Świadek ujawnia: Za czasów PO-PSL służby nie dawały rady. „Więc wprowadziliśmy to rozwiązanie”

Anna Cyrańska / twitter.com/KancelariaSejmu

  

Wprowadziliśmy odwrócony VAT w Polsce, bo służby kontrolne nie dawały sobie rady z nadużyciami – powiedziała wprost przed komisją śledczą ds. VAT była zastępczyni dyrektora Departamentu Podatku od Towarów i Usług Ministerstwa Finansów Anna Cyrańska.

Świadek powiedziała, że uczestniczyła w pracach nad nowelizacją wprowadzająca odwrócony VAT na złom i miała świadomość jak wielkie nadużycia są w tej branży.

Zaznaczyła, że był to pierwszy przypadek wprowadzenia odwróconego VAT w Polsce. Na pytanie, czy jako pracownik MF spotkała się z zarzutem, że definicja złomu jest nieprecyzyjna, powiedziała:

"Chcieliśmy jak najszerzej potraktować towar, którym dokonywano wyłudzeń. Wydawało się nam, że jeśli wprowadzimy ogólny zapis załomu, to wystarczy"

- mówiła.

Zaznaczyła, że przy pracach nad przepisami, "nie było alarmów ze strony branży, że robimy to nieprawidłowo".

Podkreśliła jednak, że szybko okazało się, że przestępcy tak organizują dostawy i tak wyszukują towary, którymi obracają, by obejść przepisy. Jako przykład wskazała zużyte akumulatory, które w pewnym momencie stały się "hitem" oszukańczych transakcji.

"Gdy branża zaczęła sygnalizować nieprawidłowości spotkaliśmy się z jej przedstawicielami (...), którzy pokazali nam, gdzie są oszustwa i (...) szybko włączyliśmy poprawkę złomową do legislacji, która już trwała"

- zaznaczyła.

Wskazała, że był to tzw. załącznik nr 11. Dodała też, że ponieważ odwrócony VAT na złom miały już Niemcy, to Polska starała się, by w tym załączniku znalazły się mniej więcej takie sam asortyment złomowy jak u sąsiadów. Miało to - jej zdaniem - zapobiec wpychaniu wyłudzeń do Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Są powody do optymizmu ws. brexitu"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Chickenonline /creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Unia Europejska i Wielka Brytania mają bardzo poważne problemy do rozwiązania, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie celne na granicy Irlandii i Irlandii Północnej, ale są powody do ostrożnego optymizmu w sprawie brexitu - ocenił minister ds. europejskich Konrad Szymański.

We wtorek główny negocjator UE ds. brexitu Michel Barnier przekazuje ministrom z 27 państw członkowskich najnowsze informacje po intensywnych negocjacjach, które trwały w ostatnich dniach. Pertraktacje zostały określone przez stronę unijną jako konstruktywne, ale do tej pory nie ma rozwiązania problemu granicy między Irlandią, a Irlandią Północną.

"Biorąc pod uwagę kontekst i punkt startowy, to dziś są powody do ostrożnego optymizmu. Polska od samego początku, kiedy pojawiły się nowe propozycje Londynu, w szczególności te oparte o zabezpieczenie całkowitej zbieżności regulacyjnej w Irlandii Północnej, namawiała KE, państwa członkowskie do podjęcia rzeczowych, konstruktywnych rozmów"

- powiedział polskim dziennikarzom w Luksemburgu Szymański.

Szczegóły najnowszych propozycji nie zostały przedstawione publicznie, ale z nieoficjalnych przecieków wiadomo, że Irlandia Północna miałaby być formalnie w unii celnej ze Zjednoczonym Królestwem i jednocześnie nieformalnie w unii celnej z UE. Unijna "27" obawia się jednak, że towary, które wchodziłyby na teren Irlandii Północnej mogłyby później trafiać do UE bez odpowiednich ceł.

Szymański tłumaczył, że wyjście Irlandii Północnej z unii celnej oznacza bezprecedensową sytuację, jeśli chodzi o zabezpieczenie faktycznego przepływu towarów, osób i usług między terytoriami pozostającej w UE Irlandią i będącej poza UE Irlandią Północną.

"To są bardzo skomplikowane i nieznane dotąd modele współpracy, ale wysiłek negocjacyjny jest widoczny po obu stronach i to nas cieszy. Bardzo nas satysfakcjonuje fakt, że nasze oczekiwania, bardzo jasno, publicznie wyrażane, przynoszą właściwe efekty"

- oświadczył wiceszef MSZ.

Przyznał, że są ryzyka dla integralności jednolitego rynku, dlatego propozycje brytyjskie są niewystarczające.

"Razem z UE-27 oczekujemy dalszych negocjacji po to, aby wszystkie ryzyka i wszystkie ewentualne niedoskonałości tego rozwiązania, które jest całkowicie nowatorskie wyjaśnić i je zabezpieczyć, bo integralność wspólnego rynku jest w interesie Polski. Polska jest i będzie częścią wspólnego rynku, w związku z czym jest to nas wspólny interes" - powiedział minister ds. europejskich.

Kwestia tego, czy Wielkiej Brytanii uda się zawrzeć porozumienie z UE w sprawie warunków brexitu powinna być rozstrzygnięta tym tygodniu. W czwartek i piątek odbędzie się w Brukseli unijny szczyt, na którym ewentualne porozumienie ma zostać zatwierdzone, a w sobotę brytyjska Izba Gmin będzie głosować nad jego akceptacją lub - gdyby go nie było - nad dalszymi krokami.

Szymański zaznaczył, że w UE bardzo wiele porozumień było "dopinanych" w ostatnim momencie. Jego zdaniem należy docenić to co się dzieje w negocjacjach, bo przeciwnie do tego jak było jakiś czas temu, teraz są one niezwykle intensywne i rzeczowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl