Tajemnicza wolta "Gazety Wyborczej"? Mocno dostało się... Millerowi, Giertychowi i Kamińskiemu!

Leszek Miller / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Koalicja Europejska przygotowuje się do wyborów do europarlamentu, ale w jej szeregach mogło już zostać zasiane ziarno niepewności. Wszystko przez to, że media, które dotychczas pozytywnie pisały o Schetynie i jego koalicjantach... zmieniły kurs. Poznańska "Gazeta Wyborcza" nie zostawiła suchej nitki na Leszku Millerze, kandydacie Koalicji z listy wielkopolskiej. Rykoszetem oberwali też Giertych i Kamiński.

"Gazeta Wyborcza" znana jest z krytycznego nastawienia do Prawa i Sprawiedliwości. Redaktor naczelny tej gazety Adam Michnik nie ukrywa także sympatii do Koalicji Europejskiej. Na jednej z imprez Komitetu Obrony Demokracji otwarcie powiedział, że w nadchodzących wyborach głosował będzie na kandydatów związanych ze Schetyną i jemu podobnymi.

Być może jednak coś się zmienia, także w linii, jaką prezentuje "Wyborcza". Wczoraj w poznańskim wydaniu tego pisma ukazał się artykuł Adama Kompowskiego pt. "Wybory do europarlamentu 2019. Leszek Miller na liście Koalicji Europejskiej? Mam wrażenie, że ktoś chciał sobie ze mnie zakpić". To nie będzie miła lektura dla sympatyków Koalicji Europejskiej. Autor bardzo krytycznie wyraża się o Leszku Millerze, który stał się jednym z ważnych elementów koalicji - wystartuje z drugiego miejsca na wielkopolskiej liście.

"Koalicja Europejska grupuje wszystkie „stare” partie przeciwne władzy Prawa i Sprawiedliwości, i dobrze, że jest w niej także SLD. Ale dla mnie ważny jest skład całej listy wyborczej. Pomińmy nawet tę PZPR-owską przeszłość i dajmy Millerowi na plus to, że jako premier wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej. Jednak potem – trochę jakby oszalał. Bo co innego powiedzieć o polityku neoliberalnym (a takim bez wątpienia był, mimo lewicowego szyldu), który na złość kolegom z SLD wstępuje do roszczeniowej, populistycznej i antysystemowej Samoobrony Andrzeja Leppera?"

- pisze Adam Kompowski.

Dalej jest jeszcze ostrzej - publicysta porównuje Millera do... Romana Giertycha i Michała Kamińskiego, obecnie jednych z najbardziej zagorzałych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Momentami, aż chce się spojrzeć, czy na pewno czytamy "Gazetę Wyborczą"...

"Zakładając pasiasty krawat, Miller umieścił się w jednej przegródce z Romanem Giertychem czy Michałem Kamińskim, którzy są w stanie o 180 stopni zmienić swoje miejsce na scenie politycznej, byle tylko nie zniknąć pod powierzchnią politycznej kotłowaniny. A promowanie Magdaleny Ogórek jako kandydatki lewicy w wyborach prezydenckich w 2015 r. ostatecznie przekreśliło moje wyobrażenie o Millerze jako o polityku jeśli nie ideowym, to przynajmniej skutecznym"

- napisano.

Wracając do Millera, puenta tego artykułu raczej go nie ucieszy.

"Dodam jeszcze, że w sobotę Millera na konferencję prasową do Poznania przywiózł szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty, czarny charakter afery Rywina. Trudno o większą antyreklamę."

- dodał Kompowski.

Ciekawi jesteśmy, co na to sam Adam Michnik. Może jeszcze nie jest za późno, by zmienić zdanie w kwestii głosowania?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Wyborcza, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trzęsienie ziemi na Filipinach

zdjęcie ilustracyjne, / twitter.com/printscreen/@sunstaronline

  

14 osób rannych, zniszczone budynki i drogi to wstępny bilans niedzielnego trzęsienia ziemi na wyspie Mindanao na południu Filipin. Amerykańska służba geologiczna zweryfikowała jego magnitudę z 6,9 do 6,8.

Uściślono też, że epicentrum trzęsienia znajdowało się na głębokości 28,2 km i w odległości 61 km na południowy zachód od głównego miasta wyspy, Davao.

Potwierdzono wcześniejsze doniesienia, że nie ma zagrożenia tsunami.

W Davao 14 osób zostało lekko rannych. Drogi i budynki, w tym gmach miejscowych władz, zostały uszkodzone, w mieście nie ma prądu.

Jak podaje Reuters, w czasie trzęsienia ziemi w mieście był prezydent Rodrigo Duterte, który stąd pochodzi.

"Nic mu się nie stało. Prezydent wraz z córką w czasie trzęsienia byli w domu. Pierwsza Dama Honeylet wracała w tym czasie do domu. Mówiła, że jej samochód jedynie zaczął się kiwać na boki; nic jej się nie stało"

- poinformował rzecznik prasowy prezydenta Salvador Panelo.

Do poprzedniego trzęsienia ziemi na Mindanao doszło pod koniec października. Zginęło wtedy 21 osób, a ponad 400 zostało rannych.

Filipiny są jednym z najbardziej narażonych na katastrofy regionów na świecie. Każdego roku kraj ten jest atakowany przez około 20 silnych burz tropikalnych i znajduje się w tzw. pacyficznym pierścieniu ognia, czyli strefie częstych trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych na Pacyfiku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl