Jakub Szamałek: Prymus i kryminał. RECENZJA

Jakub Szamałek "Cokolwiek wybierzesz", wydawnictwo W.A.B. / fot. mat.pras.

Robert Tekieli

Dziennikarz, publicysta, animator kultury niezależnej, poeta lingwistyczny. Jest felietonistą „Gazety Polskiej\" i „Gazety Polskiej Codziennie\". Od maja 2017 jest zastępcą redaktora naczelnego stacji

Kontakt z autorem

  

Na warszawskiej ulicy ginie znany aktor prowadzący kultowy program telewizyjny dla dzieci. Niedoświadczona dziennikarka pudelkowatego portalu zaczyna prowadzić prywatne śledztwo. Ktoś przejmuje jej komputer, niszczy jej dotychczasowe życie, publikując kompromitujące zdjęcia. Niezły początek kryminału?

Jakub Szamałek ma 33 lata. A na LubimyCzytać anonsowany jest tak: „Pisarz, scenarzysta studia CD Projekt RED (producent serii gier »Wiedźmin«). Absolwent Oksfordu, doktor archeologii śródziemnomorskiej Uniwersytetu w Cambridge, stypendysta Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Autor trylogii kryminalnej o ateńskim detektywie Leocharesie. Za książki z tej serii otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru Czytelników (2011: "Kiedy Atena odwraca wzrok" #PatronatLC, 2016: "Czytanie z kości"). Zaliczony przez fundację Res Publica, Google i "Financial Times" do grona stu młodych liderów Europy Centralnej i Wschodniej”. Imponujący biogram jak na trzydziestokilkulatka.

Powieść "Cokolwiek wybierzesz" też czyta się z przyjemnością. Doskonały jest na przykład koncept programu dla dzieci, który prowadzi ginący na początku powieści aktor. Taki program w latach 90. naprawdę zrobiłby w polskiej telewizji karierę. Autor doskonale rozumie, że czysta fiction należy dziś do przeszłości. Edukuje więc czytelnika podstawową wiedzą na temat tajemnic sieci i hakerskich chwytów. Robi to w sposób zrozumiały, więc przeciętny użytkownik komputera przyjmuje tę wiedzę z wdzięcznością.

Szamałek, oddając korporacyjne klimaty warszawki, kpi z prawicy. I robi to nieźle, bo mimochodem. Oczywiście poczucie wyższości jego mainstreamowych bohaterów skrywa kompleksy niższości. Masa indywidualistów skrojonych według jednej sztancy daje sobą manipulować – przy pomocy kija kredytów i marchewki wmawianej wyjątkowości. Cóż, tradycje trzech pokoleń wychowanych na kpiącym z wierzącego kołtuna tygodnika „Polityka” zobowiązują. Jednak Szamałek nie jest w tym natrętny. Powieść skrzy się inteligentnymi obserwacjami, psychologiczny profil głównej bohaterki jest dość wiarygodny.

Oczywiście przed autorem dużo pracy. Pisze swobodnie, jednak kryminał musi mieć klimat. Nie przez przypadek czytamy Skandynawów. Nawet lewicujący autorzy potrafią nasączyć frazy swoich powieści mrocznym tłem, wypełnić ich karty specyficzną atmosferą. Proza Szamałka jest przezroczysta. Widzimy rzeczywistość, którą opisuje, ale jej nie czujemy. Nie wczepia się ona w naszą wyobraźnię, choć opisana jest sprawnie. Są konkret, uogólnienie, nie ma jednak skazy. Czerwonej kropki. Jak mówił mistrz do adepta: namaluj to po bożemu, a potem spieprz. Być może Szamałek po prostu musi przestać być prymusem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sezonowa gwiazdka opozycji schodzi do podziemia. „Nie rezygnujemy, tworzymy ruch oporu”

Angelika Jarosławska-Sapieha / youtube.com/print screen/POLSKA 3.0

  

Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami i jak zwykle w takim czasie, mnożą się jak grzyby po deszczu nowe inicjatywy polityczne aspirujące do roli "języczka uwagi", albo też mające na celu pozyskanie młodych wyborców. Była pogodynka Angelika Jarosławska-Sapieha, która ogłosiła kilka tygodni temu powołanie partii "Biała Róża" po namyśle zrezygnowała z tego zamiaru i schodzi do... podziemia. Zamierza powołać "niezależne" sądy, prokuraturę i policję. - Nie rezygnujemy z tego pomysłu, ale tworzymy anty-partię, prawdziwy ruch oporu - oznajmiła Jarosławska-Sapieha.

Jacek Liziniewicz w artykule opublikowanym w "Gazecie Polskiej Codziennie" określił liderów tych inicjatyw mianem "gwiazd jednego sezonu".

Na przełomie czerwca i lipca zapowiedziano powstanie trzech nowych formacji politycznych.  Pierwszą z nich o nazwie Prawda powołał Michał Kołodziejczak, rolnik tworzący do tej pory związek rolników Agrounia. 

[polecam:https://niezalezna.pl/279204-gwiazdy-jednego-sezonu]

Kolejna inicjatywa pojawiła się za sprawą byłego dziennikarza TVP i jednocześnie byłego partnera córki postkomunistycznego bonza - Weroniki Rosati - Mariusza Maxa Kolonko. Dziennikarski celebryta, ogłosił na Twitterze powstanie partii #R Revolution.

Do grona "świeżych" liderów, rzekomo nieuwikłanych w politykę dołączyła była pogodynka Angelika Jarosławska-Sapieha, która ogłosiła powstanie partii "Biała Róża". Do tej pory Jarosławska zasłynęła jako była prezenterka pogody, która po zaledwie kilku tygodniach znajomości wyszła za mąż za księcia Egona Sapiehę i przyjęła nazwisko męża wywodzącego się z arystokratycznej rodziny.  

[polecam:https://niezalezna.pl/278571-i-to-ma-byc-partia-ekspertow-nie-uwierzycie-kto-ja-zaklada]

Ogłosiła się też samozwańczą reprezentantką państwa polskiego podczas międzynarodowej konferencji na Krymie między 17 a 20 kwietnia tego roku, która jest forum spotkań przede wszystkim rosyjskich biznesmenów.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdementowało informacje Jarosławskiej, jakoby wiedziało o jej wizycie w Jałcie.

Mimo buńczucznych zapowiedzi arystokratka z awansu społecznego postanowiła jednak partii nie zakładać. Swoją decyzję przedstawiła w krótkim filmiku w mediach społecznościowych. Była pogodynka zapewnia, że broni nie składa i schodzi do... podziemia.

Ja mówię stanowcze "nie" i dlatego stworzyłam "Białą Różę", ale bardzo szybko przekonałam się, że tworząc partię polityczną w Polsce, gdzie polityka jest po prostu zupełnie dziecinna, zupełnie śmieszna, nie da się stworzyć prawdziwego ruchu oporu, ale za to mogę zaszkodzić wszystkim tym z którymi pracuję - przedsiębiorcom, ekspertom

- oznajmiła Angelika Jarosławska-Sapieha.

Dlatego robimy coś innego. Nie rezygnujemy z tego pomysły, ale tworzymy anty-partię, prawdziwy ruch oporu. Partię polityczną podziemia. "Biała Róża" zejdzie do podziemia

- wyjaśniła.

Pani Angelika proponuje utworzenie niezależnych sądów obywatelskich, niezależnej prokuratury i niezależnej policji, bo - jak twierdzi - wielu ludzi siedzi dzisiaj w więzieniach "zupełnie niewinnie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl