Powołano "Panteon Górnośląski", nową instytucję kultury

Siedzibą nowej instytucji jest Archikatedra Chrystusa Króla w Katowicach / fot. PetrusSilesius/creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/

  

List intencyjny ws. współprowadzenia nowej instytucji kultury "Panteonu Górnośląskiego" podpisali w poniedziałek w Warszawie wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński, abp metropolita katowicki Wiktor Skworc, prezydent Katowic Marcin Krupa i marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski.

"Panteon Górnośląski" w Katowicach zostanie powołany w celu upamiętnienia setnej rocznicy powrotu do macierzy części Górnego Śląska, a także zasłużonych dla polskości tych ziem twórców, artystów, naukowców, polityków i żołnierzy.

To jest ważny dzień w historii Górnego Śląska, ale także w historii Polski. Podjęliśmy decyzję w gronie przedstawicieli kilku instytucji, aby powołać wspólną instytucję kultury pod nazwą "Panteon Górnośląski", instytucję, która będzie odwoływała się do tej części pięknej historii Górnego Śląska, a jednocześnie heroicznej i trudnej, która jest związana immanentnie z Polską

 - powiedział wicepremier Gliński.

Jak mówił, instytucja będzie upamiętniała "najważniejszych świadków historii Górnego Śląska, bohaterów, żołnierzy, ale także bohaterów-obywateli, artystów, przedstawicieli śląskiego środowiska lokalnego, ludzi kultury, ludzi różnych zawodów, duchownych, wszystkich tych, którzy dla Śląska i dla Polski, bo nierozłącznie trzeba mówić i o Górnym Śląsku i o Polsce, byli zasłużeni". Podkreślił, że celem tej instytucji jest "oddanie hołdu tym wszystkim, którzy przez 100 lat kształtowali, tworzyli polski Górny Śląsk".

Nowa instytucja kultury będzie miała siedzibę w podziemiach katowickiej Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach. Projekt budowlany, scenariusz i scenografia powstały dzięki finansowemu zaangażowaniu MKiDN oraz Archidiecezji Katowickiej.

W umowie, która wkrótce będzie podpisana, zostaną określone szczegółowe zasady współprowadzenia i współfinansowania "Panteonu Górnośląskiego" wraz z zaangażowaniem finansowym w realizację inwestycji instytucji współprowadzących. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, MKiDN, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl