Miasto, którego już nie ma. Wystawa fotografii Tadeusza Rolkego

Tak było na wernisażu wystawy / fot. Radek Zawadzki/Dom Spotkań z Historią

Jeden z najwybitniejszych polskich fotografów odsłania zapomniane już karty z przeszłości powojennej stolicy na wystawie „Tadeusz Rolke. Fotografie warszawskie”, przygotowanej przez Dom Spotkań z Historią. „Obserwowałem przemiany miasta przez kilka dziesięcioleci” – opowiada autor we wstępie do albumu, który towarzyszy ekspozycji.

Tadeusz Rolke od lat 40. XX w. chodził z aparatem po Warszawie i dokumentował zmiany zachodzące w mieście. Pracował jako fotoreporter m.in. dla „Stolicy” i „Polski”, a także jako wolny strzelec. Dom Spotkań z Historią przygotował pierwszą tak obszerną ekspozycję warszawskich fotografii autora, składającą się z ponad 150 zdjęć. Większość stanowią te zrobione w latach 50. i 60. Wybór uzupełniają prezentacje audiowizualne z udziałem fotografa.

„Czy miasto tworzą ludzie, czy siatka ulic z budynkami, placami, parkami? Dla mnie ważne są obie te sfery. Moi przyjaciele, środowisko i rodzina – w miejscu, w którym żyję: tkanka społeczna i urbanistyczna. To ludzie budują miasto, to miasto kształtuje ludzi"

 – czytamy we wstępie do albumu.

Faktycznie w reporterskich kadrach Tadeusza Rolkego człowiek jest wielokrotnie częścią krajobrazu, naturalnie wkomponowanym w niego elementem, dostosowanym do kontek-stu. W dawnych fotografiach mistrza uderzają nie tylko schludna zabudowa i oświetlone budki telefoniczne. Luksus w centrum stolicy kontrastuje z biedą peryferii. Autor w swoich kadrach zatrzymał też przestrzeń – nie znajdziemy tutaj ani zatłoczonych ulic, ani chodników. Nie ma pomalowanych sprayem fasad budynków czy chaosu plakatów i billboardów. To inny czas, w który został wpisany nieistniejący już świat.

Wybór zdjęć prezentowanych w DSH obejmuje różne kręgi tematyczne, dlatego znajdziemy tam także fotografie modowe i sylwetki znanych osób, m.in. Zbigniewa Cybulskiego. W tych przypadkach człowiek siłą rzeczy sytuuje się w centrum przekazu. Kadry Tadeusza Rolkego mają w sobie nie tylko urok retro, ale też malarski pierwiastek, jeśli za cechę malarstwa uznamy kategorię piękna. Bo trudno oprzeć się wrażeniu, że nawet uwieczniona przez autora brzydota jest w jakiś sposób ujmująca i budzi zrozumienie. Tak portretuje człowiek, który nie czuje wyższości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodzinnie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl