Wzrost notowań premiera i prezydenta

/ Fot. P. Tracz Kancelaria Premiera [CC0]

  

43 proc. badanych dobrze ocenia w marcu pracę rządu Mateusza Morawieckiego (wzrost o 6 punktów proc.). 43 proc. ocenia tę pracę źle - wynika z sondażu Kantar Public. 44 proc. jest zadowolonych z pracy premiera, 41 proc. niezadowolonych. 49 proc. dobrze ocenia prezydenta Andrzeja Dudę. 39 proc. - źle.

W marcu dokładnie tyle samo badanych ocenia pracę rządu negatywnie, jak pozytywnie (po 43 proc.). 14 proc. ankietowanych nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.

"Choć na początku 2019 r. znacząco spadł odsetek osób zadowolonych z działalności rządu na rzecz badanych wypowiadających się krytycznie, w marcu opinie wyrównały się"

- podkreśla Kantar Public.

W marcu odsetek osób dobrze oceniających pracę rządu zwiększył się o 6 punktów procentowych. Również o 6 punktów procentowych zmniejszył się odsetek badanych o przeciwnym stanowisku – źle oceniających rząd.

Według sondażu działalność rządu Mateusza Morawieckiego najlepiej oceniają wyborcy PiS – 92 proc. ocen pozytywnych, Kukiz'15 (50 proc.) oraz osoby o poglądach prawicowych (76 proc.). Najbardziej krytyczni w swojej ocenie są wyborcy PO (78 proc. negatywnych opinii), a także wyborcy PSL (71 proc.) oraz respondenci o poglądach lewicowych (61 proc.) i centrolewicowych (60 proc.).

Rząd lepiej oceniają osoby powyżej 60. roku życia oraz emeryci i renciści, osoby wierzące i regularnie praktykujące, dobrze oceniające swoją sytuację materialną oraz badani interesujący się polityką. Gorsze oceny wystawiają rządowi dwudziestolatkowie, prywatni przedsiębiorcy oraz mieszkańcy regionu pomorskiego. Osoby nie posiadające dzieci częściej krytykują rząd. Osoby niepraktykujące religijnie również częściej wystawiają rządowi negatywne oceny.

Częściej dobrze niż źle oceniany jest także sam premier Mateusz Morawiecki. 44 proc. Polaków jest zadowolonych z jego pracy, a ocenę negatywną wystawia mu 41 proc. badanych. 15 proc. ankietowanych nie ma sprecyzowanego zdania w tej sprawie. W porównaniu do wyników z lutego, w marcu ocena Mateusza Morawieckiego poprawiła się o 5 punktów procentowych; o 5 punktów procentowych mniej badanych wystawiło mu oceny negatywne.

Szef rządu otrzymuje najwięcej ocen pozytywnych od wyborców PiS (94 proc.) i Kukiz'15 (67 proc.) oraz osób o poglądach prawicowych (78 proc.). Pracę premiera najgorzej oceniają osoby popierające PO, PSL (w obu grupach 74 proc. ocen negatywnych), partię Wiosna (79 proc.), a także badani o lewicowych (62 proc.) i centrolewicowych (58 proc.) poglądach politycznych.

Największe zadowolenie z pracy premiera odnotowano wśród osób powyżej 60. roku życia, mieszkańców miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców, badanych o statusie zawodowym kierownik/specjalista, osób wierzących i praktykujących, a także interesujących się polityką i dobrze oceniających swoją sytuację materialną. Gorsze oceny odnotowano wśród pięćdziesięciolatków, osób z wykształceniem zawodowym, mieszkańców regionu pomorskiego oraz wśród niepraktykujących religijnie. Częściej krytycznie o pracy premiera mówią osoby niepracujące niż pracujące.

W marcu także prezydent Andrzej Duda częściej jest oceniany dobrze niż źle. Z jego działalności zadowolonych jest 49 proc. Polaków (wzrost o 5 punktów procentowych); przeciwnego zdania jest 39 proc. respondentów (spadek o 4 punkty procentowe). 12 proc. badanych nie potrafi jednoznacznie ocenić, czy prezydent dobrze wypełnia swoje obowiązki.

Wypełnianie obowiązków przez prezydenta Andrzeja Dudę, podobnie jak w przypadku rządu i premiera, najlepiej oceniają wyborcy PiS (97 proc. ocen pozytywnych) i Kukiz'15 (75 proc.) oraz osoby o prawicowych poglądach politycznych (81 proc.). Najgorzej działalność prezydenta Dudy oceniają osoby popierające PO - 74 proc. ocen negatywnych, PSL (74 proc.) i Wiosnę (75 proc.), oraz badani o lewicowych (56 proc.) i centrolewicowych (57 proc.) poglądach politycznych.

Z pracy prezydenta częściej zadowolone są osoby powyżej 60. roku życia, mieszkańcy Małopolski oraz mieszkańcy największych miast, emeryci i renciści oraz badani, którzy nie pracują zawodowo, osoby wierzące i praktykujące, a także te, które dobrze oceniają własną sytuację materialną i badani, którzy interesują się polityką. Najbardziej niezadowoleni z tego, jak Andrzej Duda wypełnia swoje obowiązki, są pięćdziesięciolatkowie, badani z wykształceniem zawodowym, mieszkańcy regionu pomorskiego, osoby niepraktykujące religijnie oraz pracujący zawodowo, a w szczególności prywatni przedsiębiorcy oraz robotnicy, a także osoby, które źle oceniają swoją sytuację materialną.

Sondaż Kantar Public został przeprowadzony w dniach 8-13 marca metodą wywiadów bezpośrednich na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1015 mieszkańców Polski, w wieku 15 i więcej lat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Znamy szczegóły zablokowania części zapisów szczytu UE. Premier: Zabezpieczyliśmy interesy Polaków

/ Twitter.com/@PremierRP

  

Zapisy wniosków końcowych ze szczytu, które mówiły o dojściu UE do neutralności klimatycznej do 2050 r., zostały zablokowane przez Polskę i kilka innych państw unijnych. - Zabezpieczyliśmy tym samym interesy polskich przedsiębiorców, interesy polskich obywateli - ocenił premier Mateusz Morawiecki. PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu, informuje, że polski premier stał się obiektem ataków ze strony przedstawicieli Europy Zachodniej.

Według źródeł przeciwko wyznaczaniu daty na neutralność węglową były - obok Polski - też Czechy, Węgry i Estonia. Większość krajów członkowskich chciała, żeby szczyt UE zobowiązał Komisję Europejską i Radę UE do stworzenia ram mających określić, jak zapewnić transformację do neutralności klimatycznej UE do 2050 r., ale nie udało się do tego przekonać wszystkich. Wnioski ze szczytu przyjmowane są jednomyślnie.

- Wraz z Grupą Wyszehradzką, także Estonią doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że w konkluzjach nie został ujęty ten rok 2050 r. Przekładając to na język praktyczny, oznacza (to), że nie przyjęliśmy dzisiaj dodatkowych, jeszcze bardziej ambitnych celów klimatycznych. Zabezpieczyliśmy tym samym interesy polskich przedsiębiorców, interesy polskich obywateli, którzy ponosiliby ryzyko dodatkowego opodatkowania, dodatkowych kosztów

 – powiedział w przerwie obrad Mateusz Morawiecki.

- Nie mogliśmy się na to zgodzić, musimy mieć całą bardzo dokładną analizę, jak również konkrety na stole; co, jakie mechanizmy kompensacyjne, jakie dodatkowe środki mogą być przeznaczone dla Polski, dla polskich obywateli, polskich przedsiębiorców, tak, żebyśmy znowu nie zostali złapali w pułapkę ofsajdową, tak jak nasi poprzednicy

- dodał szef polskiego rządu.

[polecam:https://niezalezna.pl/276617-czesc-zapisow-koncowych-szczytu-ue-zablokowana-min-przez-polske-nie-mozemy-na-to-pozwolic]

Z przecieków ze szczytu wynika, że za przyjęciem tych zapisów bardzo mocno opowiadała się Francja. Dyskusja, w której brali udział m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezydent Francji Emmanuel Macron - według źródeł - "była ostra".

Niemcy, które dopiero w ostatnim czasie dołączyły do rosnącej większości w UE, która chce neutralności klimatycznej do 2050 r., nie brały aktywnego udziału w tej debacie.

- Niemcy milczą, bo korzystają na tej sytuacji

 - oceniło źródło PAP. Politycy w Berlinie obawiają się, że cel neutralności klimatycznej będzie niekorzystny zwłaszcza z punktu widzenia ich przemysłu samochodowego.

PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu, informuje, że polski premier stał się obiektem ataków ze strony przedstawicieli Europy Zachodniej.

Strategia klimatyczna, nad którą od jakiegoś czasu pracuje UE, ma wyznaczać nowe cele dotyczące redukcji gazów cieplarnianych i zdecyduje o tym, jaki będzie kształt unijnej polityki w tym zakresie na najbliższe dekady. Scenariusz, który zakłada, że do 2050 roku unijna gospodarka będzie neutralna pod względem emisji CO2, oznacza, że będzie ona tyle samo pochłaniała, co emitowała gazów cieplarnianych.

[polecam:https://niezalezna.pl/276605-goraco-w-brukseli-polska-blokuje-decyzje-unijnego-szczytu-rozmowy-przedluzaja-sie]

Zamiast 2050 r., który został wykreślony z wniosków końcowych, zapisano w nich odniesienie do porozumienia paryskiego. W przypisie znalazło się jednak zdanie, że dla znaczącej większości krajów członkowskich 2050 r. ma być rokiem dojścia do neutralności klimatycznej.

Część państw UE chciała, aby szef Rady Europejskiej Donald Tusk przygotował deklarację dla ambitnych państw. Ten jednak miał powiedzieć: "To nie moja rola".

Komisja Europejska, która jesienią ubiegłego roku przedstawiła długoterminową wizję neutralnej dla klimatu gospodarki do 2050 r., wskazała, że jej realizacja będzie wymagać wspólnych działań w siedmiu obszarach. Chodzi o efektywność energetyczną; energię ze źródeł odnawialnych; czystą, bezpieczną i opartą na sieci mobilność; konkurencyjny przemysł i gospodarkę o obiegu zamkniętym; infrastrukturę i połączenia międzysystemowe; biogospodarkę i naturalne pochłaniacze dwutlenku węgla, a także wychwytywanie i składowanie CO2 w celu rozwiązania problemu pozostałych emisji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl