W Muzeum Gdańska wystawa o początkach polskiego bigbitu

Rhythm and Blues / youtube.com/printscreen

  

W Muzeum Gdańska otwarto wystawę ilustrującą początki polskiego bigbitu. Wernisaż odbył się w 60. rocznicę pierwszego koncertu zespołu Rhythm&Blues. Wśród kilkuset eksponatów na wystawie znajdują się także te związane ze światowymi gwiazdami rocka.

Jubileusz polskiego rock'n'rolla ma związek z koncertem pierwszego polskiego zespołu reprezentującego ten gatunek - Rhythm&Blues. Kapela ta powstała z inicjatywy nazywanego ojcem chrzestnym polskiego rocka wybrzeżowego dziennikarza, autora tekstów wielu przebojów - Franciszka Walickiego. 24 marca 1959 r. grupa zagrała po raz pierwszy w klubie "Rudy Kot" w Gdańsku.

Na wystawę „Nikt nam nie zabierze młodości. Narodziny bigbitu” otwartą w niedzielę w Muzeum Gdańska z okazji rocznicy, składają się eksponaty związane z działalnością polskich zespołów z lat 50-70. ubiegłego wieku, w tym Rhythm&Blues, Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni i Czerwone Gitary.

Otwierając ekspozycję dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski podkreślił, że wystawa jest pierwszą z dwóch ekspozycji, których celem będzie „upamiętnienie nie tylko bigbitu, ale również trójmiejskiej sceny alternatywnej z lat 80.” Dyrektor wyjaśnił, że pojawiający się w tytule wystawy zwrot „Nikt nam nie zabierze młodości”, to „klamra spinająca obydwa wydarzenia”. Przypomniał, że utwór pod taką nazwą w latach 60. wykonywały Czerwone Gitary, a w latach 80. został on przypomniany przez trójmiejski zespół alternatywny Pancerne rowery.

Wśród eksponatów prezentowanych na wystawie obejrzeć można m.in. zestaw instrumentów i wyposażenia scenicznego, których używali polscy muzycy w latach popularności bigbitu. W zestawie tym znalazło się wiele gitar, instrumentów klawiszowych, perkusyjnych i dętych oraz liczne wzmacniacze i mikrofony.

Jak przypominają organizatorzy wystawy, z powodu braku na polskim rynku odpowiedniego sprzętu, wiele z tych przedmiotów wykonywali muzycy samodzielnie - w domowych warsztatach, z elementów zdobywanych na różne sposoby. W taki sposób powstały m.in. prezentowane na wystawie wzmacniacz Leszka Bogdanowicza (Rhythm & Blues) czy pierwszy elektryczny kontrabas skonstruowany przez Wiesława Katanę (Czerwono-Czarni).

Obok sprzętu muzycznego ekspozycja pokazuje też unikatowe plakaty i programy koncertów, puchary i medale, a także stroje sceniczne i osobiste pamiątki po muzykach. Obejrzeć tu można m.in. koszulę estradową Michaja Burano, skórzaną kamizelkę Wojciecha Kordy czy estradową marynarkę Bogusława Wyrobka. Osobną gablotę poświęcono też Franciszkowi Walickiemu

Na ekspozycji nie zabrakło artefaktów powiązanych ze światową muzyką tamtych czasów. Można tu zobaczyć m.in. mikrofon identyczny z tym, którego zespół the Rolling Stones użył w czasie koncertu w warszawskiej Sali Kongresowej w 1967 roku czy mikrofon podobny do tego, jakim posługiwali się w czasie swoich występów w Carnegie Hall w Nowym Jorku i w studio BBC w Londynie Ella Fitzgerald, Frank Sinatra czy Bill Haley.

Na ekspozycji ulokowano też stanowiska, na których można odsłuchać nagrań legend polskiego bigbitu. Wystawę uzupełnia zestaw radioodbiorników z tamtych czasów oraz stroje do tańca z lat 60. Na muzealnym dziedzińcu ustawiono oryginalny samochód marki Warszawa oraz uliczny słup ogłoszeniowy, na którym umieszczono reprodukcje plakatów zapraszających na koncerty bigbitowych zespół.

Ossowski przypomniał, że przygotowanie ekspozycji trwało długo i było trudne. „Trudność stanowiło skompletowanie wszystkich kilkuset eksponatów, które składają się na wystawę” – powiedział dyrektor Muzeum. Jak dodał, wypożyczono je z kilku polskich muzeów a także od wielu prywatnych osób.

Kuratorami wystawy byli publicysta muzyczny Marcin Jacobson oraz pracownik Muzeum Gdańska Grzegorz Jedlicki.

W Muzeum Gdańska wystawa będzie prezentowana do 18 sierpnia. W 2020 roku ekspozycja przeniesiona zostanie do Muzeum Miasta Gdyni, a na jej miejsce w gdańskiej placówce pojawi się przygotowana przez gdyńskie muzeum wystawa opowiadająca o trójmiejskiej scenie alternatywnej z lat 80.

Z okazji 60. rocznicy polskiego bigbitu wieczorem w gdańskim Teatrze Wybrzeże odbędzie się też dwugodzinny koncert Czerwono-Czarnych. Zespół zagra 26 utworów popularnych w latach 50.-70. XX w. Kapela zagra w składzie: Wiesław Bernolak – gitara, Tomasz Jaśkiewicz – gitara, Ryszard Poznakowski – klawisze, śpiew, Zbigniew Bizoń – sax, oraz Jan Knap – perkusja. Skład uzupełnią Adam Wendt – sax oraz Wojciech Rapa – gitara basowa, śpiew. W koncercie wezmą także udział soliści: Danuta Błażejczyk, Agnieszka Wajs, Natalia Pastewska oraz Michał Gasz.

Z okazji rocznicy, w niedzielne południe w Gdyni odsłonięto pamiątkową tablicę na budynku przy ul. Władysława IV 32, pod którym to adresem przez kilkadziesiąt lat mieszkał Franciszek Walicki - odkrywca talentów m.in. Wojciecha Kordy, Czesława Niemena, Tadeusza Nalepy i Józefa Skrzeka. Zmarły w 2015 r. Walicki był też autorem tekstów wielu popularnych przebojów, w tym „Niedziela będzie dla nas”, „Puste koperty”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”, „Gdybyś kochał, hej” czy „Na drugim brzegu tęczy”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl