"Abyśmy czuli się braćmi". Po raz pierwszy w Polsce katolicy i muzułmanie wspólnie uczcili Maryję

zdjęcie ilustracyjne / fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

We wspólnym spotkaniu modlitewnym katolików i muzułmanów z okazji uroczystości Zwiastowania Pańskiego, które odbyło się dziś w Warszawie, wzięli udział przewodniczący Rady KEP ds. Dialogu Religijnego bp Rafał Markowski i mufti Ligi Muzułmańskiej w RP Nedal Abu Tabaq.

Jak powiedział bp Markowski, spotkanie modlitewne z okazji uroczystości Zwiastowania Pańskiego odbyło się w Polsce po raz pierwszy. - Celem spotkania jest to, żebyśmy czuli się braćmi. Mam nadzieję, że rozpoczynamy tradycję, która będzie kontynuowana przez lata - zaznaczył.

Dodał, że Maryja dla katolików jest matką Syna Bożego, a dla muzułmanów - matką największego proroka przed przyjściem na świat Mahometa. - Chociaż podejście do osoby Jezusa nas oczywiście różni, to jednak łączy nas godność i macierzyństwo Maryi - wyjaśnił.

Zdaniem bpa Markowskiego, katolików i muzułmanów łączy także podejście do życia.

- Zarówno islam, jak i chrześcijaństwo uczą patrzeć na życie ludzkie jako na dar od Boga, o który trzeba się troszczyć. Stąd wspólne świętowanie życia i obrona jego wartości, bo nikt nie ma prawa na to życie nastawać ani go niszczyć

- stwierdził hierarcha.

W jego opinii, w mediach pojawiają się głosy, że islam jest „religią terrorystów”. - Odpowiem na to tak: każda religia prowadzi człowieka ku Bogu, dlatego jeżeli jakikolwiek system religijny sankcjonowałby zabijanie, nigdy nie byłby prawdziwym systemem religijnym - ocenił bp Markowski.

Mufti Ligi Muzułmańskiej w RP Nedal Abu Tabaq podkreślił, że wspólna modlitwa jest próbą spojrzenia na to, co łączy katolików i muzułmanów, czyli postać Maryi. - Dla nas, muzułmanów, jest jedyną kobietą, której poświęcono cały rozdział w Koranie. Dlatego jest dla nas bardzo ważną osobą. Widzimy w niej przykład, który można naśladować, ponieważ była posłuszna Bogu - wyjaśnił.

Mufti przypomniał ataki terrorystyczne na dwa pełne wiernych meczety w Christchurch na wschodzie Nowej Zelandii, w których zginęło co najmniej 49 osób, a 48 zostało rannych. - Chcemy, żeby ludzie wiedzieli, że terroryzm nie jest powiązany z wyznawaną religią ani kolorem skóry. Nie ma znaczenia, czy terrorysta twierdzi, że jest muzułmaninem, żydem, chrześcijaninem czy buddystą. Nawet jeśli powołuje się na Koran, to nie religia jest winna, tylko ten konkretny człowiek, który zabija. Ufam, że wspólne modlitwy pomogą nam to zrozumieć - stwierdził.

Zdaniem muftiego, instytucje katolickie i muzułmańskie w Polsce od lat współpracują. - Katolicy zrobili coś, co jest ewenementem na skalę europejską, a nawet światową. Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów wymyśliła Dzień Islamu i Dzień Judaizmu w Kościele katolickim. My poszliśmy ich śladem i też zrobiliśmy Dzień Chrześcijaństwa w meczetach oraz Dzień Judaizmu w meczetach, które odbywają się co roku w maju. Zorganizowaliśmy taką inicjatywę pierwszy raz w historii islamu - podkreślił.

Jak zaznaczył, zwierzchnicy obu religii są bardzo zaangażowani w dialog i współpracę, natomiast problemem jest to, że często wierni nie wiedzą o tych inicjatywach, a czasem nie są nimi zainteresowani. - Niestety nie jest to dostatecznie rozreklamowane. Mamy nadzieję, że media zaczną wreszcie zwracać większą uwagę na to, co nas łączy, i na dobre inicjatywy, a nie tylko na różnice i konflikty - mówił.

W nabożeństwie wzięli udział m.in. imam Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej MZR w RP w Białymstoku i delegat Tomasza Miśkiewicza, muftiego Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP Mirzogolib Radzhabaliev, imam Ośrodka Kultury Muzułmańskiej LM w RP Nadżib Al Sabahi, przedstawiciele 14 ambasad krajów muzułmańskich w Polsce m.in. Libanu, Turcji, Egiptu, Jemenu, Maroka, Iranu, Iraku, Palestyny, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kazachstanu, Bośni i Hercegowiny, Indonezji, przedstawiciele Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów oraz członkowie katolickich wspólnot i zgromadzeń zakonnych.

Organizatorem wydarzenia są Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów oraz archidiecezja warszawska.

Idea chrześcijańsko-muzułmańskiego świętowania Zwiastowania Pańskiego wywodzi się z corocznych obchodów tego święta w Libanie, gdzie pod hasłem „Razem wokół Maryi, naszej Pani” gromadzą się na wspólnej modlitwie katolicy, prawosławni, sunnici i szyici. Od 2010 r. uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest w Libanie dniem wolnym od pracy. Od 2018 r. święto jest obchodzone wspólnie przez chrześcijan i muzułmanów także w Jordanii.

Międzyreligijna formuła tej uroczystości cieszy się poparciem Stolicy Apostolskiej od pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Symbolicznym znakiem międzyreligijnego święta jest Ikona Zwiastowania z tekstem opisującym scenę przybycia anioła do Maryi zawartym w Ewangelii i w Koranie w języku arabskim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koronawirus. Dzieci uczą się w domu

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Pexels

  

W dniach, gdy w kilku regionach na północy Włoch szkoły są zamknięte z powodu szerzenia się koronawirusa, niektórzy uczniowie kontynuują nauką, łącząc się z nauczycielami poprzez internetowe komunikatory. Sprawdzana jest obecność i prace domowe.

Młodzież nie siada rano w szkolnej ławce, ale przy swoim biurku w domu i włącza kamery w tabletach, smartfonach i laptopach, by nawiązać kontakt z nauczycielami. Oni również są w swoich domach.

Prowadzą lekcje na odległość, które są niemal takie same, jak w klasie; są wykłady, wspólne rozwiązywanie ćwiczeń, tłumaczenie nowego materiału, kontrola zadań domowych.

Taki system kontynuowania nauki wprowadzono w technikum ekonomicznym w mieście Busto Arsizio w Lombardii, która jest najbardziej dotknięta szerzeniem się koronawirusa. Z tego powodu szkoły wszystkich szczebli i uniwersytety zamknięte są w całym regionie. Jak relacjonują media, dyrekcja technikum nie ogłosiła dodatkowych ferii w dniach kryzysu, ale szybko zorganizowała internetowe lekcje dla ponad dwóch tysięcy uczniów, które prowadzi 200 nauczycieli. Wszyscy siedzą w domach. Każdy uczeń korzysta z własnego smartfona lub domowego komputera albo tableta, który na ten czas zapewniła mu szkoła. Profesorowie zaczynają lekcje tak samo, jak w klasie, od sprawdzenia obecności. Proszą o pokazanie odrobionych lekcji.

“Zwiększyliśmy korzystanie z technologii, której codziennie używamy w klasach i zamieniliśmy ten trudny moment w okazję rozwoju dla wszystkich”

- powiedziała dyrektor technikum Amanda Ferrario, cytowana przez dziennik „La Repubblica”. Podkreśliła, że jest bardzo dumna z tego, jak sprawnie i szybko przebiegła organizacja lekcji na odległość. Gazeta napisała, że to przykład wykorzystania „technologii w czasach kwarantanny”.

Uczniowie powiedzieli telewizji RAI, że są zadowoleni, że ich szkoła w tak oryginalny sposób postanowiła odpowiedzieć na kryzys wywołany przez groźny wirus. Nikt nie chodzi na wagary.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts