Pedofil napadał nawet niemowlęta

zdjęcie ilustracyjne / Engin_Akyurt CC0

  

Portugalska policja we współpracy z Brazylią i Europolem rozbiła międzynarodową grupę pedofilów zajmującą się produkcją i dystrybucją pornografii dziecięcej. Do dziś aresztowano cztery osoby, w tym skazane wcześniej za wykorzystywanie seksualne dzieci. Ofiarami lidera siatki były nawet niemowlęta.

Jak dowiedziały się dziś portugalskie media w komendzie głównej policji w Lizbonie, wśród aresztowanych jest skazany za pedofilię 26-latek. Kierował on grupą rozpowszechniającą na świecie pornografię dziecięcą z portugalskiego miasta Agueda, gdzie prowadził skup złomu.

Założyciel grupy internetowej dzielącej się dziecięcą pornografią jest oskarżony o 583 przestępstwa seksualne wobec dzieci, głównie kilkuletnich, ale także niemowląt. Na portalu dla pedofilów jego użytkownicy publikowali m.in. filmy i zdjęcia wykonane samodzielnie podczas dopuszczania się napaści seksualnych na dzieci. Łącznie zgromadzono tam ponad 70 tys. materiałów o treści pedofilskiej.

W trakcie śledztwa ustalono, że ofiarą agresorów seksualnych padały zarówno ich własne dzieci, jak i nieletni pozostający pod opieką pedofilów. Wśród aresztowanych są m.in. technik radiolog, informatyk, a także mężczyzna mieszkający w Brazylii.

Do dziś policja postawiła zarzuty współudziału w procederze także dwóm matkom wykorzystywanych seksualnie dzieci. Ofiary zeznały, że kobiety wiedziały o działaniu agresorów. Obie pozostają na wolności.

W trakcie śledztwa ustalono, że jeden z członków szajki zamierzał poszukiwać potencjalnych ofiar na placu zabaw dla dzieci w jednym z centrów handlowych. Ostatecznie nie otrzymał na to pozwolenia od reszty grupy.

Z informacji policji wynika, że lider siatki pedofilskiej był w przeszłości skazany na karę więzienia w zawieszeniu za rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Do zakładu karnego nie trafił też drugi z członków grupy, który wprawdzie został uznany za winnego aktów pedofilskich, ale z powodu błędów w dokumentacji procesowej pozostał na wolności.

Ze statystyk portugalskiego ministerstwa sprawiedliwości wynika, że spośród 302 pedofilów skazanych w 2017 r. na karę więzienia do zakładu karnego trafiła dotychczas zaledwie jedna trzecia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl