Wicepremier apeluje do nauczycieli. "Najważniejsza sprawa to egzaminy uczniów"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Reisefreiheit_eu

  

Najważniejszą sprawą są egzaminy uczniów. Apelujemy do nauczycieli, by nie brali pod uwagę strajków w tym okresie – powiedziała we wtorek wicepremier Beata Szydło. Prezydencki minister Andrzej Dera dodał, że naruszenie terminów egzaminów byłoby "niewyobrażalną katastrofą".

W poniedziałek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Uczestniczyli w nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska i wiceminister finansów Filip Świtała. Stronę związkową reprezentowali m.in. przedstawiciele MEN, ZNP, OPZZ, FZZ i oświatowej "Solidarności". Po ponad czterech godzinach negocjacji ustalono, że rozmowy będą kontynuowane w poniedziałek 1 kwietnia.

O ten temat pytana była w radiowej Jedynce Beata Szydło.

- Dobrze, że rozmowy trwają. To, że usiedliśmy razem do stołu i ta rozmowa wczoraj była długa i oczywiście nie łatwa to jest jakiś sygnał. Natomiast żeby porozumienie było zawarte muszą tego chcieć dwie strony

 – powiedziała wicepremier Szydło w radiowej Jedynce.

Dodała, że rząd jest w procesie realizacji podwyżki dla nauczycieli.

- Chcemy przyspieszyć podwyżkę, która była planowana od 1 stycznia 2020 r. na wrzesień tak, żeby wyjść naprzeciw oczekiwaniom

 – tłumaczyła.

Szydło przypomniała, że rząd czeka na "uzgodnienie stanowisk central związkowych". Przyznała także, że ma "ograniczone zaufanie do intencji" prezesa ZNP Sławomira Broniarza.

- Wielokrotnie angażował się w politykę. Wczoraj też miałam wrażenie (...), że przede wszystkim przyświecają mu intencje polityczne

 – stwierdziła. Podkreśliła, że priorytetem rządu jest "wyłączenie z negocjacji uczniów".

- Najważniejszą sprawą są egzaminy uczniów klas szkół podstawowych i gimnazjalnych. (...) Odbędą się w terminie, zgodnie z tym, jak było wcześniej planowane

 – powiedziała. Zaapelowała do nauczycieli, by nie strajkowali w okresie egzaminów.

Pytana, czy dopuszcza możliwość podpisania porozumienia tylko z jednym związkiem zawodowym, np. z Solidarnością, odpowiedziała, że "jeśli któryś ze związków będzie skłonny do podpisania porozumienia, to rząd jest na to otwarty".


ZNP chce zwiększenia o 1000 zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli. Forum Związków Zawodowych żąda zwiększenia o 1000 zł wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" domagała się natomiast wcześniej podwyżki o 15 proc. jeszcze w tym roku, a później poinformowała, że żąda m.in. podniesienia płac w oświacie, podobnie jak w resortach mundurowych, czyli nie mniej niż 650 zł od stycznia tego roku i kolejnych 15 proc. od stycznia 2020 r. do wynagrodzenia zasadniczego bez względu na stopień awansu zawodowego nauczyciela.

Procedury sporu zbiorowego w styczniu rozpoczęły ZNP i Wolny Związek Zawodowy "Solidarność – Oświata", należący do FZZ, prowadzą referenda strajkowe. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk rozpocznie się 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

Jak podał w poniedziałek Broniarz, dotychczas za strajkiem w szkołach, które weszły w spór zbiorowy, opowiedziało się od 85 proc. do 90 proc. pracowników. Powiedział, że do sporu zbiorowego weszło ponad 85 proc. placówek edukacyjnych.

Od 11 marca w budynku kuratorium oświaty w Krakowie akcję okupacyjną prowadzą nauczyciele z sekcji oświatowej "Solidarności". W czwartek szef Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa poinformował, że jeżeli postulaty pracowników oświaty nie zostaną uwzględnione przez rząd, to w poniedziałek przedstawiciele "Solidarności" rozpoczną protest głodowy. Decyzja o proteście głodowym zapadła podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" w Krakowie. W poniedziałek tę formę protestu rozpoczęły trzy osoby.

W ramach negocjacji płacowych, które rozpoczęły się w styczniu, szefowa MEN zaproponowała nauczycielom przyspieszenie trzeciej z zapowiedzianych pięcioprocentowych podwyżek. Chodzi o trzy podwyżki wynagrodzeń nauczycieli po 5 proc., zapowiedziane w 2017 r. przez ówczesną premier Beatę Szydło. Pierwszą podwyżkę nauczycielom przyznano od kwietnia 2018 r., drugą – od stycznia 2019 r. Trzecią podwyżkę nauczyciele mają otrzymać – zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Karta nauczyciela, który trafił na początku marca do konsultacji – we wrześniu 2019 r. Pierwotnie trzecią podwyżkę nauczyciele mieli dostać w styczniu 2020 r. Podczas negocjacji szefowa MEN zapowiedziała też przyznanie dodatku "na start" nauczycielom stażystom, a dodatku za wyróżniającą się pracę nie tylko nauczycielom dyplomowanym, ale także kontraktowymi i mianowanym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Putin został ojcem bliźniaków

zdjęcie ilustracyjne / kremlin.ru

  

Była mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej Alina Kabajewa, o której mówi się, że jest partnerką 66-letniego Władimira Putina, urodziła bliźniaki w prywatnym szpitalu w Moskwie - donoszą niektóre media w Rosji.

Medialnych doniesień nie skomentowała ani gimnastyczka, ani nie odniósł się do nich Kreml. - Nie komentujemy tych plotek - powiedziała jedna z asystentek Kabajewej.

Portal dom2life przekazał jako pierwszy, że 36-letnia Kabajewa urodziła 7 maja dwóch chłopców. Cesarskie cięcie miał przeprowadzić słynny włoski lekarz.

Niektóre media rosyjskie, a także brytyjski „Daily Mail”, podały, że jedna z moskiewskich klinik VIP była specjalnie przygotowana na przyjęcie Kabajewej. Wszystkich pacjentów oraz połowę personelu medycznego przeniesiono z piętra, na którym przebywała gimnastyczka.

W 2014 r. Kreml poinformował o rozwodzie Putina z Ludmiłą, z którą był w związku małżeńskim przez 30 lat i z którą ma dwie córki.

W ubiegłym roku podczas telekonferencji dziennikarka z portalu Life News, należącego do medialnego holdingu Kabajewej, zapytała Putina, kiedy weźmie ślub i kto będzie jego wybranką. Putin odpowiedział: - Jako przyzwoita osoba będę musiał to zrobić wcześniej czy później.

Pierwsze spekulacje o związku Kabajewej z Putinem pojawiły się w 2008 roku. Pogłoski te nigdy nie zostały potwierdzone przez Kreml. W Moskwie plotkuje się, że Kabajewa i Putin mają też trzyletniego syna. Kreml wielokrotnie dementował te doniesienia.

Kabajewa, mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej, rzadko występuje publicznie i nie ujawnia szczegółów dotyczących życia prywatnego. W latach 2007-14 była deputowaną do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, z ramienia putinowskiej partii Jedna Rosja. Obecnie stoi na czele rady nadzorczej holdingu medialnego NMG.

Media należące do koncernu nie informowały o bliźniakach Kabajewej. Z kolei popularna gazeta „Moskowskij Komsomolec”, która na swoim portalu zamieściła tekst poświęcony bliźniakom Kabajewej, usunęła publikację i wszelkie wzmianki na ten temat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl