Prezydent Węgier przyjedzie do Polski

Janos Ader / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38452808

  

Prezydent Węgier Janos Ader wraz z małżonką Anitą Herczegh w piątek i sobotę będą gościć w Polsce. Węgierska para prezydencka odwiedzi Kielce, gdzie wraz z prezydentem Andrzejem Dudą i pierwszą damą Agatą Kornhauser- Dudą wezmą udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, który obchodzony jest od 2007 roku naprzemiennie w Polsce i na Węgrzech; został ustanowiony przez parlamenty obu krajów. W 2018 roku obchody odbyły się w węgierskim Veszprem. Gospodarzem tegorocznych obchodów są Kielce.

Szef gabinetu prezydent RP Krzysztof Szczerski podkreślił w rozmowie z PAP, że "dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został uchwalony przez parlamenty obu państw dla upamiętnienia wyjątkowej historii i więzi obu narodów". Zaznaczył, że w tym roku prezydenci Polski i Węgier w związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej odwiedzą m.in. wystawę poświęconą Węgrom ratującym Polaków podczas wojny.

"Warto pamiętać, że Kielce są bardzo mocno związane z historią polskiego państwa podziemnego i oporu podczas okupacji. Podczas tegorocznych obchodów nie zabraknie zatem wielu odniesień do tego heroicznego etapu naszej historii”

- powiedział Szczerski.

Podkreślił przy tym, że wspólne obchody to także dogodna okazja do rozmów ściśle politycznych i prezydenci "będą rozmawiać m.in. o stanie relacji dwustronnych, polityce regionalnej, europejskiej oraz wyzwaniach w zakresie obronności i bezpieczeństwa".

"Istotnym punktem dyskusji będzie polityka energetyczna oraz perspektywy związane z najbliższymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Przed nami także ważne wybory prezydenckie na Ukrainie, która jest ważnym partnerem tak dla Polski, jak i dla Węgier"

- dodał Szczerski.

Podkreślił, że duże znaczenie podczas polsko-węgierskich spotkań ma wymiar obywatelski.

"Pary prezydenckie, wraz z zaproszonymi gośćmi, przedstawicielami różnych środowisk społecznych, wezmą udział w Gali Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Kielce oraz zeszłoroczny gospodarz Dnia Przyjaźni, którym było Veszprem, słyną z doskonałych drużyn piłki ręcznej. Prezydenci będą kibicować polskim i węgierskim sportowcom podczas młodzieżowego turnieju piłki ręcznej"

- poinformował prezydencki minister.

Ponadto dla uczczenia Dnia Przyjaźni odprawiona zostanie uroczysta msza św. w Bazylice Katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Węgierska para prezydencka uda się prywatnie do klasztoru Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich. Klasztor jest Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego, który był darem dla Polaków przywiezionym przez węgierskiego księcia Emeryka.

Wizyta węgierskiej pary prezydenckiej rozpocznie się w piątek po południu od oficjalnego powitania prezydenta Adera i małżonki przez polską parę prezydencką. Ceremonia powitania odbędzie się w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

Następnie odbędzie się spotkanie obu par prezydenckich oraz spotkanie w "cztery oczy" prezydentów Polski i Węgier. Później odbędą się rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem obu prezydentów, a po nich spotkanie z mediami. Obaj prezydenci zabiorą też głos podczas Gali Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, która odbędzie się w Kieleckim Teatrze Tańca.

W sobotę przed południem prezydenci Polski i Węgier złożą kwiaty przy tablicy smoleńskiej oraz będą uczestniczyć we mszy w bazylice katedralnej, po czym odbędzie się uroczystość odsłonięcia popiersia węgierskiego kompozytora i pianisty Beli Bartoka. Następnie pary prezydenckie zapalą znicze pod pomnikiem Szarych Szeregów, poświęconym harcerzom poległym za ojczyznę.

Ostatnim punktem oficjalnego programu wizyty będzie udział par prezydenckich w młodzieżowym turnieju piłki ręcznej, który odbędzie się w Hali Legionów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragiczny bilans: 290 zabitych, 500 rannych. Ale liczba ofiar zamachów może wzrosnąć!

/ / Twiter/ siostrysfb

  

Do 290 wzrósł bilans zabitych podczas ataków bombowych na kościoły i hotele na Sri Lance w Wielką Niedzielę. Liczba rannych sięga 500 – podał rzecznik policji Ruwan Gunasekera. Zatrzymano jak dotąd 24 osoby. Żadna organizacja nie przyznała się do zamachów.

Rzecznik policji zaznaczył, że bilans nie jest ostateczny. Władze przyjmują, że w atakach zginęło ok. 37 cudzoziemców, ale tylko w jedenastu przypadkach udało się zidentyfikować ofiary. Niektóre z ciał są tak dalece zmasakrowane, że ustalenie tożsamości może zająć sporo czasu.

Tym należy tłumaczyć zwłokę w ogłaszaniu narodowości ofiar.

Poprzedni bilans ofiar, podany przez policję, mówił o co najmniej 215 ofiarach śmiertelnych i 450 rannych. Jednocześnie zastrzegano, że ze względu na ciężki stan części poszkodowanych osób ostateczna liczba zabitych może jeszcze wzrosnąć.

Policja poinformowała wieczorem w niedzielę, że dotarła do furgonetki, którą podejrzani prawdopodobnie przyjechali do Kolombo oraz kryjówki, w której się ukrywali.

W poniedziałek źródła policyjne podały, że na drodze prowadzącej na międzynarodowe lotnisko w Kolombo znaleziono bombę domowej roboty. Została ona zneutralizowana przez saperów. Lotnisko funkcjonuje bez zakłóceń.

Agencja Reutera podała, że policja wszczęła dochodzenie w sprawie niedopełnienia procedur i błędów służby wywiadu, co umożliwiło ataki bombowe w 9 miejscach jednocześnie - w kościołach i w luksusowych hotelach.

Błędy popełnione przez służbę bezpieczeństwa zostały zasygnalizowane przez co najmniej dwóch ministrów. Szef resortu telekomunikacji Harin Fernando napisał w niedzielę na Twitterze:

"Niektórzy oficerowie wywiadu wiedzieli o przygotowywanych atakach, ale ich ostrzeżenia dotarły z opóźnieniem. Muszą być podjęte specjalne kroki wyjaśniające, dlaczego te ostrzeżenia zignorowano".

Z kolei minister integracji narodowej, języków oficjalnych i hinduizmu - Mano Geneshan podał, że agenci bezpieczeństwa pracujący na rzecz jego resortu "wiedzieli o zamachu".

Premier Ranil Wickremesinghe w telewizyjnym wystąpieniu powiedział, że według wstępnych ustaleń wszyscy aresztowani pochodzą ze Sri Lanki. Krajowy wywiad sygnalizował, że może dojść do zamachów i obecnie trwa sprawdzanie, dlaczego nie podjęto odpowiednich działań, by do nich nie dopuścić - dodał.

Wiceminister obrony Ruwan Wijewardene przekazał, że większość z eksplozji to samobójcze ataki terrorystyczne. Na razie nikt nie przyznał się do ich przeprowadzenia, ale zdaniem wiceministra winę ponoszą religijni ekstremiści.

Do pierwszych sześciu eksplozji doszło rano w przeciągu 30 minut w trzech kościołach w Kolombo i dwóch innych miastach - Negombo i Batticaloa oraz w trzech luksusowych hotelach w Kolombo. Siódmy wybuch miał miejsce w niewielkim pensjonacie na przedmieściach Kolombo, a ósmy nastąpił w dzielnicy mieszkalnej Dematagoda, również na obrzeżach stolicy. Dziewiąty miał być przeprowadzony na lotnisku, ale się nie powiódł.

Były to największe ataki w tym azjatyckim kraju od zakończenia wojny domowej w 2009 roku.

Według danych z 2012 roku ok. 70 proc. mieszkańców Sri Lanki to buddyści, 12,6 proc. hinduiści, 9,7 proc. - muzułmanie, a chrześcijanie - 7,6 proc.

Wspólnota katolicka liczy 1,2 mln osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl