Dziś Rada m. st. Warszawy przyjęła - po niezwykle burzliwej debacie - głosami radnych KO przyjęła stanowisko ws. działań na rzecz równości, tolerancji i poszanowania praw człowieka. Spora część dyskusji dotyczyła podpisanej w lutym przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego deklaracji LGBT+. Radni Prawa i Sprawiedliwości postulowali wycofanie się z niej. W opinii radnych PiS jest to dokument "polityczny, prawnie wątpliwy, tak pod względem treści, jak i pod kątem próby wprowadzenia go do porządku prawnego m.st. Warszawy".


"Tęczowa publika najgłośniej wyje i przerywa". Oto, jak zachowywała się na sesji Rady Warszawy

Temat deklaracji LGBT+ poruszony został również podczas dzisiejszej rozmowy z Adamem Bodnarem w programie "W punkt" Telewizji Republika. Rzecznik Praw Obywatelskich wymieniał niedawno w sprawie dokumentu korespondencje z Rzecznikiem Praw Dziecka, Mikołajem Pawlakiem. 

- Zaraz po tym jak prezydent Trzaskowski podpisał deklarację LGBT+, wysłałem list gratulacyjny. Uważam, że ważne jest, by wspierać społeczność LGBT w ten sposób, także na szczeblu samorządowym. Uważam, że w życiu wielkich miast wystąpują różne sytuacje niebezpieczeństw dla tej społeczności

- stwierdził w Telewizji Republika Bodnar.

RPO odniósł się do jednego z postulatów zawartych w deklaracji LGBT+ - utworzenia hostelu dla osób LGBT.

- Zdziwił mnie poziom emocji, które zostały wywołane. Jest postulat o stworzenie hostelu dla osób LGBT. Kiedyś byłem w takim hostelu, prowadzonym przed osoby prywatne. I spotkałem osoby, które tam mieszkały, to osoby, które m.in uciekały z domu, bo rodzice nie byli w stanie zaakceptować ich orientacji. To miejsce spełniało ważną rolę

- stwierdził Adam Bodnar.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał w połowie lutego deklarację LGBT+, w której zobowiązał się m.in. do wspierania działań na rzecz bezpieczeństwa osób LGBT, edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej w szkole, działania na rzecz wolności artystycznej, utworzenia hostelu interwencyjnego dla osób będących w sytuacji kryzysowej.

Przyjęty dokument od początku wywołał wiele kontrowersji. Jedną z najgłośniej komentowanych kwestii jest kwestia wprowadzenia do każdej ze szkół osoby, "która będzie wspierać osoby LGBT" oraz - co zakłada deklaracja -  "wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)".