Warzywa w diecie korzystnej dla mózgu

/ pasja1000

  

W dietetyce jest niewiele pewników. To, co wczoraj było uznane za superskładnik, dzisiaj jest niedozwolone. Trendy zmieniają się z zawrotną prędkością. Jest jednak jeden filar – warzywa, które są naturalnym źródłem składników o wyjątkowym działaniu. Regularne ich jedzenie nie tylko spowalnia starzenie się organizmu, ale też działa wyjątkowo ochronnie na mózg!

Wszystkie rośliny zielone są bogactwem witamin, antyoksydantów i błonnika. Zawierają duże ilości trzech podstawowych witamin przeciwdziałających starzeniu organizmu: witaminę C, A oraz K. Mikołaj Choroszyński w swojej książce pt. „Dieta mind. Sposób na długie życie” podkreśla fundamentalną rolę warzyw w diecie.

Warzywa zielone są niskokaloryczne. Można je spożywać w dowolnych ilościach, nie martwiąc się o zbędne kilogramy.

Przy wyborze warzyw można kierować  się trzema prostymi zasadami:

Warzywa sezonowe
Żyjemy w takiej szerokości geograficznej, że w ciągu roku czterokrotnie zmienia nam się menu. Każda pora roku charakteryzuje się swoimi smakami, aromatami i kolorami.
Kierujmy się zasadą: to, co wyrosło w danym sezonie, jest dla nas najbardziej wartościowe.  Warzywa sezonowe są bardziej świeże i bywają tańsze.

Warzywa hodowane lokalnie – ideałem byłoby kupowanie bezpośrednio od sprawdzonego rolnika. Warzywa, które jadą setki kilometrów, są opryskiwane substancjami utrwalającymi, inaczej nie przetrwałyby podroży bez szwanku. Nawet jeżeli utrwalacze zostały dopuszczone do obrotu i są powszechnie używane (bo zdarza się, że są na liście substancji zabronionych), to tak naprawdę nie wiemy, jaki efekt przyniosą nam przy długotrwałym i regularnym spożywaniu. Błyszczące  jabłko
z marketu, mogą być pokryte grubą warstwą wosku. Idealnie czyste marchewki mogą być wymyte specjalnym detergentem. Warzywa dobrze wcześniej wyszorować i obrać. Tak na wszelki wypadek. 
Ponadto plony i produkty sprowadzane z innych kontynentów (szczególnie z Azji) mają często o kilkadziesiąt procent mniej witamin i soli mineralnych, ponieważ hodowane są na jałowych glebach. Co istotne, mają znacznie wyższy stopień napromieniowania z uwagi na nawozy, jakimi są opryskiwane. I chociaż czasami reklamy zachęcają atrakcyjną ceną, to zakup takich produktów nie jest wart tej ceny i ceny zdrowia. 

Warzywa nieprzetworzone 
Proces przetwarzania niekoniecznie musi być „zły”. Weźmy pod uwagę chociażby kiszonki, domowe weki czy przeciery. Jednak produkcja na skalę masową to nie to samo. Nieuczciwi producenci, chcąc, aby ich wyroby przetrwały na półkach sklepowych jak najdłużej, dodają do swoich produktów trujące lub zanieczyszczone substancje. Warzywa wysoko przetworzone, takie jak gotowe sałatki, gotowe zupy, ketchupy, konserwy.  W nich aż się roi od chemicznych dodatków. Świeże warzywa mają najwięcej właściwości prozdrowotnych. 
Obok tak zwanego zestawu kanapkowego, czyli sałaty, pomidora i ogórka, można sięgać po mniej popularne warzywa: fenkuły, roszponki, endywie i całe mnóstwo innych zielenin. Pomidory, ogórki i sałata zimą nie mają zbyt wielkiej wartości. Za to są utrwalone, tak aby nie psuły się za szybko, a co za tym idzie – nie są już naturalnym produktem. Na koniec jeszcze jedna, bardzo ważna rada: dobrze wybierać warzywa o intensywnych kolorach. Intensywność kolorów to nie tylko apetyczny wygląd! Rośliny o intensywnej barwie zawierają więcej związków chroniących organizm przed starzeniem i wpływem czynników zewnętrznych!

Przepisy 

Pesto z dzikiego czosnku i pestek dyni  
Składniki: liście dzikiego czosnku, garstka pestek dyni, oliwa z oliwek extra virgin, sok z cytryny,  sól morska. 

uwagi: liście czosnku powinny być świeże i pachnące. Nie mogą być zwiędnięte!

Przygotowanie:
Liście dzikiego czosnku umyć, pokroić grubo i włożyć do naczynia blendera. Wsypać pestki dyni. Dodać czosnek, sok z cytryny oraz oliwę. Całość blendować na pastę. Doprawić do smaku solą. Gotową pastę przełożyć do słoiczka i zalać  z wierzchu oliwą. Dzięki temu składniki tak szybko się nie utlenią, a pasta będzie mogła poleżeć dłużej w lodówce bez wpływu na jej smak (nawet trzy miesiące!).

uwagi: lepiej nie prażyć orzechów ani pestek tracą wtedy część swoich cennych właściwości.

Pieczona brukiew z czubrycą i czosnkiem
Składniki: brukiew, marchew, masło klarowane,  czubryca zielona, kilka ząbków czosnku, sól morska

Przygotowanie:
Warzywa umyć, obrać i pokroić w słupki. Czosnek rozgnieść razem z łupiną i wrzucić do warzyw. Dodać roztopione masło klarowane, szczyptę soli oraz czubrycę i całość dokładnie mieszać. Wyłożyć  na blachę wyłożoną papierem. Uważać, aby warzywa nie nachodziły na siebie, ponieważ wtedy nie będą tak chrupiące. Całość piec  w mocno nagrzanym piekarniku około 40 min.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Nowe tropy ws. śmierci Emila Barchańskiego

Emil Barchański / arch. IPN

  

W najnowszym odcinku programu „Koniec systemu” Dorota Kania wróciła do sprawy śmierci Emila Barchańskiego, w której pojawiły się zupełnie nowe tropy. Prowadzą one do Departamentu I czyli komunistycznego wywiadu. W prowadzonym przez IPN śledztwie został przesłuchany Aleksander Makowski, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w czasach PRL zajmował się inwigilacją m.in. księdza Franciszka Blachnickiego oraz papieża Jana Pawła II.

Emil Barchański (rocznik 1965) 13 grudnia 1981 roku – po wprowadzeniu stanu wojennego – zaczął prowadzić działalność konspiracyjną w grupie „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 roku wziął udział wraz z Markiem Marciniakiem i Arturem Nieszczerzewiczem w akcji przeciwko pomnikowi Feliksa Dzierżyńskiego. 3 marca 1982 roku został zatrzymany przez SB w drukarni drugiego obiegu podczas druku publikacji Adama Michnika „Będę krzyczał”. Po aresztowaniu był bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań. W dniu 17 czerwca 1982 roku miał być wyznaczony kolejny termin rozprawy Tomasza Sokolewicza i Marka Marciniaka, w którym Emil miał zeznawać jako świadek. Na jednej z wcześniejszych rozpraw zeznał: „Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać”. Brał udział w manifestacjach patriotycznych 3, 9 i 13 maja 1982 roku. 3 czerwca 1982 roku pojechał na plażę nad Wisłą, gdzie zaginął, a jego ciało odnaleziono dopiero 5 czerwca. Śledztwo w sprawie jego śmierci pierwszy raz umorzono w 1982 roku; kolejny – w latach 90. Sprawą zajął się w 2006 roku pion śledczy IPN – po upływie wielu lat i braku pełnej dokumentacji można jedynie wskazać najbardziej prawdopodobną hipotezę.
 [polecam:https://niezalezna.pl/275356-dorota-kania-ujawnia-dlaczego-zginal-emil-barchanski]

Emil Barchański został aresztowany w stanie wojennym 3 marca 1982 w związku z „profanacją” pomnika Feliksa Dzierżyńskiego – miesiąc wcześniej kilku młodych ludzi (w tym Emil) oblali „Krwawego Feliksa” łatwopalną cieczą i podpalili.
 
W 82 roku byłem działaczem Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej i my zaczęliśmy w grudniu 82 roku wydawać gazetkę pod tytułem "Młodzież" i oczywiście interesowała nas młodzież walcząca i jedną z informacji, która dotarła do nas z Warszawy było zamordowanie Emila Barchańskiego. Chłopak był aresztowany i odpowiadał w sądzie. W sądzie powiedział, że był torturowany, na co sąd zareagował w ten sposób, że w takim razie odracza rozprawę, ale w tej sprawie następnej Emil będzie odpowiadał z wolnej stopy, czyli, że po tej rozprawie został zwolniony do domu. No i okazało się, że tak jakby został zwolniony do domu po to, żeby nie dożył następnej rozprawy, bo nie dożył. Wyłowili go z Wisły.
- wspomina Artur Adamski, opozycjonista, działacz Solidarności Walczącej.

W najnowszym odcinku programu Doroty Kani zwrócono uwagę, że do aresztu, oprócz Emila Barchańskiego trafił także jego kolega, Tomasz Sokolewicz. Jego ojciec, Wojciech Sokolewicz był wówczas znanym prawnikiem, kierownikiem zespołu prawa konstytucyjnego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Był również kontaktem operacyjnym Departamentu I MSW ps. „Wacław”, a jego oficerem prowadzącym w tym czasie był... Aleksander Makowski.

Po aresztowaniu syna Wojciech Sokolewicz spotkał się z Makowskim, który posługiwał się nazwiskiem Stępiński i poprosił go o ustalenia w sprawie zatrzymania syna.
 
W wydziale dochodzeniowo-śledczym komendy stołecznej pojawił się funkcjonariusz pierwszego departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z pytaniem o bieg tej sprawy i o konsekwencje, jakie grożą przywódcy tej części warszawskiej organizacji, która dokonała profanacji pomnika Dzierżyńskiego. Z relacji kierownictwa tego wydziału wskazywano, że jest on szefem tej organizacji i na pewno z odpowiedzialności karnej z tej sprawy się nie wywinie. Z tych rozmów zostały sporządzone przez funkcjonariusza wywiadu notatki i te notatki o których wspomniałem zostały ujawnione w aktach kontaktu operacyjnego o pseudonimie „Wacław”.
- mówi prokurator Mariusz Rębacz, IPN.
 
Przebieg samego procesu wspomina również mama Emila Barchańskiego:

17 maja w trakcie procesu sądowego jego kolegów Tomka Sokolewicza i Marka Marciniaka. Bohatersko na sprawie sądowej tychże kolegów powiedział do sędziego, że bardzo był bity i zmuszany do fałszywych zeznań. Wówczas pani prokurator młoda blondyneczka wyskoczyła strasznie zdenerwowana i powiedziała "będziesz pięć lat siedział za fałszywe zeznania" a sędzia, młody człowiek spokojnie z uśmiechem na ustach zapytał "a czy mógłbyś powiedzieć, jak ci panowie się nazywali". Emil odpowiedział dowcipnie "ci panowie, jak biją to się nie przedstawiają, ale na pewno bym ich rozpoznał, gdyby mi pokazali tych panów. W każdej chwili, do końca życia, zapamiętam ich twarze.
- wspominała Krystyna Barchańska, mama Emila.
 
Na istotny wątek zwraca uwagę opozycjonistka, działaczka NSZ Kinga Hałacińska.

Po tym jak Emil Barchański wyszedł z aresztu, obiecał swojej mamie, że już więcej polityką zajmować się nie będzie. Miał kłopot z łaciną, miał kłopot z przysposobieniem obronnym, obiecał mamie, że się będzie uczył. Powodem dla którego bardzo często spędzał czas ze swoim sąsiadem Hubertem była nauka i to, że obaj mieli psy. W związku z czym obaj młodzi ludzie bardzo często chodzili razem na spacery. Wydaje się, że osoba, która została podstawiona państwu Barchańskim była bardzo świadomie przemyślana przez Służbę Bezpieczeństwa. Chłopak był młody, posiadał podobne zainteresowania jak Emil, posiadał żonę, dziecko, był wiarygodny.
- mówi Hałacińska.
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl