"Gazeta Polska", a w niej wyjątkowy dodatek: unikatowa książka o Józefie Piłsudskim! Nie przegap

Zdjęcie ilustracyjne / Bartosz Kalich / GAZETA POLSKA

  

Książka Ignacego Daszyńskiego o Józefie Piłsudskim jest niewielkich rozmiarów, ale ogromnej treści i potężnego patriotycznego ducha. "Wielki Człowiek w Polsce" to obowiązkowa lektura dla każdego patrioty. Będziecie mogli ją nabyć jako dodatek do numeru "Gazety Polskiej".

Towarzysz walk Naczelnika Państwa, ale później także jego przeciwnik, nakreślił szkic psychologiczno-polityczny, który śmiało można by zatytułować „Podręcznik wielkości” – zarówno wielkości politycznych przywódców, jak i wielkości Polski w ogóle. W dodatku dzieło zawiera liczne anegdoty o Piłsudskim, o jego poczuciu humoru, brawurze, o tym jak rzucał swoim przeciwnikom w twarz najbardziej zuchwałe komentarze.

Ironią losu był fakt, że niniejszą książką Daszyński oddawał cześć Naczelnikowi w 1925 roku, a kilka lat później  Piłsudski publicznie spierał się z dawnym przyjacielem, wyzywając go w sejmie od durniów. A jednak autor sam przyznaje, że nawet bliscy Marszałka nie byli w stanie pojąć jego wizjonerskich zamysłów – niejako przewidział więc późniejszą kłótnię.

Jeszcze w czasach zaborów Piłsudski wygarnął w pociągu jakiemuś Rosjaninowi, bredzącemu o słowiańskim braterstwie, że „dotychczas braterstwo między nami odbywało się w ten sposób, że pański dziadek powiesił mojego dziadka, a pański ojciec wygnał na Sybir mojego…”. W myśleniu męża stanu nie ma miejsca na rozmywanie ocen i żądań – trzeba wskazać wrogów, rywali i sojuszników. Zwłaszcza w sytuacji Polski trzeba być zdecydowanym i podejmować czasem zuchwałe kroki. Nieprzypadkowo Piłsudski nazywał siebie „wściekłym ryzykantem” – co zresztą udowadniał w akcji pod Bezdanami, w bitwie pod Kostiuchnówką czy bijąc bolszewików w 1920 roku. Marszałek był pewien, że w historii Polski przychodzą takie momenty, „ gdy «palec boży» dotknie kraj, gdy idzie gra epokowa o być lub nie być dla milionów ludzi, wówczas ryzykować jest zaiste rzeczą groźną i wspaniałą”. W 2019 roku to twarde przesłanie Józefa Piłsudskiego powinniśmy sobie wziąć do serca, skoro decydują się losy nie tylko rozwoju polityki polskiej, ale i Trójmorza, mającego oprzeć się szaleństwom Wschodu i Zachodu.

Książka "Wielki Człowiek w Polsce" już 27 marca w kioskach - jako dodatek z "Gazetą Polską". Polecamy!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Berlin i Bruksela uderzą się w pierś? Niemiecki dziennik apeluje o zmianę podejścia do Polski

/ Twitter/@pisorgpl

  

Historyczny wynik Prawa i Sprawiedliwości odbił się dziś szerokim echem w światowych mediach. Niemiecki „Taggesspiegel” apeluje o zmianę podejścia Berlina i Brukseli wobec Polski. Jak wskazuje lewicowo-liberlalny dziennik, „wyczerpała się strategia polegająca na taktycznym wyczekiwaniu, że ugrupowanie rządowe osłabnie”.

Relacje między Polską a Niemcami w ostatnich czterech latach nie były łatwe. Teraz mogą skomplikować się jeszcze bardziej, chyba że rządy obu krajów potraktują polskie wybory jako cezurę, sporządzą trzeźwy bilans i na jego podstawie zbudują nowy sposób obchodzenia się ze sobą nawzajem

- pisze w poniedziałek czołowy publicysta "Tagesspiegla" Christoph von Marschall na stronie internetowej dziennika. 

Przekonuje, że wszyscy z Berlina i Brukseli, którzy wcześniej obrali strategię taktycznego wyczekiwania na osłabienie rządu PiS, muszą obecnie uderzyć się w pierś. Dalsze dystansowanie się wobec Warszawy nic nie da - konstatuje von Marschall.

Gorzej, wzajemne robienie sobie na złość wyrządzi poważne szkody, ponieważ ograniczy zdolność UE do działania w fatalnej sytuacji międzynarodowej, w której Unia musi stać się bardziej skuteczna. Należy więc mieć nadzieję, że wszystkie strony będą teraz dążyć do zbliżenia i równowagi

- pisze berliński dziennik, stawiając jednocześnie tezę, że wysoka wygrana Prawa i Sprawiedliwości pozwoli polskiemu rządowi na mniej drażliwe podejście do kwestii spornych. 

"Władza ugrupowania nie jest zagrożona. Presja na mobilizowanie bazy wyborczej za pomocą antyniemieckiej retoryki jest mniejsza (...). Ze strony Berlina i Brukseli należałoby tak czy owak spodziewać się gotowości do umiarkowania" - postuluje von Marschall.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl