Lewandowski: wierzyłem, że trafimy

/ facebook.com/rl9official

  

„W każdym kolejnym meczu będziemy grali lepiej” – powiedział kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski po niedzielnym zwycięstwie z Łotwą 2:0 w Warszawie w eliminacjach piłkarskich mistrzostw Europy 2020.

W niedzielę kapitan kadry był najlepszy na boisku. Polak trafił do siatki po ośmiu kolejnych meczach bez gola w zespole narodowym (poprzednio 12 czerwca 2018 roku z Litwą). Gola głową zdobył w 76. minucie.

„Na pewno to cieszy. Tym bardziej, że to mecz eliminacyjny. Wcześniej były mecze towarzyskie i Ligi Narodów, a w meczach eliminacyjnych zawsze gramy o najwyższą pulę. Poza tym udało mi się strzelić bramkę w ważnym momencie”

– przyznał Lewandowski.

„Po tym, jak nie wykorzystywaliśmy kolejnych sytuacji wierzyłem, że w końcu trafimy do bramki rywali i później było nam się łatwiej grało. Tak będzie w innych meczach tych eliminacji. Dopóki my nie będziemy zdobywać bramek, to te mecze nie będą łatwe. Musimy zdawać sobie z tego sprawę. Wiemy co źle robiliśmy i źle wykonywaliśmy. Sami utrudnialiśmy sobie grę.”

W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany, a kilka groźnych sytuacji stworzyli sobie goście.

„Chyba na zbyt dużo pozwalaliśmy Łotyszom. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że rywale będą grali z kontrataków. My natomiast graliśmy zbyt wolno. Często przyjmowaliśmy piłkę w miejscu, co powodowało, że nasze akcje się spowalniały. Jeśli chce się strzelać gole, to trzeba grać na pełnej szybkości i przyjmować piłkę w biegu. Być może jednak dobrze, że taki mecz przyszedł w tym momencie. Moim zdaniem w każdym kolejnym meczu będziemy grali coraz lepiej”

– zakończył Lewandowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezależna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl