Jak opanować lęk?

/ silviarita

  

Lęk jest wpisany w ludzką naturę. Uczucie lęku może utrudniać, zamykać , czy wręcz paraliżować życie. Stany lękowe w zależności od nastawienia mogą też być przeżywane w sposób twórczy. Lęk odpowiednio przyjęty i przemieniony może pomóc w lepszym poznaniu siebie, własnego życia, w głębszym i dojrzalszym spojrzeniu na siebie i otaczający świat.

Przyczyny stanów lękowych

1. Uszkodzenia neurologiczne, mogą to być urazy powypadkowe, ograniczające niektóre funkcje mózgu.

2. Zburzenia emocjonalne na skutek niewłaściwego funkcjonowania gruczołów wewnętrznych, głównie tarczycy. 

3. Traumy, dramatyczne krzywdy, długotrwałe negatywne przeżycia szczególne w życiu płodowym, we wczesnym dzieciństwie, ale również w późniejszych okresach, często spychane do podświadomości. Stresy pourazowe – wypadki, stres z pola walki itd. 

Określenie sytuacji lękowych

Pierwszy rodzaj stanów lękowych
- Stan lękowy nie jest związany z żadnym zagrożeniem, jest wewnętrznym napięciem. Nie mamy konkretnych powodów do lęku, ale mimo to obawiamy się.
- Myślenie katastroficzne  – ciągle przewiduje się czarne, negatywne scenariusze tego, co się wydarzy. Jest lęk przed jakimś niesprecyzowanym nieszczęściem, często towarzyszy mu, niska samoocena, przesadzone obawy, częste stany paniki, myślenie depresyjne wynikające z pesymizmu, używanie słów wyolbrzymiających, wybuchy gniewu, myśli samobójcze. 
Postać Filifionki z „Opowiadań z Doliny Muminków” Tove Jansson jest typowym przykładem lęku i myślenia katastroficznego. Wciąż obawia się jakiejś strasznej katastrofy, niemal jej wyczekuje.  

Drugi rodzaj stanów lękowych
Ten stan lękowy opiera na niewspółmiernej, silnej reakcji emocjonalnej wobec drobnej, mało istotnej  sytuacji, np. nastolatka ma wrażenie, że wszyscy na nią patrzą, wszyscy obserwują, oceniają czy mam markowe ciuchy czy nie. 
Tłumione emocje, szczególnie agresja, przyczyniają do wybuchu złości oraz pojawiania się stanów lękowych w związku z błahymi, nieistotnymi bodźcami. 

Co wspomaga lub szkodzi w wyjściu z lęku?  

POMOCNE POSTAWY 

- większe pragnienie pozytywnych zmian  ogranicza lęk
- większa świadomość siebie (umiejętność odczytywania i rozróżniania stanów mentalnych myśli, wyobrażeń, wspomnień, skojarzeń, obrazów, emocji, nastrojów, uczuć)
- uwaga, czujność, uważność 
- wewnętrzna refleksja (umiejętność zauważanie powtarzających się wzorów, utrwalonych sposobów reagowania na trudne sytuacje). 
 - umiejętność interpretowania wydarzeń mojego życia jako pozytywnych i sensownych
- umiejętność łączenia we właściwy i harmonijny sposób wewnętrznego wsparcia, samoakceptacji ze stawianiem sobie wyzwań. 

- większy dystans wobec samego siebie pomaga łatwiej odkrywać i akceptować prawdy o sobie, nawet gdy są trudne do przełknięcia. Kiedy odczuwam wystarczające

-wsparcie, ze strony bliskich i przyjaciół ułatwia w zastosowaniu nowo nabytej świadomości.

POSTAWY KTÓRE SZKODZĄ

- marazm, nieuporządkowanie, bezwład
- życie bez pragnień, bez dążeń, w negatywnym samozadowoleniu,
- niechęć i obawa przez zmianą
- zgoda na przeciętności
- brak szczerości wobec siebie, życie w iluzji.

Negatywne napięcia, które wzmagają lęk: perfekcjonizm, narcyzm, skrupuły,  wewnętrzny krytyk.

Perspektywa procesu i etapy wyjścia ze stanów lękowych

 Etap pierwszy  
- Uświadomienie i odczucie własnych emocjonalnych zranień i ich skutków. Uświadomienie sobie swoich ran. Zazwyczaj są to zranienia wynikające z braku miłości. Jest to etap wstępny.  Powrót do świata emocji i uczuć.
- Jesteśmy zranieni przez opuszczenie, niezauważenie, niedocenienie, odsunięcie. Proces uświadamiania i przeżywania może się rozkładać na lata.
- By pójść dalej, muszę wrócić i przeżyć ponownie mój niepokój, mój strach, poczucie winy.
 To co kiedyś przeżywałem, ale i jeszcze dziś mnie dotyka. 
- Uświadamiam sobie skutki tych krzywd i zranień oraz odkrywam mechanizmy bezwiednego powtarzania wielu zachowań, postaw  np. takich jak: izolacja, gniew, agresja, głęboki smutek, nienawiści, są one reakcją na brak miłości. By wyjść z lęków i niepokojów z nieuporządkowania uczuciowego trzeba powrócić do historii swego życia. 
Ważnym jest by ta wędrówkach w naszą przeszłość w naszą historię nie dokonywać samotnie. Gdy tylko sam zgłębiam swoją historię mogę pewnych rzeczy nie widzieć, mogę tkwić w schematach myślowych, które powstały na skutek moich kompleksów.  

Drugi etap
Szukanie sensu i kierunku życia. Sensu naszego życia szukamy w świetle spotkania z bliskimi osobami i przyjaciółmi.
Braki ludzkiej miłości, szczególne dotkliwe w dzieciństwie, nie determinuje naszego życia, zawsze jest szansa by je przepracować, pozytywnie zinterpretować, zmienić.
 Osobista historia każdego człowieka jest pewnego rodzaju skarbem, czymś delikatnym, jest nieobrobionym szafirem, diamentem. Jeśli się ją przemyśli, przepracuje  – wtedy nabiera sensu, świeci i błyszczy jak drogocenny, oszlifowany diament. 
- Praca wewnętrzna zakłada wzięcie odpowiedzialność za swoje życie — zobaczenie swojego udziału w tym, co nas spotyka. Nie należy zrzucać odpowiedzialności na Pana Boga, na rodziców, współmałżonka itd.,  zaś siebie pojmować  jako ofiary czyjś decyzji, czy działań.

Trzeci etap
Decyzja na zmianę. Proces wprowadzania zmian wymaga towarzyszenia i wsparcia ze strony życzliwych osób, przyjaciół. Samo rozumienie dlaczego tak się zachowujemy, to za mało. Zmiana wymaga trudu i wysiłku, wytrwałości, zmiana kosztuje. Zmiana budzi lęk i opór, choćby była najbardziej upragniona. Jest to etap najtrudniejszy, bo trudno zdecydować się na zmianę, na trudną pracę wewnętrzną. Sama wiedza i rodzaj poznania się nie wpływa na zmianę, dopóki nie podejmie się decyzji, by się zmienić. Jest to etap decydujący o wyjściu ze swoich lęków, blokad i ograniczeń.  
Za osobistą decyzją, musi iść pełne przekonanie, że chce z tym coś zrobić, że chce wejść w proces zmiany, że tej zmiany się nie lękam, że ta zmiana jest możliwa. 
Uświadamianie sobie swoich zranień jest doświadczeniem bardzo trudnym i bolesnym, ale jeszcze trudniej jest zdecydować się na zmiany. Lęk przed nieznanym bywa tak silny, że niektóre osoby - nawet te, które wcześniej chciały uporządkować swoje emocje i relacje - wolą pozostać w sobie znanym „piekle". „Lepsze znane piekło niż nieznane niebo”. Straszliwy opór przeciw zmianie, przeciwko temu, co nowe, nieznane, wymagające jest powszechny wśród ludzi.  Szczerość nie jest równoznaczna z zaufaniem, które jest potrzebne do nastąpienia procesu zmiany.

Czwarty etap 
To etap integracji, który objawia się w owocach, w radości serca. W etapie integracji, pokój, praca, radość, odczucie pełni i sensu przeplatają się ze sobą. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Nowe tropy ws. śmierci Emila Barchańskiego

Emil Barchański / arch. IPN

  

W najnowszym odcinku programu „Koniec systemu” Dorota Kania wróciła do sprawy śmierci Emila Barchańskiego, w której pojawiły się zupełnie nowe tropy. Prowadzą one do Departamentu I czyli komunistycznego wywiadu. W prowadzonym przez IPN śledztwie został przesłuchany Aleksander Makowski, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w czasach PRL zajmował się inwigilacją m.in. księdza Franciszka Blachnickiego oraz papieża Jana Pawła II.

Emil Barchański (rocznik 1965) 13 grudnia 1981 roku – po wprowadzeniu stanu wojennego – zaczął prowadzić działalność konspiracyjną w grupie „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 roku wziął udział wraz z Markiem Marciniakiem i Arturem Nieszczerzewiczem w akcji przeciwko pomnikowi Feliksa Dzierżyńskiego. 3 marca 1982 roku został zatrzymany przez SB w drukarni drugiego obiegu podczas druku publikacji Adama Michnika „Będę krzyczał”. Po aresztowaniu był bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań. W dniu 17 czerwca 1982 roku miał być wyznaczony kolejny termin rozprawy Tomasza Sokolewicza i Marka Marciniaka, w którym Emil miał zeznawać jako świadek. Na jednej z wcześniejszych rozpraw zeznał: „Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać”. Brał udział w manifestacjach patriotycznych 3, 9 i 13 maja 1982 roku. 3 czerwca 1982 roku pojechał na plażę nad Wisłą, gdzie zaginął, a jego ciało odnaleziono dopiero 5 czerwca. Śledztwo w sprawie jego śmierci pierwszy raz umorzono w 1982 roku; kolejny – w latach 90. Sprawą zajął się w 2006 roku pion śledczy IPN – po upływie wielu lat i braku pełnej dokumentacji można jedynie wskazać najbardziej prawdopodobną hipotezę.
 [polecam:https://niezalezna.pl/275356-dorota-kania-ujawnia-dlaczego-zginal-emil-barchanski]

Emil Barchański został aresztowany w stanie wojennym 3 marca 1982 w związku z „profanacją” pomnika Feliksa Dzierżyńskiego – miesiąc wcześniej kilku młodych ludzi (w tym Emil) oblali „Krwawego Feliksa” łatwopalną cieczą i podpalili.
 
W 82 roku byłem działaczem Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej i my zaczęliśmy w grudniu 82 roku wydawać gazetkę pod tytułem "Młodzież" i oczywiście interesowała nas młodzież walcząca i jedną z informacji, która dotarła do nas z Warszawy było zamordowanie Emila Barchańskiego. Chłopak był aresztowany i odpowiadał w sądzie. W sądzie powiedział, że był torturowany, na co sąd zareagował w ten sposób, że w takim razie odracza rozprawę, ale w tej sprawie następnej Emil będzie odpowiadał z wolnej stopy, czyli, że po tej rozprawie został zwolniony do domu. No i okazało się, że tak jakby został zwolniony do domu po to, żeby nie dożył następnej rozprawy, bo nie dożył. Wyłowili go z Wisły.
- wspomina Artur Adamski, opozycjonista, działacz Solidarności Walczącej.

W najnowszym odcinku programu Doroty Kani zwrócono uwagę, że do aresztu, oprócz Emila Barchańskiego trafił także jego kolega, Tomasz Sokolewicz. Jego ojciec, Wojciech Sokolewicz był wówczas znanym prawnikiem, kierownikiem zespołu prawa konstytucyjnego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Był również kontaktem operacyjnym Departamentu I MSW ps. „Wacław”, a jego oficerem prowadzącym w tym czasie był... Aleksander Makowski.

Po aresztowaniu syna Wojciech Sokolewicz spotkał się z Makowskim, który posługiwał się nazwiskiem Stępiński i poprosił go o ustalenia w sprawie zatrzymania syna.
 
W wydziale dochodzeniowo-śledczym komendy stołecznej pojawił się funkcjonariusz pierwszego departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z pytaniem o bieg tej sprawy i o konsekwencje, jakie grożą przywódcy tej części warszawskiej organizacji, która dokonała profanacji pomnika Dzierżyńskiego. Z relacji kierownictwa tego wydziału wskazywano, że jest on szefem tej organizacji i na pewno z odpowiedzialności karnej z tej sprawy się nie wywinie. Z tych rozmów zostały sporządzone przez funkcjonariusza wywiadu notatki i te notatki o których wspomniałem zostały ujawnione w aktach kontaktu operacyjnego o pseudonimie „Wacław”.
- mówi prokurator Mariusz Rębacz, IPN.
 
Przebieg samego procesu wspomina również mama Emila Barchańskiego:

17 maja w trakcie procesu sądowego jego kolegów Tomka Sokolewicza i Marka Marciniaka. Bohatersko na sprawie sądowej tychże kolegów powiedział do sędziego, że bardzo był bity i zmuszany do fałszywych zeznań. Wówczas pani prokurator młoda blondyneczka wyskoczyła strasznie zdenerwowana i powiedziała "będziesz pięć lat siedział za fałszywe zeznania" a sędzia, młody człowiek spokojnie z uśmiechem na ustach zapytał "a czy mógłbyś powiedzieć, jak ci panowie się nazywali". Emil odpowiedział dowcipnie "ci panowie, jak biją to się nie przedstawiają, ale na pewno bym ich rozpoznał, gdyby mi pokazali tych panów. W każdej chwili, do końca życia, zapamiętam ich twarze.
- wspominała Krystyna Barchańska, mama Emila.
 
Na istotny wątek zwraca uwagę opozycjonistka, działaczka NSZ Kinga Hałacińska.

Po tym jak Emil Barchański wyszedł z aresztu, obiecał swojej mamie, że już więcej polityką zajmować się nie będzie. Miał kłopot z łaciną, miał kłopot z przysposobieniem obronnym, obiecał mamie, że się będzie uczył. Powodem dla którego bardzo często spędzał czas ze swoim sąsiadem Hubertem była nauka i to, że obaj mieli psy. W związku z czym obaj młodzi ludzie bardzo często chodzili razem na spacery. Wydaje się, że osoba, która została podstawiona państwu Barchańskim była bardzo świadomie przemyślana przez Służbę Bezpieczeństwa. Chłopak był młody, posiadał podobne zainteresowania jak Emil, posiadał żonę, dziecko, był wiarygodny.
- mówi Hałacińska.
 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl