"Ciemno, prawie noc": trochę horror, trochę żart

Kadr z filmu "Ciemno, prawie noc" / fot. Kino Świat/mat.pras.

  

Czego tu nie ma! Dobre duszki z lasu, zły pan z Niemiec i wielki futrzany królik. „Ciemno, prawie noc” to thriller w konwencji baśni, który tak bardzo straszy, że aż śmieszy. Lub na odwrót.

Wałbrzychem wstrząsa seria tajemniczych zaginięć dzieci. Reporterka Alicja Tabor (Magdalena Cielecka) przyjeżdża do miasta i rozpoczyna dziennikarskie śledztwo. A ponieważ sama pochodzi z tego miasta, zatrzymuje się w swoIm rodzinnym, opuszczonym domu. A jak to bywa z opuszczonymi domami, kryje on jakąś mroczną tajemnicę. Próbując zwalczyć demony przeszłości, kobieta trafia na trop porywacza dzieci.

Opowieść osadzona jest w brutalnej rzeczywistości patologicznych rodzin. Każdy tu ma na sumieniu cięż-kie grzechy, a domowa przemoc odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Sceny znęcania się nad dziećmi podawane są tu bez znieczulenia, ale jednocześnie film prowadzony jest w konwencji baśni. Świat nierealny miesza się z tragiczną rzeczywistością.

Twórcy bawią się w teatr lalek. Postaci grane przez znakomitych Marcina Dorocińskiego i Jerzego Trelę są trochę pełnokrwiste, a trochę marionetkowe. A „Ciemno, prawie noc” to trochę horror, a trochę żart. To daje niby trochę zabawy, ale jednocześnie sprawia, że zło, o którym film ma opowiadać, jest finalnie zbanalizowane.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodzinnie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

1908 - tyle razy interweniowali strażacy. To był ciężki weekend

zdjęcie ilustracyjne / Dawid Skalec [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Przez weekend z powodu burz, trąb powietrznych oraz intensywnych opadów w całej Polsce straż pożarna interweniowała 1908 razy. Najwięcej akcji, bo aż 465, miało miejsce w woj. zachodniopomorskim - poinformował rzecznik komendanta głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak.

Frątczak przekazał, że w związku z sytuacją pogodową w ciągu ostatnich dwóch dób (sobota-niedziela) straż pożarna interweniowała 1908 razy. Najwięcej interwencji dotyczyło województw: zachodniopomorskiego (465), warmińsko-mazurskiego (381), dolnośląskiego (323) i pomorskiego(193).

W związku z wiatrołomami straż interweniowała w sumie 1250 razy. Ponadto 413 akcji dotyczyło wypompowywania wody z piwnic zalanych budynków, a 43 razy zalanych dróg.

W działaniach związanych z usuwaniem skutków nawałnic brało udział ponad 10 tys. strażaków PSP i OSP.

"Do tego wykorzystali 2379 samochodów"

- podał rzecznik.

Jak podkreślił, wiatr w ciągu weekendu uszkodził 112 budynków, w tym 89 budynków mieszkalnych. "W tym czasie dwie osoby w skali kraju zostały ranne. W tym jeden strażak" - dodał

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl