Bolonia przeciwko... spaghetti po bolońsku

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/joshuemd

  

Burmistrz Bolonii Virginio Merola walczy z potrawą spaghetti po bolońsku twierdząc- tak jak wielu włoskich szefów kuchni- że nie ma takiego dania w tradycji kulinarnej. "To dziwne, czy nawet wstyd być znanym na świecie z powodu czegoś, co nie istnieje" - mówi.

Tym samym burmistrz miasta, uważanego za jedną z kolebek znakomitej włoskiej kuchni włączył się w ogólnokrajowy spór na temat spaghetti alla bolognese. Według zwolenników tradycji danie to, serwowane w restauracjach na całym świecie jako symbol Italii, w ogóle nie istnieje. Również we Włoszech można tę potrawę spotkać w wielu lokalach głównie dla turystów.

Makaron po bolońsku, czyli z mięsno-pomidorowym sosem ragu podawany jest w stolicy regionu Emilia-Romania wyłącznie ze wstążkami, tagliatelle. Znani szefowie kuchni na czele z Massimo Botturą - właścicielem restauracji uznanej za najlepszą na świecie, tłumaczą, że tylko taki makaron dobrze łączy się z sosem z mięsa. Na spaghetti sos ślizga się - tłumaczą obrazowo kulinarni eksperci.

Poparł ich burmistrz Merola argumentując, że spaghetti po bolońsku to całkowite zaprzeczenie lokalnej kuchni. W mediach społecznościowych zaczął publikować zdjęcia menu restauracji za granicą, gdzie potrawa ta jest podawana. Poprosił również o przysyłanie podobnych fotografii.

Dziennik "Il Messaggero" podał, że przeciwko inicjatywie burmistrza zaprotestował działający w Bolonii komitet obrońców oryginalnych przepisów wytykając mu nieznajomość historii.

Same władze Bolonii przygotowywały takie spaghetti w XIX wieku dla uboższych warstw społecznych. Nasz burmistrz powinien uznać wartość historyczną i społeczną tego dania zamiast je atakować 

- stwierdził rzecznik komitetu Gianluigi Mazzoni.

Następnie zapewnił: "Spaghetti po bolońsku istnieją. Potwierdzają to dokumenty począwszy od XVI wieku. Twierdzenie czegoś przeciwnego jest historyczną nieścisłością". Zdaniem Mazzoniego trwająca polemika jedynie wyrządza szkodę tradycji miasta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Odnaleziono uprowadzonego 3-latka

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

W sobotę nocą, po całym dniu poszukiwań, odnaleźliśmy 3-letniego chłopca, którego ojciec zabrał z domu bez zgody matki. Mężczyźnie postawiono cztery zarzuty - podała nowodworska policja.

Chłopca i jego ojca odnaleźli policjanci ruchu drogowego na stacji benzynowej w Zakroczymiu. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany, ponieważ agresywnie stawiał opór wobec funkcjonariuszy. Pobrano mu również krew do badań, by sprawdzić, czy nie działał pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających. 3-latka znaleziono całego i zdrowego. Po krótkiej konsultacji medycznej został przekazany matce.

Do uprowadzenia doszło w sobotę rano. 43-letnia matka chłopca wyszła z domu po kłótni z partnerem. Kiedy wróciła, odkryła, że mężczyzna odjechał zabierając ze sobą dziecko. Kobieta zgłosiła sprawę policji zaniepokojona brakiem możliwości nawiązania kontaktu z partnerem. Funkcjonariusze przez cały dzień prowadzili intensywne czynności, aby jak najszybciej odnaleźć dziecko.

33-letniemu ojcu postawiono cztery zarzuty: znęcania się psychicznego i fizycznego, uprowadzenia rodzicielskiego oraz znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Śledczy przekazali sprawę do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu tymczasowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl