycznych, czyli „Czerwone maki na Monte Cassino”. Napisał ją Feliks Konarski „Ref-Ren”, aby „tymi paroma zwrotkami dodać sił rodakom walczącym z Niemcami”, myśląc o „krwi, która wsiąkała w przerytą pociskami ziemię”. Ekspozycję „Monte Cassino. W 75. rocznicę bitwy” można oglądać do 5 maja br.