Ryszard Czarnecki przypomniał też pewne niewygodne fakty z czasów rządów PO-PSL.

- 42 tys. nauczycieli straciło pracę za rządów Platformy Obywatelskiej – takie są fakty. W czasie rządów PO nauczyciele nie dostali ani złotówki podwyżki

- powiedział.

Jak dodał, "grożenie strajkami w czasie egzaminów może się bardzo negatywnie odbić na postrzeganiu wizerunku nauczyciela". 

- Pan Broniarz był regularnie widywany na marszach KOD-u. Duża część władz ZNP traktuje szkoły, nauczycieli i dzieci jako amunicję do walki z Prawem i Sprawiedliwością

– przekonywał Czarnecki.

Z kolei poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski zwrócił uwagę na ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

- W tej ustawie jest napisane, że konsekwencje strajku muszą być adekwatne do postulatów. Po jednej stronie mamy słuszny postulat, a po drugiej przyszłość młodzieży, która zastanawia się czy egzaminy w ogóle się odbędą – oni nie mogą się skupić na nauce. Pan Broniarz nie dostrzega, że Ci nauczyciele i rodzice będą atakować jego, jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy. Pan Broniarz w sposób niezwykle cyniczny podnosi swoje postulaty

– zauważył polityk.

Goście Tomasza Sakiewicza dyskutowali również o brexicie.

- Część polityków i mediów brytyjskich rozhuśtała atmosferę. Z drugiej strony Unia Europejska ze swoją arogancją i wyższością wobec różnych państw narodowych dołożyła swoje. Dodatkowo fatalnie prowadzone negocjacje przez "prezydenta Europy" - Donalda Tuska… On przeczołgał Brytyjczyków w tych negocjacjach. Establishment unijny uznał, że Wielka Brytania zagłosuje tak jak trzeba. Okazało się, że się przelicytowali…  Theresa May cały czas walczy o pozostanie na funkcji premiera. Pani premier Wielkiej Brytanii bardzo chce brexitu, tylko pytanie kiedy nastąpi…

– mówił Ryszard Czarnecki.

Tomasz Rzymkowski zwrócił uwagę, że do tej pory mieliśmy do czynienia z publicznym upokarzaniem Wielkiej Brytanii.

- Elity UE do końca nie wiedzą jak wybrnąć z tej sytuacji. Mamy do czynienia z dwuletnim biczowaniem Wielkiej Brytanii, na pokaz. Nie było przecież wielkiego smutku wśród elit UE, że Wielka Brytania odchodzi z Unii… Dla nas, Polaków, nie będzie to tak wielka strata jak dla Europy Zachodniej

- powiedział.

Adam Borowski (działacz społeczny, wydawca i legendarny opozycjonista w czasach PRL-u, szef klubów Gazety Polskiej w Warszawie) mówił o punktach wspólnych Polski z Wielką Brytanią.

- Dla nas, Polaków, dla Polski, szkoda by było jakby Wielka Brytania wyszła. To byłoby ogromne upokorzenie dla Wielkiej Brytanii. A Brytyjczycy są bardzo czuli na tym punkcie. My chcemy Europy wielu ojczyzn, a Wielka Brytania też tego chciała

- zaznaczył.