Sellin: polexit to "strachy na lachy"

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

- Polsce nie grozi żaden polexit, to są strachy na lachy, które głoszą nasi przeciwnicy. Żadna poważna siła polityczna nie ma takiego planu. My chcemy Unię Europejską uzdrawiać – powiedział w Gdyni wiceminister kultury Jarosław Sellin – kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego.

Przed gdyńskim Muzeum Emigracji zaprezentowani zostali pomorscy kandydaci Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego. Składającą się z dziesięciu nazwisk listę przedstawił pomorski pełnomocnik PiS poseł Marcin Horała.

Jak poinformował, na pierwszym miejscu listy znalazła się europosłanka Anna Fotyga, na drugim - Sellin a na trzecim - była radna pomorskiego sejmiku, a dziś dyrektor gdyńskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego Danuta Sikora.

Fotyga przypomniała, że w obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego pełni funkcję przewodniczącej podkomisji bezpieczeństwa i obrony, jest też członkiem prezydium komisji spraw zagranicznych. „Specjalizuję się również, można powiedzieć, w promowaniu Polski i wydarzeń z historii Polski. W mijającej kadencji sądzę, że zrobiłam z tego rzeczywiście pewną specjalność, moją i moich współpracowników” – powiedziała.

Dodała, że w następnej kadencji Parlamentu Europejskiego chciałaby „zająć się podobnymi sprawami, kontynuować również sprawę kompetencji państwa członkowskiego, solidarności wewnątrzunijnej i równych praw państw członkowskich”.

Sellin zwrócił się z apelem do mieszkańców Pomorza, aby głosowali na listę Zjednoczonej Prawicy. „Na tej liście są politycy, którzy wiedzą, co to znaczy polski interes narodowy i o co chodzi również w strukturach Unii Europejskiej, również w Parlamencie Europejskim. Chodzi przede wszystkim o to, żeby - w partnerstwie oczywiście z naszymi przyjaciółmi, którzy tę organizację tworzą, ale walczyć przede wszystkim o polski interes narodowy i my jesteśmy w tych sprawach wiarygodni, bo udowodniliśmy również przez ostatnie cztery lata, że to, co zapowiadamy, to dokładnie robimy” – powiedział.

„Polsce nie grozi żaden polexit. To są strachy na lachy, które głoszą nasi przeciwnicy. Żadna poważna siła polityczna nie ma takiego planu. My chcemy Unię Europejską uzdrawiać, my chcemy ją reformować, naprawiać, tak żeby ona się nie rozpadała, bo się rozpada z powodu błędów takich polityków jak Donald Tusk (przewodniczący Rady Europejskiej), Timmermans (Frans – pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej) czy Juncker (Jean-Claude - przewodniczący KE) i ta katastrofa, jaką jest wyjście Wielkiej Brytanii - jednego z najważniejszych krajów Unii Europejskiej - z Unii Europejskiej przejdzie do historii, że właśnie działa się w czasach rządów tych polityków”

– powiedział Sellin.

„My chcemy, żeby Unia Europejska trwała, żeby się zreformowała, żeby służyła wszystkim obywatelom Europy i żeby wszystkie państwa Europy były traktowane równomiernie, żeby były sprawiedliwie traktowane, żeby nie było podwójnych standardów i o to w Parlamencie Europejskim będziemy zabiegać”

– dodał.

Na czwartym miejscu listy znalazł się poseł, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Muller, a na piątym senator Antoni Szymański. Kolejne miejsca na liście zajmują dwie prawniczki Arleta Kurzelewska i Danuta Białooka-Kostenecka, wiceprezes Porozumienia Karol Rabenda oraz były burmistrz Pelplina, a obecnie wiceprezes Lotosu Patryk Demski. Pomorską listę PiS zamyka wicewojewoda pomorski Mariusz Łuczyk.

Przed kilkoma dniami także Koalicja Europejska ujawniła nazwiska części kandydatów na eurodeputowanych. W okręgu pomorskim na miejscu pierwszym znalazł się europoseł PO, były komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski, a tuż za nim - Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego w styczniu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Na liście są także m.in. poseł PO-KO Grzegorz Furgo oraz (na miejscu ostatnim) europoseł Jarosław Wałęsa.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów. W całej Unii wybory odbędą się w dniach 23-26 maja. Europejczycy wybiorą w sumie 705 europosłów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ofiarami obywatele kilkunastu państw

/ Republika

  

Wśród ofiar śmiertelnych niedzielnych ataków na Sri Lance, w których zginęło 290 osób, a ok. 500 zostało rannych, są obywatele kilkunastu krajów, m.in. USA, W. Brytanii, Danii, Hiszpanii, Portugalii, Australii, Indii, Turcji. Większość ofiar to Lankijczycy.

Według władz Sri Lanki w atakach zginęło 39 cudzoziemców, a 28 zostało rannych.

Władze Wielkiej Brytanii wiedzą o ośmiu zabitych obywatelach tego państwa. Wśród ofiar jest Brytyjka wraz synem i córką, którzy zginęli, kiedy jedli śniadanie w hotelu Shangri-La. Sri Lanka to popularne miejsce spędzania wakacji wśród Brytyjczyków.

W atakach zginęło troje dzieci 46-letniego Andersa Holcha Povlsena - duńskiego biznesmena, uznawanego za najbogatszego człowieka kraju. Szwedzka gazeta "Aftonbladet" podała, że Povlsen wraz z małżonką i czwórką dzieci spędzał wakacje na Sri Lance. MSZ Danii potwierdziło, że w atakach zginęło trzech jej obywateli.

W atakach zginęło dwóch obywateli Hiszpanii - w wieku 31 i 32 lat. Para była na wakacjach na Sri Lance. Poinformował o tym agencję EFE burmistrz miejscowości Pontecesures w północnej Hiszpanii. Hiszpańskie MSZ potwierdziło, że zginęło dwóch jej obywateli.

Premier Australii Scott Morrison poinformował, że zginęło dwóch australijskich obywateli, a dwóch zostało rannych. Zabici to członkowie tej samej rodziny.

Również USA potwierdziły, że w wybuchach zginęło "kilku" jej obywateli. Wśród zabitych jest Dieter Kowalski, który przybył na Sri Lankę w celach zawodowych. Mężczyzna zginął zaraz po przybyciu do hotelu.

Wśród ofiar jest pięciu przedstawicieli indyjskiej partii politycznej, Janata Dal Secular - poinformował przedstawiciel rządu. Dwóch członków grupy, która udała się na Sri Lankę w czasie przerwy w trwających w Indiach wyborach, uznaje się za zaginionych. Ofiary przebywały w hotelu Shangri-La w stołecznym Kolombo. Zamachowiec samobójca zdetonował ładunek wybuchowy w hotelu, kiedy goście zgromadzili się na śniadaniu. Według indyjskich władz w atakach zginęło siedmiu lub ośmiu obywateli tego kraju.

Zginęło też dwóch Turków - podała agencja Anatolia. Wśród ofiar są też obywatele Holandii, Bangladeszu i Arabii Saudyjskiej - informują agencje. Zginął też Portugalczyk, który na Sri Lance spędzał miesiąc miodowy z żoną. Chińskie media państwowe informują o dwóch obywatelach Chin, którzy zginęli w wybuchach. Również Japonia potwierdziła, że wśród ofiar śmiertelnych są jej obywatele.

Wśród ofiar zidentyfikowano m.in. znaną lankijską szefową kuchni Shantha Mayadunne wraz z córką. Kilka minut przed atakiem córka zamieściła w internecie zdjęcie ze śniadania w hotelu Shangri-La.

W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali serii skoordynowanych ataków na kościoły oraz luksusowe hotele na Sri Lance. Policja poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu w związku z zamachami 24 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl