Według informacji „Frankfurter Allgemaine Zeitung” („FAZ”), redakcja dziennika weszła w posiadanie dowodów na to, że Niemcy i Francja dogadały się w sprawie ważnych projektów. Niemiecki rząd, mimo licznych protestów obywateli, miał poprzeć w głosowaniu w Parlamencie Europejskim tzw. ACTA2, a w zamian Francja miałaby poprzeć budowę rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z dziennikarką portalu niezalezna.pl Lidią Lemaniak eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski ocenił, że „wszelkie poszlaki wskazują, że nastąpił tutaj deal, czyli jedno poparcie za drugie”. Wyjaśnił również co jest groźnego w tzw. ACTA2 dla przeciętnego użytkownika Internetu.

Teraz jak podaje portal sejmlog.pl, francuski rząd idzie dalej. Podczas swojego wystąpienia w środę w Lille, Franck Riester przyznał, że cieszy się, iż Parlament Europejski przyjął dyrektywę o jednolitym rynku cyfrowym (czyli ACTA2) w obecnym kształcie. Polityk podkreślał, że francuski rząd od początku popierał jej zapisy i przez cały czas był w kontakcie z eurodeputowanymi z tego kraju.

Riester przekonywał, że ACTA 2, sprawi, iż „twórcy wreszcie zaczną godziwie zarabiać i przestaną być okradani w sieci ze swoich dzieł”.

Francuski minister kultury zapowiedział też, że Francja nie zamierza odwlekać z wprowadzeniem w życie ACTA2 i zamierza wprowadzić jego pierwszą część (art. 11 o jednolitym rynku cyfrowym) już w maju br. Zaś latem zajmie się wprowadzenie kolejnych, w tym art. 13 włącznie, który zakłada filtrowanie treści przez platformy społecznościowe.