Broniarz znów dał popis. Tym razem oczekuje... "zaskoczenia"

Sławomir Broniarz / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Dziś odbyło się posiedzenie prezydium Rady Dialogu Społecznego na temat sytuacji w oświacie. Wicepremier Beata Szydło zapowiada swoją otwartość na rozmowy z planującymi strajk nauczycielami. Gorzej jest jednak z drugą stroną. Ich wypowiedzi budzą poważne wątpliwości. Czy oni w ogóle dążą do porozumienia?

Po pierwszym spotkaniu przedstawiciele środowiska nauczycielskiego wyrażali się dość chłodno o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami.

"Dalecy jesteśmy od tego, żeby to w ogóle trąciło jakimkolwiek kompromisem, dlatego że propozycje wzrostu wynagrodzeń absolutnie nie korespondują z oczekiwaniami żadnego z partnerów społecznych, łącznie z Solidarnością"

- mówił Jan Guz po spotkaniu Rady Dialogu Społecznego.

"Na pewno nie odwołujemy strajku ani przygotowań do akcji protestacyjnej. Żaden ze związków. Natomiast czekamy na propozycję strony rządowej. Z naszej strony ciągle jest 1000 zł na stole"

- dodał Guz.

"Nie było jakichkolwiek propozycji ze strony rządu, które by czymkolwiek nas zaskakiwały. Propozycja wzrostu wynagrodzeń od września br., to nic innego jak przeniesienie zapowiadanej podwyżki ze stycznia na wrzesień. Do kompromisu nie doszło"

– twierdził z kolei szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Tak, ten sam, który groził, że tysiące polskich uczniów nie otrzyma promocji do następnej klasy. Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego zaznaczył, że zapowiedź strajku nauczycieli 8 kwietnia jest aktualna.

Zupełnie inaczej sprawę przedstawia wicepremier Beata Szydło.

"Poprosiliśmy, by strona związkowa doprecyzowała oczekiwania i by centrale związkowe w miarę możliwości uzgodniły swoje stanowiska. Jesteśmy dalej otwarci na rozmowę"

- powiedziała, informując, że kolejna tura rozmów odbędzie się 1 kwietnia.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sri Lanka: Rząd zablokował portale społecznościowe

  

Lankijskie władze zarządziły dziś tymczasową blokadę portali społecznościowych i komunikatorów internetowych, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się fałszywych informacji na temat serii eksplozji, do których doszło w tym kraju w Niedzielę Wielkanocną.

Rząd poinformował, że "zdecydował o zablokowaniu wszystkich platform sieci społecznościowych, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się nieprawdziwych i fałszywych informacji".

"To jest środek jedynie tymczasowy"

- zapewniono w komunikacie cytowanym przez agencję AFP.

Wcześniej na wyspie do odwołania wprowadzono godzinę policyjną. Choć początkowo miała ona zacząć obowiązywać o godzinie 18, policja poinformowała, że wchodzi w życie natychmiastowo.

W Niedzielę Wielkanocną w kilku miastach Sri Lanki doszło do serii eksplozji w kościołach i hotelach, w których - według różnych źródeł - zginęło 140-190 osób. Na razie nikt nie przyznał się do ataków.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl