Kandydaci wystawieni przez Koalicję Europejską do Europarlamentu budzą wiele kontrowersji. Najwięcej zamieszania wywołały nazwiska Danuty Hübner i Michała Boniego, którzy otrzymali od Grzegorza Schetyny propozycję startu do Europarlamentu, ale - delikatnie mówiąc - nie znaleźli się w ścisłej czołówce kandydatów (ostatecznie Danuta Hübner zrezygnowała ze startu w wyborach).

Nie uszło to uwadze jednej z czołowych komentatorek życia publicznego, "profesorce" Magdalenie Środzie, która postanowiła swoją frustrację wylać w mediach społecznościowych. W jej emocjonalnym wpisie nie zabrakło ostrych słów, czy wręcz inwektyw w kierunku szefa PO:

To, że Schetyna nie wystawił Danuty Hubner i Michała Boniego na listy do Europarlamentu świadczy o jakiejś zapaści programowej tej partii albo o intelektualnych problemach jej szefa. 

- pisze Środa. Później następuje charakterystyczna dla niej lista żali pod adresem kandydatów z ramienia PiS, ale to końcówka wpisu zasługuje na szczególną uwagę, w której etyczka wprost sugeruje, że Schetyną jest...:

Dużo bym dała, żeby poznać "tajniki" tak idiotycznych wyborów Schetyny. Nie poznam, ale i nie zagłosuje. To znaczy na nich nie zagłosuję, ale głosować trzeba!!!

 - odgraża się prof. Środa. Jej cały wpis można przeczytać poniżej.

Żeby było zabawniej, do dyskusji włączyła się nieoceniona pisarka Maria Nurowska, która zaapelowała do Środy, by ta zaprzestała ataków na Grzegorza Schetynę, bo - jak napisała - "wróg jest po przeciwnej stronie". Istny cyrk!