Europoseł Ryszard Czarnecki odpowiada na apel twórców. „W piątek okrągły stół ws. prawa autorskiego”

/ osce.org; creativecommons.org/licenses/by-nd/4.0/

  

Już jutro, w piątek w Centrum Prasowym Foksal, ul. Foksal 3/5 w Warszawie o godzinie 12:30 odbędzie się okrągły stół w sprawie praw autorskich. Spotkanie zostało zorganizowane z inicjatywy europosła Ryszarda Czarneckiego w odpowiedzi na apel polskiej wokalistki jazzowej, kompozytorki Urszuli Dudziak.

Mimo sprzeciwu Polski i kilku innych krajów członkowskich unijni ambasadorowie zatwierdzili wywołujące kontrowersje przepisy w sprawie prawa autorskiego dotyczącego treści w internecie.
Według źródeł unijnych poza Polską przeciwko zatwierdzeniu porozumienia były jeszcze cztery inne kraje członkowskie: Włochy, Holandia, Finlandia i Luksemburg. Dwa wstrzymały się od głosu.

Głównym celem rozporządzenia, którego treść została wynegocjowana w minionym tygodniu, jest zmiana zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają przez to sporo kontrowersji w niektórych państwach UE, zwłaszcza w Polsce, gdzie określane były nawet mianem ACTA 2.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12.30 w Centrum Prasowym Foksal, ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Wezmą w nim udział europoseł Ryszard Czarnecki, Paweł Lewandowski – wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urszula Dudziak - wokalistka jazzowa i kompozytorka, oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, Izby wydawców Prasy jak i Cyfrowej Polski.

„Urszula Dudziak zaapelowała też bezpośrednio do mnie, aby zwołać okrągły stół ws. tych propozycji prawnych. Zajmując się problematyką wcześniej zorganizowałem kilka konferencji na ten temat w Brukseli i Strasburgu z udziałem przedstawicieli ZAIKS-u i Cyfrowej Polski. Postanowiłem na ten apel odpowiedzieć i w piątek w Warszawie odbędzie się spotkanie okrągłego stołu ws. jednolitego rynku cyfrowego i prawa autorskiego”

– powiedział Czarnecki.

„W spotkaniu wezmą udział twórcy, artyści oraz branża internetowa, czyli obie strony sporu. Na pewno trzeba rozmawiać. Chodzi o to, aby pogodzić wolność w internecie z prawami twórców”

– zaznaczył europoseł.


Dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Nowe przepisy wzbudzają sporo emocji w niektórych państwach UE, zwłaszcza w Polsce, gdzie określane były nawet mianem ACTA2. Najwięcej kontrowersji budzą artykuły 11. i 13. dyrektywy. Przeciwnicy tych regulacji mają wątpliwości, czy przepisy nie będą ograniczały wolności słowa w internecie. Polska, Holandia, Włochy, Finlandia i Luksemburg nie poparły wypracowanego porozumienia w Radzie UE w tej sprawie.

Art. 13. wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich, natomiast art. 11. dotyczy tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych.

Na mocy zmian przepisami artykułu 13. nie będą objęte: encyklopedie internetowe, takie jak np. Wikipedia, archiwa edukacyjne i naukowe oraz platformy pasywne (tzw. usługi w chmurze dla indywidualnych użytkowników jak Dropbox), platformy w ramach otwartego dostępu, platformy sprzedażowe jak Ebay czy Amazon i wszystkie platformy, których głównym celem nie jest dostęp do treści objętych prawem autorskim (np. portale randkowe) ani ich magazynowanie.

Platformy, których dotyczy artykuł 13., powinny podpisać licencje z właścicielami praw na treści chronione prawem autorskim. Jeśli platforma nie otrzyma takiej licencji, będzie musiała usunąć treści wskazane przez właściciela praw. Jeśli platforma nie dopełni obowiązków, będzie odpowiedzialna za nielegalne treści wrzucane przez użytkowników.

Start-upy będą podlegały mniejszym restrykcjom niż wielkie, od lat działające na rynku firmy internetowe. Regulacjami nie będą objęte też prace internautów takie jak memy, gify itp.

Art. 11., określany przez jego przeciwników jako podatek od linków, odnosi się do tego, jakie elementy artykułu dziennikarskiego mogą być publikowane przez agregatory treści bez konieczności wnoszenia opłat licencyjnych. Regulacje wymagają, by platformy, takie jak np. Facebook, płaciły posiadaczom praw autorskich za publikowane przez użytkowników treści albo kasowały takie materiały. Wydawcy prasy będą mieli możliwość negocjowania licencji z platformami i agregatorami treści.

Nowe prawo nie dotyczy prywatnego i niekomercyjnego użytkowania tekstów prasowych przez indywidualnych użytkowników, nie dotyczy również hiperlinków, a wraz z nimi krótkiego wyciągu z artykułu. Na mocy przepisów wydawcy mają obowiązek dzielenia się wpływami z nowego prawa z autorami danej publikacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjski tankowiec przejęty przez Iran. W mediach podano, co dzieje się z załogą

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/cc0/Raw2Jpeg

  

W piątek irańska Gwardia Rewolucyjna przejęła brytyjski tankowiec Stena Impero, na którym znajdowało się 23 członków załogi. Powodem przejęcia, który podaje Teheran, jest "nieprzestrzeganie międzynarodowego prawa morza". Dzisiaj szef regionalnych władz portowych poinformował, że cała załoga jest "bezpieczna i w dobrym zdrowiu".

W piątek tankowiec Stena Impero został przejęty przez irańską Gwardię Rewolucyjną w trakcie przeprawy przez cieśninę Ormuz z powodu - jak wyjaśnia Teheran - "nieprzestrzegania międzynarodowego prawa morza". Według właściciela tankowca jednostka płynęła, "ściśle przestrzegając zasad nawigacji i międzynarodowych regulacji".

Stena Impero płynęła do Arabii Saudyjskiej. Strona irańska uważa, że w piątek doszło do kolizji między tą jednostką a łodzią rybacką, po której łódź zaczęła wzywać pomocy, co statek pod brytyjską flagą zignorował.

Dzisiaj szef irańskich regionalnych władz portowych Allahmorad Afifipur w państwowej TV poinformował, że cała 23-osobowa załoga przejętego tankowca jest "bezpieczna i w dobrym zdrowiu".

- Wszyscy 23 członkowie załogi przebywający na statku w porcie Bandar Abbas są bezpieczni i w dobrym zdrowiu

 - oznajmił Afifipur.

Wielka Brytania potępiła przejęcie tankowca w Zatoce Perskiej przez Iran jako "wrogi akt", odrzucając wyjaśnienia Teheranu, że jednostka została przez irańską Gwardię Rewolucyjną odprowadzona do portu w Bandar Abbas i będzie objęta śledztwem po kolizji z łodzią rybacką.

Wśród załogi jest 18 obywateli Indii i trzech Rosjan; pochodzenie pozostałych dwóch członków załogi nie jest znane.

Polski MSZ wezwał Iran do poszanowania międzynarodowych zasad wolności żeglugi i natychmiastowego wypuszczenia brytyjskiego okrętu

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl