Od odpowiedzi na to pytanie Lubnauer wykręcała się jak mogła. Zapytano o homozwiązki. WIDEO

Katarzyna Lubnauer / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

Katarzyna Lubnauer kluczyła jak tylko mogła, by nie odpowiedzieć wprost na proste pytanie: czy jest zwolenniczką wprowadzenia małżeństw homoseksualnych. Szefowa Nowoczesnej „dociskana” przez prowadzącego po kilku minutach dała za wygraną i zdobyła się na chwilę szczerości.

Temat wywołał w połowie miesiąca Paweł Rabiej. W wywiadzie, którego udzielił „Dziennikowi Gazecie Prawnej” wiceprezydent stolicy ujawnił, że przygotowany jest już konkretny plan, w którym społeczeństwo ma być przyzwyczajane, że „związki partnerskie, to nie jest samo zło”.

„Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją".

Później we wpisie na Twitterze Rabiej podkreślił, że wyrażone w wywiadzie opinie mają charakter "wyłącznie prywatny". Dodał, że jest "w temacie adopcji bardzo, bardzo sceptyczny".

Lubnauer była dziś pytana, czy jest zwolenniczką wprowadzenia małżeństw homoseksualnych. Wiła się jak wąż, by nie odpowiedzieć wprost na pytanie.

„Ja zawsze jestem zwolennikiem tego, że rozwiązania muszą być dostosowane do woli i opinii społecznej"

– wykręcała się Lubnauer.

Prowadzący nie dawał za wygraną. I wreszcie usłyszeliśmy, jakie jest stanowisko przewodniczącej Nowoczesnej w tej kwestii.

Jeżeli wprowadzimy związki partnerskie, to jak w innych krajach będą też małżeństwa

– powiedziała.

Polityk została zapytana o adopcję dzieci przez pary homoseksualne.

„W przypadku biologicznych dzieci, czyli dzieci jednego z partnerów rzeczywiście prawo przysposobienia przez drugiego partnera powinno być, ze względu na bezpieczeństwo" – mówiła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Holendrzy już wybrali posłów do PE

  

Według sondażu exit poll holenderska Partia Pracy zdobyła najwięcej głosów w wyborach europejskich. Konserwatywna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Rutte znalazła się na drugim miejscu.

Reuters podkreśla, że wygrana Partii Pracy w dzisiejszym głosowaniu to „zaskakujący rezultat”, który podbudowuje wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, wiodącego kandydata tej siły politycznej.

Agencja odnotowuje, że Rutte bez trudu uporał się z wyzwaniem ze strony antyunijnego i populistycznego Forum Demokratycznego (FvD) Thierry'ego Baudeta. W marcu br. w wyborach prowincjonalnych partia Baudeta wyprzedziła rządzącą VVD.

Z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że Partia Pracy zdobyła 5 z 26 mandatów w PE przypadających Holandii, VVD - 4, Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) - 4, FvD - 3, a antyislamska Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa - 1.

Wyniki oficjalne zostaną podane dopiero w niedzielę, po zakończeniu wyborów we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

W 17-milionowej Holandii uprawnionych do głosowania jest 13 mln ludzi. W wyborach do PE w 2014 r. frekwencja wynosiła ok. 37 proc.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl