Ministrowie porozmawiają o inwestycjach w obronę

flaga NATO / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Inwestycje w obronę i podział kosztów, przyszłe zagrożenia oraz walka z terroryzmem będą wśród tematów spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO – powiedziała stała przedstawicielka USA przy sojuszu Kay Bailey Hutchison.

Szefowie dyplomacji państw NATO spotkają się 3 i 4 kwietnia w Waszyngtonie.

Będziemy rozmawiać oczywiście o podziale kosztów i inwestycjach w obronę, by zapewnić, że jesteśmy wystarczająco silni jako sojusz, by sprostać wszelkim ryzykom i zagrożeniom, wobec których stoimy 

– powiedziała w poniedziałek ambasador Hutchison podczas internetowego briefingu.

Mamy zagrożenia ze strony bardziej agresywnej Rosji. Po próbie aneksji Krymu próbuje ona wywierać negatywny wpływ na Ukrainę 

– dodała.

Nawiązując do incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej zapowiedziała, że sojusz będzie szukał sposobów, "by robić więcej w całym regionie Morza Czarnego", m.in. wysyłając więcej okrętów i rozbudowując rozpoznanie.

Jak powiedziała, ministrowie będą rozmawiać o zwalczaniu terroryzmu i przyszłych zagrożeniach.

Jedna z rzeczy, które NATO może robić, to patrzeć w przyszłość i nie tylko wzmacniać nasz sojusz w jego jedności i zdolnościach, ale także obserwować obszary potencjalnych zagrożeń dla któregokolwiek z nas. Chcemy być gotowi do oszacowania tych ryzyk i podejmowania niezbędnych kroków 

– powiedziała.

Podkreśliła, że spotkanie odbędzie się w "historycznym czasie", kiedy z okazji obchodów 70-lecia NATO sekretarz generalny Organizacji Jens Stoltenberg zabierze głos na połączonej sesji obu izb Kongresu. "Po raz pierwszy głowa wielostronnej, wielonarodowej organizacji ma ten zaszczyt" - dodała.

Jest silne poparcie zarówno w Kongresie, jak i w administracji dla tego ważnego, historycznego sojuszu, który przyniósł 70 lat pokoju w Europie i Ameryce Północnej, ponieważ mamy parasol bezpieczeństwa 

– zapewniła. Zaznaczyła, że NATO to najtrwalszy sojusz w historii.

Pytana o powód zorganizowania spotkania ministrów w Waszyngtonie, a szczytu NATO w Londynie, powiedziała, że był zamiar, by zorganizować przypadające 4 kwietnia uroczystości 70-lecia podpisania traktatu północnoatlantyckiego w Waszyngtonie, ale ponieważ od ostatniego szczytu minęło mniej niż rok, i ponieważ dla wielu przywódców państw i rządów termin był zbyt wczesny, zdecydowano się zorganizować szczyt pod koniec roku w Londynie, gdzie mieściła się pierwsza kwatera główna sojuszu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pójdą razem, czy osobno - w wyborach nie będzie mieć znaczenia. Politolog wystawił ocenę opozycji

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Jakiekolwiek roszady poszczególnych partii opozycyjnych - czy pójdą razem, czy osobno - to nie ma znaczenia. To, co się teraz dzieje to konsekwencja procesów transformacji kierowanych przez liberałów, którzy marginalizowali mechanizmy socjalne. Nieważne w jakiej formuje pójdzie opozycja to nie zmieni układu sił w sensie struktury wyborców - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował, że Platforma do wyborów parlamentarnych idzie jako Koalicja Obywatelska (tworzona przez PO, Nowoczesną i Inicjatywę Polską) poszerzona o społeczników, ekspertów i samorządowców. W skład koalicji nie wejdą PSL i SLD, które były częścią Koalicji Europejskiej stworzonej na wybory do Parlamentu Europejskiego.

[polecam:https://niezalezna.pl/280441-zapadla-decyzja-po-ws-koalicji-obywatelskiej-schetyna-mine-ma-nietega]

Prof. Kazimierz Kik zapytany o to, co takiego się wydarzyło, że PSL i SLD nie pójdą do wyborów z PO stwierdził, że "zadecydowała refleksja PSL-u, która polega głównie na tym, że PSL jest ugrupowaniem konserwatywno-tradycjonalistycznym, oczywiście - nade wszystko jest on ugrupowaniem władzy, ale jednak PSL może być ugrupowaniem władzy, ale elektorat ma konserwatywny, tradycjonalistyczny oraz katolicki".

Patrząc na liczbę głosów, jaka w ostatnich latach padała na PSL można dostrzec, że zgubił on połowę swojego elektoratu. Wynikało to z tego, że współrządził z PO, a potem wszedł w skład Koalicji Europejskiej. PSL zorientował się, że nie zwalczanie PiS jest najważniejsze, a uratowanie PSL-u i pojawił się instynkt samozachowawczy oraz wymuszenie takiej decyzji na Kosiniaku-Kamyszu, które było oddolne. Sam Kosiniak-Kamysz jest politykiem elitarnym, tzn. dobrze czuje się w tzw. elitach, ale jednocześnie jest też racjonalny - widzi, że on dobrze czuje się w elicie, natomiast wyborca PSL-u już niekoniecznie

- wyjaśnił.

Mówiąc o SLD, politolog stwierdził, że "nie pójdzie razem z PO dlatego, że PO do tego nie dopuściła - zorientowała się, że to byłoby zachwianie proporcji ideologicznych i mogłoby się oderwać konserwatywne skrzydło wyborców".

Politycy mogą robić różne roszady, ale muszą uwzględniać, czy na te roszady będą mieć wyborców, a należy pamiętać, że dzisiaj w Polsce mamy wyborców bardziej ideowych niż politycznych. Do PO i do PSL przyszła refleksja

- podsumował.

Na pytanie czy rozbita opozycja wpłynie na korzyść Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierz Kik ocenił, że "na sukces PiS pracowały błędy ostatnich 30 lat". 

Dzisiaj to nie jest kwestia PiS-PO, dzisiaj to jest kwestia tzw. Polski A i Polski B. Przebudzili się zmarginalizowani w procesach transformacji Polacy i oni głosują. PiS najdokładniej przeczytało te procesy i je zrozumiało. Jakiekolwiek roszady poszczególnych partii opozycyjnych - czy pójdą razem, czy osobno - to nie ma znaczenia. To, co się teraz dzieje to konsekwencja procesów transformacji kierowanych przez liberałów, którzy marginalizowali mechanizmy socjalne. Nieważne, w jakiej formule pójdzie opozycja - to nie zmieni układu sił w sensie struktury wyborców

- wskazał politolog.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl