O Solidarności uczą w szkole bajek. To była ciągła walka z agentami. Posłuchajcie Rozpłochowskiego!

/ Arch. Andrzeja Rozpłochowskiego, YouTube

  

- Lech Wałęsa, tajny współpracownik SB z lat 70-tych, został przywódcą strajku w Stoczni Gdańskiej. W Stoczni Szczecińskiej Marian Jurczyk także okazał się TW. Jarosław Sienkiewicz, który podpisał porozumienie w Jastrzębiu, to był 2-metrowy dryblas z PZPR, komunista, potem widziałem go, jak chodził z pistoletem. U nas w Hucie Katowice był śp. Marek Fabry, też człowiek ewidentnie podstawiony. Całonocna batalia doprowadziła do jego obalenia – opowiada Andrzej Rozpłochowski, który po obaleniu Fabrego stanął w 1980 r. na czele strajku w Hucie Katowice, największym zakładzie w Polsce, z 30-tysięczną załogą. Obejrzyj poniżej sensacyjną opowieść o historii Solidarności z 1980 r. w „Wywiadzie z chuliganem".

To zupełnie inna opowieść o Solidarności od tej opowiadanej na rocznicowych akademiach i tej ze szkolnych podręczników! Inna też od tej, w której centrum była Stocznia Gdańska…

Huta Katowice była największym zakładem w Polsce, nadzorowanym ściśle przez Związek Sowiecki: legitymację PZPR numer jeden miał w hucie Leonid Breżniew, a rudę żelaza przywożono tu szerokim torem ze Związku Sowieckiego. Przed przyjazdem Breżniewa wyrwane w górach potężne sosny, pozbawione korzeni, zalewano betonem tak by robiły wrażenie rosnących w alei prowadzącej do bramy zakładu. O tym, ilu ludzi zginęło zalanych betonem w czasie ekspresowej budowy, prowadzonej także nocami, krążyły legendy…

30-tysięczna załoga to byli ludzie młodzi z całej Polski, przede wszystkim ze wsi, skuszeni obietnicą otrzymania mieszkania i dużymi jak na PRL płacami, które tracili w potężnej dyskotece TIP-TOP.

To był chichot historii, która komunistów potraktowała z sarkazmem. Ta młoda załoga huty pogoniła komunistów jak mało kto w Polsce. Bardziej nawet niż w Stoczni Gdańskiej

- mówi Andrzej Rozpłochowski, ówczesny maszynista w hucie.

Oto w samym centrum sowieckiego eksperymentu wybuchła Solidarność z siłą większą niż gdziekolwiek. A na jej czele stanął, pokonując lidera podstawionego przez komunistów, nieprzejednany antykomunista Rozpłochowski.

To romantyczna część opowieści o Sierpniu 80, ale Rozpłochowski jako ktoś, kto nadał wydarzeniom zaskakujący dla komunistów bieg nie ma wątpliwości, że protesty te zostały zainspirowane przez jedną z komunistycznych frakcji…

Sensacyjna rozmowa poniżej:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl