„Chciał tylko krzyżyk”. Szkoła wojskowa zmieniła wartości syna Górniak

Edyta Górniak z synem Allanem / instagram.com/edytagorniak

  

Piosenkarka Edyta Górniak w rozmowie z dziennikarką TVN Style Magdą Mołek opowiadała o swoim synu Allanie, który uczy się w szkole wojskowej. - Ta szkoła przekonwertowała jego wartości - mówiła z dumą artystka. Opowiedziała również, że drugie imię - Karol - dostał po papieżu.

Piosenkarka nie ukrywa, że jest dumna ze swojego syna, który uczęszcza do szkoły wojskowej. Gdy zaczął w niej swoją edukację, Edyta Górniak pochwaliła się tym na Instagramie.

„100-lecie Błękitnej Armii. Uroczystości pod pomnikiem Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej. Jako matka nie potrafię nawet wyrazić słów dumy” 

– napisała gwiazda pod zdjęciami z pierwszej uroczystości, w jakiej Allan brał udział jako uczeń szkoły wojskowej.

O Allanie opowiedziała również w rozmowie z dziennikarką Magdą Mołek. Nie ukrywała przy tym, że ona i jej syn są bardzo religijni.

- Mój syn jest teraz w szkole wojskowej (…) Wzięłam go na zakupy do Londynu, nic nie chciał. Kupił sobie tylko łańcuszek z krzyżykiem. Ta szkoła przekonwertowała jego wartości

- chwaliła się dumna piosenkarka.

Górniak opowiadała również, że nawet gdy Allanowi zabrakło pieniędzy na jedzenie podczas jednego z obozów, to nie zadzwonił do matki, by o nie poprosić, a sam znalazł sposób, by zarobić.

Magda Mołek zapytała ją o to, kto wybrał imię dla jej syna i czy ma drugie imię.

- Karol. Po Papieżu - zdradziła artystka.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN Style, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

98-latek zabłądził w lesie. Po kilku godzinach poszukiwań dotarł do domu... z koszykiem grzybów

/ fot. Aleksander Mimier

  

W lasach pod Nidzicą (Warmińsko-mazurskie) na grzybobraniu zabłądził w lesie 98-letni mężczyzna. Na poszukiwania ruszyła policja i rodzina. Senior po kilku godzinach błądzenia w lesie sam dotarł do sąsiedzkiej wsi, gdzie poprosił o pomoc.

98-latek ze wsi Górowo-Trząski regularnie sam chodził do lasu na grzyby. We wtorek wyprawił się na grzybobranie koło południa. Gdy o godz. 16 staruszka wciąż nie było w domu, rodzina zaczęła go szukać.

Rodzina wiedziała, gdzie starszy pan chodzi na grzyby i przeszukiwała las w tej okolicy ale go nie znalazła. Dlatego około godz. 20 powiadomiła policję

- powiedziała PAP oficer prasowa policji w Nidzicy Alicja Pepłowska.

Policja wszczęła alarm i mimo zmroku zaczęła szukać starszego pana. W tym czasie staruszek o własnych siłach doszedł do wsi Módłki i zapukał do pierwszego domu na swojej drodze. Mężczyźnie, który otworzył mu drzwi oświadczył, że się zgubił na grzybobraniu. Ponieważ od Módłki do Górowa-Trząsek jest 7 km mężczyzna postanowił odwieźć 98-latka do domu.

Po drodze spotkali patrol policji, która szukała staruszka. Dlatego starszy pan został przekazany policjantom

- powiedziała Pepłowska.

Staruszek był podrapany i zmęczony. Policjanci wezwali karetkę, a medycy opatrzyli grzybiarza i zabrali go do szpitala.

"Starszy pan, mimo wieku, jest bardzo żywotny i w dobrej formie" - powiedziała PAP Pepłowska i dodała, że mimo zgubienia się w lesie i spędzonych tam kilku godzin staruszek nie porzucił wiaderka, które w połowie zapełnił grzybami.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl