Kontrola na Politechnice Opolskiej zakończona. Kilku sprawom przygląda się prokuratura

Zdjęcie ilustracyjne / By Krystian Kuchta - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=65944890

  

Państwowa Inspekcja Pracy zakończyła kontrolę na Politechnice Opolskiej. W protokole napisano m.in. o potencjalnych nieprawidłowościach przy przyznaniu rektorowi dodatku specjalnego oraz gospodarowaniu funduszem świadczeń socjalnych. Sprawę bada też prokuratura.

Protokół z prowadzonej przez kilka miesięcy kontroli PIP na Politechnice Opolskiej liczy ponad 70 stron. W dokumencie znalazły się m.in. informacje dotyczące przyznania rektorowi tej uczelni stu tysięcy złotych pożyczki na remont i modernizację mieszkania oraz wynoszącego 13 tysięcy złotych miesięcznie dodatku specjalnego.

Według zapisów protokołu kontrolnego, w 2015 roku rektor Politechniki Opolskiej prof. Marek Tukiendorf otrzymał z funduszu socjalnego sto tysięcy złotych pożyczki na remont i modernizację mieszkania. Zgodnie z regulaminem ZFŚS tak wysoka pożyczka powinna być udzielana w porozumieniu z działającymi na uczelni związkami zawodowymi. Jak ustalono podczas kontroli, podpisy na dokumentach w imieniu Ogólnopolskiego ZZ Pracowników Fizjoterapii i Związku Nauczycielstwa Polskiego złożyły osoby, które nie były do tego upoważnione.

Kolejnym wątkiem kontroli był dodatek specjalny dla rektora w wysokości 13 tysięcy złotych przyznany na podstawie uchwały senatu z listopada 2016 roku. Podobnie jak w przypadku pożyczki mieszkaniowej przesłuchiwani przez inspektora PIP szefowie dwóch związków zeznali, że na dokumentach widnieją podpisy osób z ich organizacji, które nie miały stosownych pełnomocnictw. Przewodnicząca uczelnianej organizacji OZZPF zeznała, że dopiero w sierpniu 2018 roku została poproszona do kadr, gdzie dwukrotnie próbowano namówić ją do podpisania dokumentu ze wsteczną datą.

"Za każdym razem odmówiłam podpisu, ponieważ nie jest to zgodne z moimi zasadami moralnymi, podpisywać jakikolwiek dokument z datami wstecznymi"

- czytamy w protokole. Zdaniem władz związku, osoby które podpisały zgodę w imieniu organizacji, nie miały do tego prawa ani stosownych pełnomocnictw.

Zgodę na przyznanie dodatku i udzielenie pożyczki rektorowi w imieniu Związku Nauczycielstwa Polskiego wyraził Sławomir Szymaniec - rzecznik dyscyplinarny na PO.

"Zeznaję, iż ja się do spraw socjalnych nie garnąłem. Nie miałem żadnych upoważnień nadanych mi od organizacji związkowej do reprezentowania związku zawodowego ZNP w komisji socjalnej oraz ogólnie reprezentowania związku w sprawach socjalnych. (...) Zeznaję, iż uczestniczyłem w procedowaniu tej uchwały i wyraziłem zgodę na przyznanie dodatku specjalnego"

- zapisano w dokumentach kontroli wypowiedź Szymańca.

Przesłuchiwany prezes uczelnianej organizacji ZNP poinformował PIP, że profesor Szymaniec nie był upoważniony przez związek do podpisywania zgody na dodatek specjalny dla rektora i do 2018 roku nie informował władz związku o tym, że w imieniu ZNP podpisał dokument.

Okręgowy inspektor pracy Arkadiusz Kapuścik powiedział PAP, że rektor Politechniki odmówił podpisania protokołu kontroli.

- Obecnie prowadzący sprawę inspektor analizuje dokumenty i na podstawie posiadanego materiału dowodowego podejmie decyzję o dalszych działaniach. To jego suwerenna decyzja

 - wyjaśnia Kapuścik.

Rzecznik opolskiej prokuratury okręgowej Stanisław Bar powiedział, że sprawy pożyczki mieszkaniowej i trybu udzielenia dodatku specjalnego rektorowi są już badane przez śledczych w ramach kilku postępowań prokuratury dotyczących działalności Politechniki Opolskiej.

Podczas kontroli stwierdzono także nieprawidłowości w działaniach władz uczelni w stosunku do kilku pracowników, którym bezpodstawnie zabrano dodatki funkcyjne bez okresu wypowiedzenia, oraz odwołania jednego z kierowników katedry sprzecznie z procedurami. Badane były także rozliczenia zagranicznych delegacji pracowników jednego z wydziałów PO. W tym przypadku inspekcja nie dopatrzyła się nieprawidłowości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znamy szczegóły zablokowania części zapisów szczytu UE. Premier: Zabezpieczyliśmy interesy Polaków

/ Twitter.com/@PremierRP

  

Zapisy wniosków końcowych ze szczytu, które mówiły o dojściu UE do neutralności klimatycznej do 2050 r., zostały zablokowane przez Polskę i kilka innych państw unijnych. - Zabezpieczyliśmy tym samym interesy polskich przedsiębiorców, interesy polskich obywateli - ocenił premier Mateusz Morawiecki. PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu informuje, że polski premier stał się obiektem ataków ze strony przedstawicieli Europy Zachodniej.

Według źródeł, przeciwko wyznaczaniu daty na neutralność węglową  były również, obok Polski - Czechy, Węgry i Estonia. Większość krajów członkowskich chciała, żeby szczyt UE zobowiązał Komisję Europejską i Radę UE do stworzenia ram mających określić, jak zapewnić transformację do neutralności klimatycznej UE do 2050 r., ale nie udało się do tego przekonać wszystkich. Wnioski ze szczytu przyjmowane są jednomyślnie.

- Wraz z Grupą Wyszehradzką, także Estonią, doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że w konkluzjach nie został ujęty ten rok 2050 r. Przekładając to na język praktyczny, oznacza (to), że nie przyjęliśmy dzisiaj dodatkowych, jeszcze bardziej ambitnych celów klimatycznych. Zabezpieczyliśmy tym samym interesy polskich przedsiębiorców, interesy polskich obywateli, którzy ponosiliby ryzyko dodatkowego opodatkowania, dodatkowych kosztów

 – powiedział w przerwie obrad Mateusz Morawiecki.

- Nie mogliśmy się na to zgodzić, musimy mieć całą bardzo dokładną analizę, jak również konkrety na stole; co, jakie mechanizmy kompensacyjne, jakie dodatkowe środki mogą być przeznaczone dla Polski, dla polskich obywateli, polskich przedsiębiorców, tak, żebyśmy znowu nie zostali złapani w pułapkę ofsajdową, tak jak nasi poprzednicy

- dodał szef polskiego rządu.

[polecam:https://niezalezna.pl/276617-czesc-zapisow-koncowych-szczytu-ue-zablokowana-min-przez-polske-nie-mozemy-na-to-pozwolic]

Z przecieków ze szczytu wynika, że za przyjęciem tych zapisów bardzo mocno opowiadała się Francja. Dyskusja, w której brali udział m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezydent Francji Emmanuel Macron - według źródeł - "była ostra".

Niemcy, które dopiero w ostatnim czasie dołączyły do rosnącej większości w UE, która chce neutralności klimatycznej do 2050 r., nie brały aktywnego udziału w tej debacie.

- Niemcy milczą, bo korzystają na tej sytuacji

 - oceniło źródło PAP. Politycy w Berlinie obawiają się, że cel neutralności klimatycznej będzie niekorzystny zwłaszcza z punktu widzenia ich przemysłu samochodowego.

PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu, informuje, że polski premier stał się obiektem ataków ze strony przedstawicieli Europy Zachodniej.

Strategia klimatyczna, nad którą od jakiegoś czasu pracuje UE, ma wyznaczać nowe cele dotyczące redukcji gazów cieplarnianych i zdecyduje o tym, jaki będzie kształt unijnej polityki w tym zakresie na najbliższe dekady. Scenariusz, który zakłada, że do 2050 roku unijna gospodarka będzie neutralna pod względem emisji CO2, oznacza, że będzie ona tyle samo pochłaniała, co emitowała gazów cieplarnianych.

[polecam:https://niezalezna.pl/276605-goraco-w-brukseli-polska-blokuje-decyzje-unijnego-szczytu-rozmowy-przedluzaja-sie]

Zamiast 2050 r., który został wykreślony z wniosków końcowych, zapisano w nich odniesienie do porozumienia paryskiego. W przypisie znalazło się jednak zdanie, że dla znaczącej większości krajów członkowskich 2050 r. ma być rokiem dojścia do neutralności klimatycznej.

Część państw UE chciała, aby szef Rady Europejskiej Donald Tusk przygotował deklarację dla ambitnych państw. Ten jednak miał powiedzieć: "To nie moja rola".

Komisja Europejska, która jesienią ubiegłego roku przedstawiła długoterminową wizję neutralnej dla klimatu gospodarki do 2050 r., wskazała, że jej realizacja będzie wymagać wspólnych działań w siedmiu obszarach. Chodzi o efektywność energetyczną; energię ze źródeł odnawialnych; czystą, bezpieczną i opartą na sieci mobilność; konkurencyjny przemysł i gospodarkę o obiegu zamkniętym; infrastrukturę i połączenia międzysystemowe; biogospodarkę i naturalne pochłaniacze dwutlenku węgla, a także wychwytywanie i składowanie CO2 w celu rozwiązania problemu pozostałych emisji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl