Czterogodzinny film zawiera obciążające nieżyjącego muzyka zeznania dwóch mężczyzn, którzy jako dzieci przebywali w otoczeniu Jacksona. Mieli wtedy 7 i 10 lat. Wade Robson ma dziś 36 lat i jest choreografem. Cztery lata starszy James Safechuck jest programistą komputerowym. 

Wątpliwości co do szczerości jednego z nich budzi fakt, że to właśnie dzięki zeznaniom Wade'a Robsona wiele lat temu oczyszczono Jacksona z zarzutów o molestowanie seksualne dzieci. Tancerz twierdzi, że dopiero teraz zdał sobie sprawę z tego, co tak naprawdę działo się na słynnym ranczu Neverland.

Teraz każdy z otoczenia gwiazdora stara się zabrać głos w sprawie - jedni przyznają, że Jackson mógł być potworem, inni twierdzą, że jest to niemożliwe. Odezwała się również żona byłego prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska, która miała kiedyś okazję spotkać króla popu.

Spotykałam się z nim dwukrotnie. Raz spędziliśmy razem kilka godzin w domu dziecka na Nowogrodzkiej w Warszawie. To było niesamowite przeżycie. Pamiętam, jak pod domem dziecka kłębił się tłum ludzi. Wszyscy przyszli, by zobaczyć króla popu 

- wspomina była pierwsza dama cytowana przez pudelek.pl. 

To był chyba jedyny moment, kiedy ludzie chcieli choć na moment znaleźć się w sierocińcu. On zaś spędził tam bardzo dużo czasu, pytał o każde dziecko. Przyjechał z ogromną ilością prezentów i każdy wychowanek coś od niego otrzymał. Był takim Piotrusiem Panem, dużym dzieckiem, i taki pozostał do końca swoich dni. I dzieci były dla niego najważniejsze. Nie wierzę w te wszystkie oskarżenia o molestowanie seksualne. Jackson padł ofiarą ludzkiej zawiści. Ktoś chciał zarobić na nim wielkie pieniądze, wiedząc, że trudno będzie mu się bronić 

- dodaje.