Kijów chce poprawy relacji z Polską

zdjęcie ilustracyjne / aleskomuc CC0

  

Główni kandydaci na prezydenta Ukrainy opowiadają się za uregulowaniem konfliktów w relacjach z Polską i Węgrami, jednak nie mają pomysłu, jak to zrobić – wynika z artykułu opublikowanego dziś na ukraińskim portalu Europejska Prawda.

Jego autorzy zwrócili się do sztabów kandydatów z pytaniami o relacje z Polską, z którą Ukrainę dzieli spór wokół wydanego przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, oraz o stosunki z Węgrami. Władze w Budapeszcie oskarżają Kijów o dyskryminowanie mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu.

Odpowiedzi udzielili najwyżej notowani w sondażach: komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski, urzędujący prezydent Petro Poroszenko, który ubiega się o reelekcję, była premier Julia Tymoszenko oraz były minister obrony Anatolij Hrycenko.

- Odpowiedzi na pytania na temat problematycznych relacji z Polską i Węgrami nieprzyjemnie nas rozczarowały. Szczególnie odpowiedzi Poroszenki – stwierdzili dziennikarze Europejskiej Prawdy.

Sztab Poroszenki napisał, że za jego prezydentury „nie zważając na komplikacje i hybrydowe prowokacje Kremla, udało się wyrównać stosunki z Polską oraz zbudować nową jakość interpersonalnych relacji z kierownictwem tego państwa”.

Europejska Prawda oceniła, że Poroszence „udało się nie dostrzec”, że w ciągu ostatnich pięciu lat w stosunkach Ukrainy z Polską problemy tylko narastały. Portal wymienił tu: obrazę prezydenta Bronisława Komorowskiego (w 2015 r. po jego przemówieniu w ukraińskim parlamencie deputowani przyjęli ustawę o uznaniu członków UPA za uczestników walk o niepodległość) oraz „wojnę grobową” podczas prezydentury Andrzeja Dudy.

- Jest to oryginalna wizja „nowej jakości”! – skomentowali dziennikarze. - Polityk (Poroszenko) miałby prawo powiedzieć, że przyczyna konfliktu nie leży na Ukrainie, lecz w Polsce, mógł podkreślać znaczenie kwestii historycznych dla naszego państwa i tak dalej. Ale zamykanie oczu na rzeczy oczywiste jest nieprawidłowe – dodali.

Sztab Julii Tymoszenko oświadczył, że należy odblokować dialog Ukrainy z Węgrami i dążyć do rozwiązania problemów w relacjach ze wszystkimi sąsiadami. - Jednym z pierwszych priorytetów Tymoszenko po zwycięstwie w wyborach będzie normalizacja relacji z sąsiadami. Ukraina nie może pozwolić sobie na istnienie starych i pojawianie się nowych drażliwych kwestii (w tym relacjach) – czytamy.

Według Europejskiej Prawdy Zełenski obiecał poszukiwanie kompromisu w dialogu z Polakami. - Stronice naszego wspólnego podręcznika do historii zapisane są krwią, o czym nie można zapominać, jednak nasza przyszłość nie może być zakładniczką naszej przeszłości – oświadczył sztab aktora.

Anatolij Hrycenko uważa, że w rozmowach między Ukrainą i Polską należy pójść na wzajemne ustępstwa. - Należy dokonać kroków ku porozumieniu po obu stronach – oświadczono w jego sztabie.

Wybory prezydenta Ukrainy odbędą się 31 marca. Startuje w nich 39 kandydatów. W pierwszej trójce w sondażach przedwyborczych znajdują się: Zełenski, Poroszenko i Tymoszenko. Hrycenko zajmuje w nich czwarte miejsce.

Wyniki badań opinii publicznej wskazują, że walka o prezydenturę nie rozstrzygnie się w pierwszej turze wyborów. Drugi etap głosowania zaplanowano na 21 kwietnia.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sąd uniewinnił Piotra Najsztuba. Chodzi o wypadek z października 2017 r.

Piotr Najsztub / Sławek [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

77-letnia kobieta trafiła do szpitala po tym, jak na pasach w Konstancinie uderzył w nią rozpędzony samochód. Kierowcą, który poturbował staruszkę, okazał się znany dziennikarz Piotr Najsztub. Ale to nie wszystko: zatrzymano mu dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji uznał go za niewinnego.

Do wypadku doszło wieczorem 5 października 2017 r. Staruszka przechodziła zgodnie z przepisami przez przejście dla pieszych. Niestety, uderzył w nią rozpędzony chevrolet, za którego kierownicą siedział 55-latek. Potrącona kobieta trafiła do szpitala. Miała m.in. złamaną kość pokrywy czaszki i wiele złamań żeber. [polecam:https://niezalezna.pl/229031-to-juz-nie-przelewki-piotr-najsztub-stanie-przed-sadem-grozi-mu-wiezienie]

Najsztub w momencie wypadku był trzeźwy. Mężczyźnie zatrzymano dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Nie posiadał też uprawnień do kierowania. Policja oficjalnie potwierdziła, że prawo jazdy utracił w 2009 roku - powodem było przekroczenie punktów karnych. [polecam:https://niezalezna.pl/205554-tajemnica-prawa-jazdy-najsztuba-dlaczego-zatrzymali-mu-dokument-ale-nie-cofneli-uprawnien]

25 czerwca 2018 r. do Sądu Rejonowego w Piasecznie został skierowany akt oskarżenia przeciwko Najsztubowi, a prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do 3 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Piasecznie pod koniec lipca w trybie zaocznym uznał Najsztuba za winnego. W wyroku nakazano dziennikarzowi. zapłatę 6 tys. zł grzywny, 10 tys. nawiązki dla poszkodowanej w wypadku oraz 5 942 zł kosztów postępowania.

Zbigniew Ziobro ocenił, że taka kara jest niewspółmierna do winy, i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku. W efekcie jesienią ub.r. sprawa wróciła do sądu, a w trakcie procesu powołano biegłych. [polecam:https://niezalezna.pl/233248-piotr-n-nie-moze-spac-spokojnie-uniewazniono-skandalicznie-niski-wyrok]

Tymczasem teraz okazuje się, że sąd drugiej instancji w Piasecznie uznał, iż Piotr Najsztub jest niewinny spowodowania wypadku. Poinformował o tym sam na antenie „Dzień dobry TVN”. 

Sąd, kiedy rozstrzygał tę sprawę, nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, z jaką prędkością ta pani weszła na pasy (...) Jechałem ok. 20 km/h, padał deszcz, pasy były niedoświetlone, nie miałem szans zahamować (...) Czuję teraz spokój. Oczywiście przejechanie kogokolwiek będzie czynnością dla kierowcy, którą będzie się długo pamiętać

- stwierdził Najsztub.

Najsztub poinformował też, że ponownie odbył kurs na prawo jazdy i zdał egzamin.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wirtualnemedia.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl