Miało być nowocześnie, wyszło... jak wyszło. Niemcy krytykują "język neutralny płciowo"!

Zdjęcie ilustracyjne / pexels.com

  

Niektóre niemieckie miasta wpadły na pomysł, aby unowocześnić ojczysty język. W oficjalnych pismach urzędowych zaczęto więc używać języka... neutralnego płciowo. Jednak mieszkańcy nie akceptują tego typu udziwnień - większość Niemców uważa, że nie należy "kłaść łapy na gramatyce". Powstała nawet petycja o zaprzestanie takich praktyk.

W ostatnich miesiącach magistraty Hanoweru, Augsburga i Giessen wprowadziły rozporządzenia zobowiązujące ich urzędników, by wszystkie emaile, komunikaty prasowe, formularze, broszury, ulotki itd. zawierały sformułowania neutralne płciowo. "Nauczyciele" zostali zatem zastąpieni "uczącymi", "wyborcy" - "wybierającymi", a "uczestnicy" - "osobami".

Wprowadzenie takich zmian spotkało się z ogromnym zdziwieniem Niemców. Jednocześnie pojawiła się dezaprobata. Bo ciężko znaleźć powody, dla których wprowadzane są takie rozwiązania językowe. Badanie, jakie przeprowadzono wśród Niemców, tylko to potwierdza.

Z reprezentatywnego badania przeprowadzonego przez instytut sondażowy INSA wynika, że większość Niemców uważa język neutralny płciowo za coś zbędnego. Zadeklarowało tak 60,1 proc. badanych. Jedynie 27,9 proc. kobiet i 27,1 proc. mężczyzn sądzi, że kwestia ta w sposób istotny wpływa na równouprawnienie.

90 proc. ankietowanych przyznało, że prywatnie nie używa sformułowań neutralnych płciowo. 75,3 proc. wypowiada się też przeciwko regulacjom prawnym, które narzucałyby jakiekolwiek rozwiązania tej kwestii.

Współzałożycielka stowarzyszenia Deutsche Sprache, pisarka Monika Maron komentując wynik badania powiedziała:

"Większość ludzi nie chce być zmuszana przez fanatyczną mniejszość na uniwersytetach i w ratuszach do mówienia oszpeconym językiem"

Według Maron, której dziadek był zasymilowanych Żydem zamordowanym przez Niemców w bełchatowskim getcie, takie inicjatywy nie powinny być finansowane z kieszeni podatnika.

"Nawet Orwell nie wpadł na pomysł, że państwo mogłoby położyć łapę na gramatyce"

- powiedziała dziś pisarka w rozmowie z portalem Tichys Einblick

Zainicjowaną w marcu przez stowarzyszenie petycję apelującą o "wstrzymanie się od niszczącej ingerencji w język" podpisali m.in. filozof Ruediger Safranski, były redaktor naczelny największego niemieckiego tabloidu "Bild" Kai Diekman czy były szef Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Hans-Georg Maassen.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Niezależne sądy idą". Co sędziowie robili w siedzibie PO? Wersja Rzeplińskiego mocno Was zaskoczy!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z filmu Niezalezna.pl

  

Wyjście sędziów z budynku, w którym mieściły się biura Platformy Obywatelskiej, mocno wpłynęło na postrzeganie niezależności środowiska sędziowskiego. Na filmie, który ujawnił portal Niezalezna.pl, widzimy sędziów idących ramię w ramię z politykami. Co tam robili? Borys Budka mówił kiedyś o "spotkaniu organizacyjnym". Dziś Andrzej Rzepliński (były prezes Trybunału Konstytucyjnego) stwierdził, że wszystko dlatego, że... było gorąco, a sędziowie w holu chronili się przed słońcem!

Dokładnie dwa lata temu, 5 grudnia 2017 roku, portal Niezalezna.pl opublikował nieznane wcześniej nagranie, na którym widać jak z Biura Krajowego PO przy ulicy Wiejskiej, nieopodal Sejmu, wychodzi - wraz z politykami PO - grupa sędziów, w tym I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek oraz były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński. Sędziom towarzyszyli m.in. lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, wiceszef Platformy Obywatelskiej Borys Budka i poseł (obecnie senator) Krzysztof Brejza.

Głos w tej sprawie zabrał wówczas poseł Borys Budka. Tak tłumaczył obecność sędziów w budynku, gdzie mieściły się biura partii.

- To jest film, który został nagrany przed wysłuchaniem publicznym, oficjalnym w Sejmie, na który klub Platformy zapraszał między innymi te osoby. Szukanie tutaj sensacji jest kolejną manipulacją (...) Trzeba było usiąść, porozmawiać jak ona ma wyglądać, podzielić czas wystąpień. Prosto z tego spotkania udaliśmy się do Sejmu

- mówił.

Z tej wypowiedzi jasno wynika, że sędziowie byli w siedzibie Platformy Obywatelskiej. Dziś w jednym z programów "Rzeczpospolitej" do sprawy wrócił Andrzej Rzepliński - jeden z "bohaterów" filmu. Co się okazuje? Były prezes Trybunału Konstytucyjnego mówi zupełnie coś innego.

- To było ostatnie wysłuchanie publiczne w sprawie ustawy o charakterze konstytucyjnym, bo to chodziło o ustawę o Sądzie Najwyższym, gdzie 853 razy pojawiło się słowo "dyscyplinarnie" w różnych odmianach. Wicemarszałek senatu Borusewicz załatwił, że będzie wysłuchanie publiczne w sali, o ile pamiętam, Daszyńskiego

- wskazał Rzepliński.

Po czym powiedział, że sędziowie weszli do budynku, by czekać w holu, bo... było gorąco.

- Myśmy czekali, ponieważ było bardzo gorąco, to w holu tego gmachu, gdzie się mieszczą biura Platformy Obywatelskiej, ale nie w siedzibie Platformy. Czekaliśmy na sędziego Strzembosza (...) Wyszliśmy, a tam już polowali dziennikarze mediów narodowych. Szliśmy do Sejmu. Dlaczego szliśmy razem? Dlatego, że tylko razem z marszałkiem Borusewiczem mogliśmy wejść, jako ci, którzy mieli zabrać głos w czasie tego wysłuchania publicznego. Byśmy nie weszli indywidualnie

- stwierdził.

Jedno jest pewne - w tej sprawie ktoś mija się z prawdą. Tymczasem, przypomnijmy nasz film sprzed dwóch lat, pokazujący słynne wyjście sędziów z budynku, gdzie mieści się siedziba Platformy Obywatelskiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Rzeczpospolita

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl