Zgodnie z dokumentami PE, za dyrektywą opowiedzieli się europosłowie: Danuta Huebner, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Barbara Kudrycka, Julia Pitera, Marek Plura, Bogdan Zdrojewski i Tadeusz Zwiefka. Kilku nie wzięło udziału w głosowaniu, m.in. Jerzy Buzek i Dariusz Rosati, którzy mimo to napisali, że… popierają dyrektywę.

Przeciwko dyrektywie głosowali: Michał Boni, Danuta Jazłowiecka, Adam Szejnfeld i Róża Thun.

Z kolei ACTA2 w głosowaniu odrzucili wszyscy europosłowie PiS.

To smutny dzień dla wszystkich użytkowników internetu.

- ocenił europoseł Tomasz Poręba (PiS).

Zachowanie europosłów PO jest co najmniej dziwne i sprzeczne z deklaracją... ich własnej partią. Przecież jeszcze w ubiegły piątek Platforma umieściła w sieci plakat stwierdzający, że jest przeciwna przyjęciu ACTA2. Rozdwojenie jaźni czy zwykła kpina z wyborców?