Hubert Hurkacz wyeliminował czwartą rakietę świata! Wielki mecz Polaka!

W USA polski tenisista wywołał sensację! Hubert Hurkacz wygrał z Dominikiem Thiemem 6:4, 6:4 w 2. rundzie turnieju ATP rangi Masters 1000 w Miami. Będący czwartą rakietą świata Austriak Dominic Thiem, który w niedzielę triumfował w Indian Wells pokonując legendarnego Rogera Federera, jest najwyżej notowanym tenisistą pokonanym przez wrocławianina.

www.facebook.com/huberthurkacz.official

Zajmujący 54. miejsce w rankingu ATP Hurkacz po raz pierwszy zmierzył się ze starszym o dwa lata Thiemem, który ma na koncie 12 tytułów, a w Miami był rozstawiony z numerem trzecim.

Dotychczas właśnie tenisiści zajmujący czwarte miejsce na światowej liście byli najwyżej notowanymi rywalami Polaka. Do piątku nie był w stanie sobie jednak z nimi poradzić. W ubiegłym roku uległ w drugiej rundzie French Open sklasyfikowanemu wówczas na tej pozycji Chorwatowi Marinowi Cilicowi, a w minionym tygodniu w ćwierćfinale w Indian Wells Szwajcarowi Rogerowi Federerowi. Dotychczas najwyżej sklasyfikowanym przeciwnikiem pokonanym przez wrocławianina był będący szóstą rakietą świata Kei Nishikori. Azjatę pokonał ostatnio dwukrotnie - w Dubaju i Indian Wells.

Organizatorzy, wiedząc, że obaj tenisiści ostatnio są na fali, wyznaczyli ich pojedynek jako mecz wieczoru na Grandstandzie, czyli drugim co do wielkości korcie kompleksu Hard Rock Stadium, na którym od tego roku toczy się rywalizacja w Miami.

Hurkacz w pierwszej rundzie pokonał Włocha Matteo Berrettiniego 6:4, 6:3. Thiem, finalista ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego French Open, z kolei miał tzw. wolny los i przystąpił do zmagań na Florydzie dopiero od drugiej fazy.

Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od straty podania Polaka, ale od razu odrobił stratę. Następnie trwała wyrównana walka, a nieco szybciej kolejne gemy na swoim koncie zapisywał Thiem. Hurkacz jednak po raz kolejny pokazał, że nie czuje strachu przed pojedynkami z czołowymi zawodnikami globu. Starał się być agresywny i robił wycieczki pod siatkę. Przy stanie 5:4 szybko objął prowadzenie 40:0. W kolejnej akcji początkowo przyznano punkt Austriakowi, ale wrocławianin poprosił o challenge i okazało się, że miał rację, dzięki czemu objął prowadzenie w całym spotkaniu.

W drugiej partii Hurkacz wciąż zmieniał rytm, skutecznie utrudniając zadanie rywalowi. Wychodziły mu także sytuacyjne zagrania. Losy meczu się jednak skomplikowały - przy stanie 1:1 faworyt prowadził 40:15. Polak obronił dwa "break pointy", ale przy kolejnym nie podołał. Na doprowadzenie do remisu musiał czekać do ósmego gema. Przeciwnik łatwo się nie poddawał - ze stanu 0:40 doszedł do wyrównania, ale piątą szansę na przełamanie wykorzystał niżej notowany z zawodników. Drugiego w tej odsłonie "breaka" na wagę zwycięstwa w całym pojedynku zanotował przy prowadzeniu 5:4. Znów wygrywał 40:0, a Thiem obronił pierwszą piłkę meczową. Przy drugiej jednak posłał piłkę w siatkę i sensacja stała się faktem.

Hurkacz błyszczy w ostatnich tygodniach - zarówno w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jak i w Kalifornii dotarł do czołowej ósemki.

Hubert Hurkacz (Polska) - Dominic Thiem (Austria, 3) 6:4, 6:4

Statystyki:

Asy serwisowe: Hurkacz: 3 Thiem: 1

Podwójne błędy: Hurkacz: 2 Thiem: 1

Pierwszy serwis: Hurkacz: 52% Thiem: 64%

Drugi serwis: Hurkacz: 93 % Thiem: 95 %

Wygrane punkty: Hurkacz: 61 Thiem: 50

Brakpointy: Hurkacz 4/10 Thiem: 2/6

dane: sofascore

 

Źródło: PAP, niezależna.pl

#ATP Miami #Dominik Thiem #Hubert Hurkacz

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo