Mbappé na celowniku Realu. To może być najdroższy transfer w historii

/ Кирилл Венедиктов [CC BY-SA 3.0 GFDL]

  

Według „France Football” Real Madryt planuje pozyskać Kyliana Mbappé z Paris Saint-Germain. Francuski magazyn piłkarski informuje teraz o ewentualnej kwocie transferu. Według tych informacji Real jest gotów zaoferować aż 280 milionów euro.

Po szybkim i bolesnym pożegnaniu Realu z Ligą Mistrzów, skład drużyny Królewskich ma zostać mocno przebudowany. Do prawdziwego renesansu klub z Madrytu będzie prowadzić Zinedine Zidane, który po blisko rocznej przerwie wrócił na ławkę trenerską. Pod rządami Francuza Real wygrał Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu.

Real chce szybko wrócić na szczyt. Prezydent klubu Florentino Perez przyznał Zidane'owi budżet transferowy w wysokości 500 milionów euro. 400 mln euro powinno już być dostępne, a pozostałe 100 mln euro ma zostać wygenerowane poprzez sprzedaż Gareth Bale (29). Zakładając oczywiście, że jakiś klub zapłaci tyle za Walijczyka, który piłkarzem jest znakomitym, ale ostatnio formą nie imponował.

Najważniejszy cel transferowy Królewskich to Kylian Mbappé. Zidane jest wielkim fanem swojego młodszego rodaka. Mistrz świata ma umowę z PSG do 2022 roku, ale Real zakłada, że ​​280 milionów euro wystarczy, aby wykupić napastnika. Dzięki temu Mbappé będzie najdroższym graczem w historii. Do tej pory najwięcej kosztował jego kolega z drużyny - Neymar, który w 2017 roku za 222 mln euro przeszedł z FC Barcelony do Paryża.

Na liście życzeń Realu są także Eden Hazard, Paul Pogba z Manchesteru United i Sadio Mane z Liverpoolu. Pozyskanie ich wszystkich, nawet za pół miliarda Euro może być ciężkim zadaniem.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: france football; niezalezna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Lubnauer podzieliła się parlamentarnymi refleksjami. Mówiła o seksedukacji i „biegunce legislacyjnej”

Katarzyna Lubnauer / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Szefowa Nowoczesnej uważa, że obecny parlament nie ma już mandatu do sprawowania władzy i nie powinien procedować projektu nowelizacji Kodeksu karnego, który zakłada, iż karane ma być publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego. - Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować. (...) Senat w nowym składzie spowolni biegunkę legislacyjną, którą mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie - mówiła dziś Katarzyna Lubnauer.

Szefowa Nowoczesnej podkreśliła w rozmowie z Polskim Radiem 24, że w wyniku wyborów Senat nowej kadencji będzie miał zupełnie zmieniony skład. Według niej, obecny Senat kończącej się kadencji "działa wbrew woli społeczeństwa".

"Obecny Senat nie ma żadnego mandatu do sprawowania jakiejkolwiek władzy i nie powinien w ogóle się zbierać"

– oceniła.

Jej zdaniem, w tej sytuacji powinno się jedynie formalnie dokończyć przerwane wcześniej posiedzenie - ostatnie posiedzenie Senatu obecnej kadencji ma zostać wznowione w czwartek.

„W tym znaczeniu, że powinni się (senatorowie - red.) jedynie spotkać, żeby zamknąć posiedzenie, bo nie mają już mandatu"

- dodała.

Lubnauer uważa, że Senat w nowym składzie - w którym przedstawiciele opozycji zyskali większość - "spowolni biegunkę legislacyjną", którą - jak mówiła - "mieliśmy dotychczas w Sejmie i Senacie, i w ciągu doby można było przyjąć ważną ustawę".

Lubnauer odniosła się także do obywatelskiego projektu nowelizacji Kodeksu karnego, którego pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie we wtorek, a który rozszerza przepis Kodeksu karnego o zapis, iż karane ma być także publiczne propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez osobę małoletnią obcowania płciowego.

Obecnie przepis Kk, który jest rozszerzany w projekcie noweli, mówi, że podlega karze kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim.

Projekt noweli Kk powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, przygotowała go inicjatywa "Stop Pedofilii". Według autorów celem projektu jest "zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją".

Według szefowej Nowoczesnej projektowana zmiana dotyczy penalizacji edukacji seksualnej osób małoletnich.

Jej przyjęcie – oceniła Lubnauer – doprowadzi do tego, że w szkołach polskich nie będzie można prowadzić żadnej edukacji seksualnej, bo groziłoby to nauczycielom trzema latami więzienia.

„Zgodnie z polskim prawem osobą małoletnią jest osoba do 18. roku życia, co oznacza, że według tej ustawy, która jest popierana przez większość rządzącą, czyli przez PiS, osoba, która poinformuje 16-,17-latka, że masturbacja jest ok, a seks jest ważną częścią życia człowieka, i co więcej, jeśli jest bezpieczny, zabezpieczamy się przed niechcianą ciążą, jak i chorobami wenerycznymi, co jest też ok, to osobie, która przekaże taką wiedzę, pochwala podejmowanie obcowania płciowego lub inne czynności seksualne, jak masturbacja, grożą trzy lata więzienia"

- powiedziała Lubnauer.

Jeżeli - dodała - "ten Sejm nie mając mandatu próbuje się zajmować ustawą, która jest w tak jawny sposób bez sensu, to zdajemy sobie sprawę, że powinien sobie darować".

"Nie powinno się zwoływać, mimo że to jest zgodne z prawem, starego Sejmu, w czasie kiedy już wiadomo, że mandat mają inni ludzie"

- stwierdziła Lubnauer.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl