Jak podała Prokuratura Regionalna w Warszawie, wskutek zawarcia w 2012 r. umowy przez oskarżonych, Skarb Państwa poniósł szkodę w kwocie ponad 1,9 mln zł. Byłemu dyrektorowi w resorcie sprawiedliwości grozi do 10 lat pobawienia wolności. Natomiast czyn popełniony przez byłego naczelnika zagrożony jest karą do trzech lat więzienia.

"Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia w sprawie prowadzonej przeciwko byłemu Dyrektorowi Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości oraz przeciwko byłemu Naczelnikowi tego Departamentu, którym zarzucono popełnienie przestępstwa wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz działanie na szkodę interesu publicznego. Zarzuty stawiane oskarżonym mają związek z niedopełnieniem ciążących na nich obowiązków przy zawarciu w dniu 18 lipca 2012 roku umowy na modernizację i modyfikację systemu SAWA"

- poinformowała dziś rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie kwietniu 2014 r. po wynikach kontroli przeprowadzonej w departamencie informatyzacji i rejestrów sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak przekazała prok. Zabłocka-Konopka, kontrola wskazywała na nieprawidłowości i zaniedbania po stronie pracowników resortu, które następnie zostały szczegółowo zbadane w toku śledztwa.

Z informacji prokuratury regionalnej wynika, że niedopełnienie obowiązków przez oskarżonych miało polegać na nieprecyzyjnym określeniu przedmiotu zawartej umowy oraz niepowołaniu przewidzianych umową struktur organizacyjnych. W rezultacie resort wydał niemal dwa mln zł na system informatyczny SAWA, który z powodu ujawnionych wad nie mógł zostać wdrożony.

Oskarżonym zarzucono także działanie na szkodę interesu publicznego, ponieważ użytkowanie niesprawnego systemu teleinformatycznego spowodowało zakłócenia w funkcjonowaniu e-sądu.