TVN brnie w temat. W "Faktach" znów afera z hulajnogą! O co poszło tym razem?

/ fot. screen z materiałów policji

  

W dzisiejszych "Faktach" w telewizji TVN zaprezentowano kolejny materiał dotyczący interwencji policji w sprawie nastolatków, jeżdżących na hulajnodze po pomniku smoleńskim w Warszawie. Choć policja wyjaśniła już wszelkie wątpliwości, to dziennikarze TVN idą w zaparte.

W "Faktach" telewizji TVN zaprezentowano wczoraj materiał o tym, jak to policja miała rzekomo ścigać młodych chłopców jeżdżących na hulajnogach przy pomniku smoleńskim w Warszawie. Z materiału powiało grozą, lecz... szybko sprostowano pewne fakty. Sprawę wyjaśniła policja. Na nagraniu z monitoringu widać, jak młodzi chłopcy odbijają się od ściany pomnika, jeżdżąc na hulajnogach. Czyli wcale nie "przy" a po pomniku.

Jaka była reakcja TVN na film zaprezentowany przez policję? Dość... dziwaczna. Dziś ponownie temat jazdy na hulajnodze zagościł w głównym wydaniu programu informacyjnego tej telewizji. Sęk w tym, że był to... bardzo podobny materiał do wczorajszego.

"Nie było uszkodzenia, ale i tak był problem. Z jednej strony dotyczący młodych ludzi, z drugiej - reakcji policji"

- mówi autor materiału.

Dodajmy, że reakcją policji było wylegitymowanie i pouczenie nastolatków. Nie było rekwirowania pojazdów, czy zatrzymania chłopców. Sami zainteresowani przeprosili za swoje zachowanie i sprawę można by uznać za zakończoną, gdyby nie "rozdmuchiwanie" jej przez stację telewizyjną.

Dziennikarze "Faktów" TVN wcale nie zamierzają przepraszać za rozpowszechnianie fake newsa. Zamiast tego, mamy dalsze brnięcie w tezę, że interwencja policji była zbyt poważna, jak na kaliber zdarzenia.

"Po Placu Piłsudskiego wiele osób jeździ rowerami, na deskach, a nawet odbywają się tu takie mini-zawody na rolkach. Ktoś inny bawi się z psem i problemu nie ma"

- słyszymy.

Można odnieść wrażnie, że nie jest ważne "przy" czy "po" pomniku - ważne, aby o tej sprawie było po prostu głośno.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVN

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozmowy ministrów edukacji RP i Białorusi

/ https://twitter.com/MEN_GOV_PL

  

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski odbył dziś spotkanie z białoruskim ministrem edukacji Iharem Karpienką. „Głównym tematem rozmów było nauczanie języka polskiego na Białorusi” – poinformował szef MEN.

Jak powiedział minister Piontkowski, stronie polskiej zależy na tym, by na Białorusi „otwierane były klasy z nauczaniem języka polskiego tam, gdzie pojawiają się osoby chętne do nauki”.

„Druga sprawa to pozostawienie możliwości zdawania egzaminów maturalnych dla uczniów szkół z polskim językiem nauczania”

– powiedział Piontkowski. Wcześniej organizacje polskie alarmowały, że planowane zmiany w kodeksie edukacji doprowadzą do likwidacji takiej możliwości i konieczne będzie zdawanie matury w jednym z języków państwowych – białoruskim lub rosyjskim.

Minister edukacji powiedział, że „spotkanie pokazało, że jest otwartość strony białoruskiej na rozmowę o nauczaniu języka polskiego”.

„Na razie przekazaliśmy szczegóły do komisji dwustronnej. Tam są dwa albo trzy elementy, które dotąd budziły pewne kontrowersje, mamy nadzieje, że po tych rozmowach uda się doprowadzić do pozytywnego efektu” – oświadczył Piontkowski.

Dodał, że w trakcie rozmów polska delegacja zaproponowała także stronie białoruskiej możliwość dwustronnej wymiany młodzieży – „tak, jak Polska to robi z Niemcami, Ukrainą czy Litwą”.

Jak przekazał Piontkowski, minister Karpienka zadeklarował, że strona białoruska „nie widzi problemu w tym, aby mogły powstawać polskie klasy (klasy z nauczaniem języka polskiego – red.)”.

„Mamy nadzieję, że to przełoży się na praktyczne działania i na realną możliwość tworzenia takich klas w białoruskim systemie szkolnictwa” – dodał. Jak powiedział, władze białoruskie wskazują, że w dużej mierze decyzje takie leżą w gestii władz lokalnych, a język polski jest traktowany jak inne języki obce.

„My natomiast kładziemy nacisk na to, aby stworzyć ramy prawne, które pozwolą – tak jak jest to w Polsce – aby mniejszości narodowe mogły mieć swoje klasy, swoje szkoły, kultywować naukę języka, tradycji, historii”

– podkreślił Piontkowski.

Dlatego m.in., jak powiedział, zaprosił ministra edukacji Białorusi do odwiedzin w Polsce, „by mógł porównać rozwiązania polskie (kierowane do mniejszości białoruskiej – red.) i białoruskie”.

Na Białorusi języka polskiego w szkołach w różnej formie uczyło się w ubiegłym roku szkolnym blisko 13 tys. dzieci. Ponad połowa z tego przypadła na szkoły społeczne, działające przy organizacjach polskich. Ich przedstawiciele zwracają uwagę, że liczba uczniów szkół społecznych rośnie, ale jest to nie tylko efekt ogólnej tendencji, ale częściowo także wypierania języka polskiego ze szkół państwowych.

Na Białorusi działają dwie państwowe szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku (ich powstanie sfinansowała RP jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku). Oprócz tego w systemie szkolnictwa państwowego w niektórych białoruskich szkołach jest możliwa nauka języka polskiego jako przedmiotu lub w ramach zajęć dodatkowych.

Zarówno przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, jak i Polskiej Macierzy Szkolnej, mówią o tym, że obserwują stopniowe ograniczanie nauki języka polskiego jako przedmiotu i fakultetu.

W czasie dwudniowej wizyty na Białorusi minister Dariusz Piontkowski spotkał się z Polakami mieszkającymi na Białorusi i rozmawiał z przedstawicielami środowisk oświaty polskiej. W niedzielę wziął udział w rozpoczęciu roku szkolnego w Szkole Społecznej im. Króla Stefana Batorego, prowadzonej przy ZPB w Grodnie.

W poniedziałek w Mińsku minister Piontkowski odwiedził szkołę państwową nr 69, gdzie język polski jest nauczany jako jeden z przedmiotów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl