Gruzja będzie w NATO - sprzeciw Rosji tego nie zmieni

Zdjęcie ilustracyjne/Jens Stoltenberg / flickr.com/Baltic Development Forum/CC BY-SA 2.0

  

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powtórzył dzisiaj w Tbilisi, że Gruzja będzie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, pomimo sprzeciwu Rosji.

"29 sojuszników wyraźnie wskazało, że Gruzja zostanie członkiem NATO (...) Będziemy kontynuować współpracę, żeby przygotować przyjęcie Gruzji do NATO"

- oświadczył Stoltenberg na wspólnej konferencji prasowej w Tbilisi z premierem Gruzji Mamuką Bachtadzem.

"Nie zgadzamy się, aby Rosja, czy jakiekolwiek inne mocarstwo mogło decydować, kto może być członkiem NATO" 

- podkreślił.

Kwestia ewentualnego przyjęcia Gruzji do NATO jest postrzegana przez władze w Moskwie jako ingerencja Zachodu w rosyjską strefę wpływów.

Ze swej strony Bachtadze oznajmił, że Rosja "nie ma prawa ograniczać wyboru suwerennego kraju w odniesieniu do jego umów w dziedzinie bezpieczeństwa". "Członkostwo w NATO jest wyborem narodu gruzińskiego i jest określone w naszej konstytucji" - powiedział.

Szef NATO przybył do Tbilisi, aby obserwować manewry wojskowe organizowane przez Gruzję i NATO w Krtsanissi, w pobliżu gruzińskiej stolicy.

W 12-dniowych ćwiczeniach, rozpoczętych 18 marca, bierze udział 350 żołnierzy z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i 17 innych państw Sojuszu. Obecni są także przedstawiciele krajów spoza NATO, takich jak Azerbejdżan, Finlandia i Szwecja.

W ubiegłym roku premier Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że ewentualne wejście Gruzji do NATO "może wywołać straszny konflikt".

W sierpniu 2008 r. wybuchł kilkudniowy konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją. Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb gruzińskiego terytorium. W wyniku konfliktu Rosja uznała niepodległość nie tylko Osetii Południowej, lecz także drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej, Abchazji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Narazili zdrowie i życie ludzi”. Będą konsekwencje karne dla odpowiedzialnych za awarię w stolicy?

/ https://www.youtube.com/watch?v=cVcPXpDEYYM

  

- Jestem głęboko przekonany, że konsekwencje, w tym karne, poniosą osoby, które odpowiadają za narażenie zdrowia i życia ludzi, którzy znaleźli się w miejscu awarii ciepłowniczej w Warszawie - ocenił rzecznik prasowy rządu Piotr Müller.

Müller zapytany w radiowej Jedynce, czy przy awarii ciepłowniczej prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu będzie trzeba po raz kolejny pomóc, wyraził nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ocenił jednocześnie, że awarie o dużej skali zdarzają się w Warszawie naprawdę często.

"Nie jest to optymistyczny obraz"

- stwierdził rzecznik rządu.

[polecam:https://niezalezna.pl/301595-czlowiek-awaria-jest-prezydentem-warszawy-ma-obowiazek-dokonac-przegladow-i-kontroli]

Jego zdaniem, w tym kontekście warto wrócić do tematu prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z 2011 roku.

"Sprywatyzowano monopolistę, czyli firmę, która zawsze miałaby odbiorców, zawsze miałaby zyski. Nie wiem, dlaczego to zrobiono"

- powiedział.

"Teraz w dodatku łatwo powiedzieć, że to prywatna firma nawaliła. Prywatna firma spowodowała, że co najmniej kilkadziesiąt tysięcy warszawiaków nie ma ciepła. Są zablokowane ulice. To jest takie typowe podejście, odsyłanie od siebie odpowiedzialności"

- podkreślił.

W rozmowie wspomniano także o dwóch poszkodowanych osobach w wyniku awarii, które trafiły do szpitala z poparzeniami.

"To faktycznie sytuacja, w której pewnie nikt z nas nie chciałby się znaleźć, idąc po ulicy. Nagle wybucha para, która parzy, dlatego że ktoś nie poradził sobie z konserwacją systemów ciepłowniczych w Warszawie. Jestem głęboko przekonany, że konsekwencje, w tym konsekwencje karne, poniosą osoby, które za to odpowiadają, bo to jest narażenie zdrowia i życia osób, które w tym miejscu się znajdowały"

- zaznaczył Müller.

Zgłoszenie awarii ciepłowniczej na wysokości ul. Powsińskiej 67 na Mokotowie wpłynęło do straży pożarnej wczoraj ok. godz. 9:45. Z rury ciepłowniczej z gorącą wodą, która uległa uszkodzeniu, nastąpił wyciek, przez co wytworzyły się duże ilości pary wodnej. Na miejscu utworzyła się wyrwa w ziemi i powstało rozlewisko wody o długości ok. 600 m, gdzie utknęło ok. 200 samochodów. Strażacy otrzymywali też zgłoszenia o zalanych piwnicach i garażach.

[polecam:https://niezalezna.pl/301561-klopoty-w-warszawie-paraliz-po-awarii-sieci-cieplowniczej-utrudnienia-sa-bardzo-duze]

Wstępnie ustalono, że awarii uległa jedna z dwóch magistrali o średnicy 1100 mm dostarczająca ciepłą wodę z elektrociepłowni na Siekierkach.

Skutki awarii dotknęły wszystkich mieszkańców Warszawy, którzy mieli problem z ogrzewaniem i ciepłą wodą w mieszkaniach. W części obszarów ciepło przywrócono. Około godziny 2:00 w nocy miało wrócić do mieszkańców dzielnic: Praga Południe, Wawer, Wola, Bemowo, Ochota i Włochy, jednak nie potwierdzono jeszcze tych zapowiedzi.

Według spółki Veolia dzisiaj bez ciepła nadal pozostawać będą mieszkańcy Ursusa oraz okolic awarii, czyli w obrębie ulic: Antoniewska, Trasa Siekierkowska, Idzikowskiego, Puławska, Limanowskiego, Gołkowska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl