Gen. Władysław Sikorski w Meksyku w 1942 r.

Wizyta gen. Sikorskiego w Meksyku/fot. Czesław Datka / ipsb.nina.gov.pl

  

Dzięki porozumieniu zawartemu 28 grudnia 1942 r. podczas wizyty premiera polskiego rządu na uchodźstwie Władysława Sikorskiego i meksykańskiego prezydenta Manuela Avilę Camacho prawie 1500 zesłańców z Syberii znalazło ratunek przed „katastrofą humanitarną” po opuszczeniu Związku Sowiecki z armią gen. Władysława Andersa. Wicemarszałek Senatu podkreślił, że Meksyk znalazł się na bardzo krótkiej liście krajów, które zaoferowały pomoc polskim uchodźcom.

Aby przypomnieć te wydarzenia, w Senacie otwarto ekspozycję „Meksyk i Polska: wspólna droga. Wizyta generała Władysława Sikorskiego w Meksyku w 1942 r.”. Prezentowanych jest 40 fotografii ilustrujących najważniejsze momenty wizyty gen. Władysława Sikorskiego w Meksyku w 1942 r., pochodzących ze zbiorów Narodowego Archiwum Meksyku i Narodowego Archiwum Cyfrowego Polski.

Ta wystawa jest wyrazem wdzięczności za szczególną gościnność Meksyku i miasta León w trudnych dla Polski czasach. Jest także formą uczczenia przyjacielskich relacji w 90. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między obu krajami i 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę.

– powiedział wicemarszałek Michał Seweryński.

Ambasador Meksyku w Polsce Alejandro Negrin Munoza podkreślił, że jego kraj zawsze był przeciwny nazistowskiej i sowieckiej agresji na Polskę. Nigdy nie popierał tej haniebnej inwazji i utrzymywał stosunki z polskim rządem na uchodźstwie, traktując gen. Władysława Sikorskiego jako lidera państwa walczącego o swoją suwerenność i wolność. Jak zaznaczył, Meksyk uważa stosunki z Polską za strategiczne i pragnie je kontynuować zarówno na szczeblu państwowym, jak i parlamentarnym.

Współautor wystawy dr Krzysztof Smolana przypomniał, że wizyta premiera Władysława Sikorskiego była pierwszą na tak wysokim szczeblu wizytą w historii stosunków między Polską i Meksykiem, a także prawdopodobnie pierwszą przedstawiciela polskich władz na tak wysokim szczeblu w krajach Ameryki Łacińskiej. Ta mało znana wizyta ma szczególną wagę, także dzięki jeszcze jednemu aspektowi – Meksyk był jednym z 2 państw Ameryki Łacińskiej obok Brazylii, które walczyły podczas II wojny światowej. Jak zaznaczył dr Krzysztof Smolana, porozumienie z rządem londyńskim wpisuje się także w tradycyjnie otwartą politykę Meksyku wobec uchodźców.

W uroczystości otwarcia wystawy wzięli przedstawiciele ambasad Argentyny, Chile, Hiszpanii, Korei Płd, Kuby, Peru, Wenezueli, a także uczniowie Szkoły Podstawowej im. Benito Juáreza w Warszawie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: senat.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl