Stoch: Mamy super możliwości. Co skoczkowie myślą o wyborze Michala Dolezala

/ facebook.com/KamilStochOfficia

  

Od jakiegoś czasu w kuluarach mówiło się, że odejście Stefana Horngachera ze stanowiska trenera skoczków narciarskich jest przesądzone. Uznano, że najlepszym rozwiązaniem jest awansowanie jego dotychczasowego asystenta Miachala Dolezala. Jego pracę w sztabie trenerskim wysoko oceniają Kamil Stoch i Dawid Kubacki.

"Mamy super możliwości i bardzo ciekawą perspektywę. Wszystko od nas zależy, jak to wykorzystamy. Bardzo cenię Michala, szczególnie jego wiedzę na temat sprzętu, krojów kombinezonów. Ciągle poszukuje nowych rozwiązań. Zna się też doskonale na technice skoków. Nie boi się wyzwań, co jest bardzo ważne. Na wysokim poziomie jest też komunikacja z nim, wzajemne rozumienie się."

- powiedział Kamil Stoch, dodając:

"Myślę i mam nadzieję, że po odejściu Stefana niczego nam nie będzie brakowało. Owszem jest osobą nietuzinkową, doskonałym fachowcem i każdy zespół, który go ma może mówić o szczęściu. Dużo zdążyłem się jednak od niego nauczyć i zamierzam to dalej wykorzystywać".

Dawid Kubacki również wypowiedział się o perspektywie zmiany charakteru współpracy z Dolezalem:

"Na nasze sukcesy ciężko pracował cały sztab, w tym oczywiście Michal. Ze swoich zadań wywiązywał się świetnie i współpraca układała się bardzo dobrze. Myślę, że praca z nim będzie kontynuacją systemu wprowadzonego przez Stefana. Nikt chyba nie będzie myślał nad nowym, skoro ten działa. Myślę, że Michal też potrafi być stanowczy, choć do tej pory nie musiał tego pokazywać, bo to nie była jego rola. My zawodnicy też mamy głowy na karku i wierzę, że wszystko dalej będzie się układało bardzo dobrze"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezależna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl