Rezygnacja ze stanowiska w zamian za brexit? Premier May zabrała głos

Theresa May / Annika Haas [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Poniedziałkowe wydania brytyjskich mediów relacjonują przebieg spotkania premier Theresy May z członkami eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej, którzy namawiali ją do rezygnacji ze stanowiska. Szefowa rządu miała jednoznacznie odrzucić te sugestie.

W  całostronicowym komentarzu redakcyjnym na pierwszej stronie "The Sun" dołączył do głosów wzywających May do ustąpienia z urzędu, pisząc wprost: "Czas się skończył, Theresa".

"Premier wykazała się odwagą, ale aby dopiąć swój projekt porozumienia i zrealizować brexit musi teraz zrezygnować" - argumentowano.

Dziennik podkreślił, że w razie kolejnej porażki jej planu, Wielka Brytania mierzyłaby się z "katastrofą dla tego kraju, Partii Konserwatywnej i parlamentu", jaką - w ocenie redakcji - byłoby łagodniejsze wyjście z Unii Europejskiej, np. zakładające pozostanie we wspólnym rynku UE i unii celnej.

"Nikt nie powinien udawać, że (propozycja May) to świetne porozumienie, ale zapewnia, że do brexitu wreszcie dojdzie, kończąc napiętą debatę pomiędzy zwolennikami pozostania oraz opuszczenia Wspólnoty i skupiając uwagę na znacznie ważniejszych negocjacjach przyszłego porozumienia handlowego (z UE)" - tłumaczono.

"The Sun" zastrzegło jednak, że May "zasługuje na uznanie", bo jest "oddanym urzędnikiem państwowym z niewzruszonym poczuciem obowiązku, który w 2016 roku wziął na siebie jedno z największych wyzwań od czasów II wojny światowej", podkreślając m.in. jej "nieustępliwe uznanie dla woli większości, która zagłosowała za wyjściem z UE".

Tabloid przyznał, że premier popełniła błędy - m.in. personalne - ale skonkludował, że jeśli byłaby w stanie wznieść się nad polityczne rozgrywki i zrezygnować ze stanowiska w celu dopełnienia procesu opuszczenia Wspólnoty, to "zapisałaby się w historii jako świetny urzędnik państwowy i lider, który doprowadził do brexitu, udowadniając Brytyjczykom, że nasza demokracja jest silna i dużo, dużo ważniejsza od jakiejkolwiek pojedynczej osoby".

Gazeta relacjonowała także przebieg niedzielnego spotkania szefowej rządu z przedstawicielami eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej - w tym wymienianymi wśród faworytów do jej zastąpienia byłymi ministrami ds. brexitu Davidem Davisem i Dominikiem Raabem - którzy również mieli ją namawiać do obiecania swojej rezygnacji w zamian za poparcie w kluczowym głosowaniu. Jak jednak zaznaczono, May stanowczo odmówiła dyskusji na ten temat.

Podobne informacje przekazał poniedziałkowy "Daily Telegraph", pisząc, że podczas "szczerej" trzygodzinnej rozmowy w rezydencji premier w Chequers May jednoznacznie odrzuciła sugestie dotyczące swojej rezygnacji, a następnie przerwała próbę ponownego podniesienia tego w dalszych rozmowach.

Źródło na Downing Street podkreśliło, że May jest zaniepokojona, że wcześniejsze przedstawienie daty swojego odejścia - które w przypadku przegłosowania projektu umowy wyjścia z UE prawdopodobnie zbiegłoby się w czasie z wyjściem kraju ze Wspólnoty, pozwalając jej na zrealizowanie tego zobowiązania - sprawiłoby, że wyglądałaby na "słabego" premiera, co mogłoby dalej jej zaszkodzić w prowadzeniu polityki krajowej.

"Daily Telegraph" przypomniał, że wcześniej podobne wezwania do rezygnacji ze stanowiska wystosowali do May m.in. szef klubu parlamentarnego (tzw. komitetu 1922) Graham Brady, a także przynajmniej część z jej rzeczników dyscypliny partyjnej, którzy ostrzegali, że nie mają możliwości zmuszenia posłów do głosowania zgodnie z rządowymi propozycjami w sprawie brexitu.

Z kolei "Times" - który w sobotę także wezwał premier do ustąpienia - poinformował, że szefowa rządu planuje przeprowadzenie serii głosowań nad alternatywnymi planami w sprawie brexitu, w tym także zakładającymi członkostwo we wspólnym rynku UE lub unii celnej. Jak zaznaczono, takie podejście może służyć zmuszeniu eurosceptyków do poparcia jej planu jako jedynej realnej wersji brexitu, która choćby częściowo spełnia ich oczekiwania.

Liberalny "Guardian" także wskazał na konieczność zmiany premiera, sugerując opcję powołania technicznego premiera, który mógłby spróbować uzyskać ponadpartyjne poparcie dla nowego podejścia do rozwodu z UE. Gazeta podała w tym kontekście nazwisko faktycznego wicepremiera w rządzie May, proeuropejskiego Davida Lidingtona.

W zupełnie innym tonie wypowiedział się eurosceptyczny "Daily Express", który wezwał posłów do tego, aby "opowiedzieli się za premier i rozwiązali temat brexitu".

Szczegóły tego planu mają być omówione na poniedziałkowym nadzwyczajnym posiedzeniu rządu przed zaplanowanym na popołudnie oświadczeniem May w Izbie Gmin, na którym zrelacjonuje przebieg ubiegłotygodniowego szczytu Rady Europejskiej. Liderzy UE podjęli wówczas decyzję o opóźnieniu brexitu do 12 kwietnia (w razie braku porozumienia lub konieczności dalszego przedłużenia) lub 22 maja (w razie implementacji jej porozumienia).

Skomplikowany „rozwód” Wielkiej Brytanii z UE. Europejscy przywódcy wskazują na możliwe scenariusze


Skomplikowany „rozwód” Wielkiej Brytanii z UE. Europejscy przywódcy wskazują na możliwe scenariusze

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

W warszawskim szpitalu zmarł mały Szymonek. Czy powtórzyła się historia Alfiego Evansa?

/ Fot./Facebook.com/Szymonkuwalcz. Oficjalna stona

  

W szpitalu przy ulicy Niekłańskiej zmarł siedmiomiesięczny chłopczyk. Według adwokata rodziców chłopca, szpital podjął decyzję o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie, bez ich zgody.

"Prosimy a wręcz błagamy Was o pomoc. Stan Szymonka pogorszył się, jego oczka są nieobecne - szkliste, jego skóra zmieniła kolor na blado-siny. Szymonek ma jeszcze szanse i według lekarzy z zagranicy oraz Polskich specjalistów, na dzień dzisiejszy jedyna szansa dla niego jest odbarczenie mózgu, na co dyrekcja szpitala nie wyraża zgody. Zabieg musi odbyć się jak najszybciej!!!"

- alarmowali rodzice malucha na facebookowej stronie Szymonkuwalcz kilka dni temu.

"Szymon jest siedmiomiesięcznym chłopcem. Rozwijał się prawidłowo, dając szczęście swojej rodzinie każdego dnia. Poukładane życie rodziny zamieniło się w wielki koszmar w ciągu jednego dnia.Wieczorem 21.01.2019 około godz. 22.00 Szymonek dostał drgawek i sztywności. Znalazł się w szpitalu. Następnego dnia atak powtórzył się, więc zdecydowano się na wykonanie tomografii komputerowej głowy. Po badaniu zaczęto podejrzewać zapalenie mózgu."

- opisywali rodzice stan swego synka w mediach społecznościowych.

Jak informowała ciocia chłopczyka pani Alina - "lekarze odmówili leczenia dziecka, twierdząc, że nastąpiła śmierć mózgu. Gdy zebrała się jednak komisja powołana z powodu protestów rodziców, stwierdzono, że dziecko żyje. Po niej jednak lekarze znowu odmówili leczenia dziecka."

Dzisiaj adwokat rodziców Arkadiusz Tetela na konferencji prasowej poinformował, że szpital podjął decyzję o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie, bez zgody rodziców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, tysol.pl, facebook.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl